Kamil Madera
Kilka dni temu Pinia była na kolejnej wizycie w klinice weterynaryjnej. Zrobiono jej nowe RTG i w tej chwili dzieje się to na co doktor Gugała liczył najbardziej, czyli postępujące mocno samo gojenie się kolanka. Jej kolanko nie będzie wymagało operacji – o tym dowiedzieliśmy się właśnie teraz. Problem leżał głównie w jej zrastających się młodych kościach, a raczej zagadce czy rzepka sama zacznie się zrastać czy trzeba będzie pomóc jej poważnym zabiegiem chirurgicznym. Pinia jeszcze nieco kuśtyka i chodzi nie równo, ale jest z nią coraz lepiej.
Mimo, że nie doszło do operacji, do tej pory łącznie wydaliśmy na leczenie Pini ponad 600zł. Zdecydowaliśmy, że pozostała kwota ze zbiórki pomoże innym leczonym przez nas kotom (obecnie to dwa cudne 2 mies. maluchy Melon i Batman oraz piękna roczna kotka Szyszka, która pojawiła się u nas....dziś rano :) -wszystkie nowe na zdjęciu. Zapraszamy do nas i całego zwierzyńca w odwiedziny.
Dziękujemy Wam z całego serca za pomoc !







Kicia stara się poruszać, ale robi to z trudem i bólem, jej prawą łapkę potrącił samochód, zdołała uciec, ale ma złamanie w stawie kolanowym, co potwierdziły zdjęcia rtg.
Radzi sobie jak może. Bardzo chcemy poprawić jej komfort życia, żeby jak inne kociaki mogła normalnie i bez bólu się poruszać. 
