Zbiórka odetkać szczęście - zdjęcie główne

odetkać szczęście

1 000 zł z 1 000 zł (Cel)
Wpłaciło 15 osób

Dziś trochę inaczej. Poznajcie historię Tytusa. 

Jest to dziecko kotki wolno żyjącej. Mieszkał sobie maluch w bardzo niebezpiecznym miejscu, gdzie kociaki w każdej chwili mogły stracić życie. 

Gdy tylko ukazał się naszym oczom, zapadła decyzja - odławiamy. Niestety brak miejsc w domach tymczasowych, niweczył nasze plany. W końcu zadzwonił telefon. Dziewczyna szukała rudego kota. Rudych u nas brak. Ale chwila! On jest rudy. Niestety niezsocjalizowany do końca z człowiekiem, nawet odrobaczenia nie było, nie wspominając o szczepieniu. Kurczę! My tak nie robimy!

Mętlik w głowie. Co ważniejsze? Nasze procedury? Czy może jego życie i okazja, która mogła się nie powtórzyć? Okazja na dom!

Rozmowa telefoniczna przebiegła bardzo obiecująco. Dom odpowiedzialny, doświadczony i z wielkim serduchem do zwierzaków. No to łapanka! Furczenie, warczenie i ucieczka. Ale, że niby my nie damy rady? Mamy go. Odrobaczyliśmy i odpchliliśmy. Wieziemy.

Od progu zakwitła miłość. To było to! Rudy, bez tymczasowania znalazł rodzinę. Pierwszy raz nie musiałyśmy nic, to dom stały zatroszczył się o wszystko. W dwa dni Tytus zsocjalizował się z człowiekiem. Socjalizacja z innymi zwierzakami, również przebiegała pomyślnie.

Mieszkał sobie maluch bezpiecznie. W między czasie szczepienie, kastracja. 

Tak mijały kolejne miesiące. Pełna micha, towarzystwo zwierzaków i ogromna miłość między nim, a dziewczyną, która go pokochała od pierwszego mruczenia.

Niestety sielanka nie trwała długo. Z młodym zaczęło się coś dziać. Przestał oddawać mocz. Bieg do weta. Badania potwierdziły kryształy, które po prostu kawalera "zatkały".

Niestety problemy przeważnie chodzą parami. Utrata pracy, spowodowała problemy finansowe opiekunki. Zapłakana, załamana i zdezorientowana zadzwoniła do nas. 

Wiecie co nas rozwaliło? Słowa skierowane do nas "Ja kocham jego nad życie, przepraszam Was, że nie jestem w stanie mu pomóc, że wszędzie kwestia finansowa musi wszystko psuć"

A my? Udowodnimy, że nie pieniądz tutaj wygra, tylko miłość. Musimy udowodnić, że wiara w ludzi i w miłość do zwierzaków pomoże przetrwać ten ciężki okres.

Jutro (30-08) jest decydujący dzień. Być może Tytus będzie musiał mieć założony cewnik. Codzienne kroplówki muszą postawić go na łapki. Dziś jeszcze nie jest dobrze. Ale od jutra musi być tylko lepiej. 

Wiecie co? Już niedługo Tytus będzie miał swoje pierwsze urodziny,  zrobimy wszystko, żeby do tego dnia był całkowicie zdrowy.

Was prosimy o wsparcie. Bo wiemy, że i Wy chcecie udowodnić, że miłość zwycięży wszystko i przegoni kłopoty. 

Pomóżmy Tytusowi cieszyć się zdrowiem i rodziną, na którą zasłużył. A rodzinie Tytusa życzmy wytrwałości i pokażmy, że jesteśmy z nimi. 

Bardzo tego potrzebują!

Za pieniążki zebrane na tej zbiórce pokryjemy leczenie kawalera, oraz kupimy karmę, żeby pomóc stanąć na nogi rodzinie, która musi trwać!

Teraz mają nas!!!!

Otwórzmy serca!!!!

Dziękujemy wszystkim za okazaną pomoc. Za wpłaty oraz udostępnienia.

Edit z dnia 30-08

W  dniu dzisiejszym lecznica, w której do tej pory był leczony Tytus odmówiła kontynuacji leczenia. Powodem było przejęcie nadzoru nad leczeniem przez nasze Stowarzyszenie. Kot został narażony na utratę życia, dzięki "wspaniałej decyzji" właściciela lecznicy, a zarazem lekarza.

Na szczęście Tytus, w ostatniej chwili, trafił w ręce naszego wspaniałego gabinetu weterynaryjnego. Oni uratowali mu życie, przeprowadzając zabieg cewnikowania, oraz oczyszczania pęcherza. Jeśli nie zrobiliby tego, zapewne w dniu dzisiejszym musielibyśmy podjąć decyzję o eutanazji. Tylko szybkie działanie personelu, tak oddanego przecież naszym wszystkim podopiecznym, uratowało mu życie. Z całego serca Im dziękujemy. Oni są wspaniali!!!

Walka dalej trwa. Podawane są leki, kroplówki. Walczymy!!!

Pomóżcie wygrać nam walkę!!!

Aktualności


  • Stowarzyszenie Kociaki i Psiaki Adopciaki - awatar

    Stowarzyszenie Kociaki i Psiaki Adopciaki

    26.12.18
    26.12.18

    Dzięki Waszemu wsparciu Tytus ma opłacone leczenie. Już jest zdrowy. 😘😘😘 Dziękujemy ❤️

1 000 zł z 1 000 zł (Cel)
Wpłaciło 15 osób

Wpłaty: 15

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
500
danuta - awatar
danuta
100
autostarttest.com - awatar
autostarttest.com
100
Anna - awatar
Anna
10
Ola Bednorz - awatar
Ola Bednorz
20
Ewa Dąbrowska-Konkol - awatar
Ewa Dąbrowska-Konkol
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Od Ryśka - awatar
Od Ryśka
50
Jolanta Lapinska - awatar
Jolanta Lapinska
10

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij