Ratujemy Irka- ostatnia szansa..

owner

Joanna Balcar

Organizator zbiórki

Zbiórka

Czesław Niemien śpiewał kiedyś - "bo ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie dzięki nim. Nie! Nie! Nie! "


Pięć lat temu zdiagnozowano u męża raka nerki. Guz był tak duży, że postanowiono usunąc cały organ.W niedługim czasie pojawiły się przerzuty na płuca, a co za tym idzie - kolejna operacja, a po niej kolejne przerzuty. Nadszedł czas na chemioterapię ( w tabletkach, bo na raka nerki innej nie ma) - SUTENT i INLYTA. O ile to pierwsze trzymało chorobę w ryzach przez ponad rok, to to drugie pogorszyły tylko stan męża. I nadszedł dzień, kiedy mąz usłyszał w swojej poradni - "nie mamy już nic dla Pana do zaoferowania, o NFZ by refundował". Wtedy zaczęła się walka, najpierw z myślami, które drążyły dziury w mózgu, z systemem i z pieniędzmi, bo znalazła się jeszcze jedna szansa - ostatnia szansa... czyli leczenie alternatywne. Dzięki ludziom dobrej woli udało się nazbierać na trzy miesiące kuracji dożylną witaminą c. Miesięczny koszt takiego leczenia to ponad 4 tysiące złotych. 

Do tego trzeba doliczyć odpowiednią dietę, bez cukry, bez glutenu i bez konserwantów. Kolejne suplementy to vilcacora, tahuari i amigdalina zwana witaminą B17. W chwili obecnej podajemy też olej CBD i lamininę. To wszystko kosztuje około 8 tysięcy złotych miesięcznie... tyle jest warte życie ludzkie. Nie wliczam w to wszystko kosztów stresu, bólu i żalu do nie wiadomo kogo - to one kosztuja najwięcej. Mąż ma możliwość leczenia się dodatkowo w niemieckiej klinice, która łączy leczenie konwencjonalne z alternatywnym, ale... to kosztuje, bardzo dużo. Sam pobyt chorego z opiekunem przez dwa tygodnie to koszt około 50 tys. złotych. Markery nowotworowe spadają, jednak guzy nadal są. Liczy się czas, którego jest już coraz mniej. Dlatego proszę Was - pomóżcie nam. Nie pozwólcie aby rak odebrał mi męża, a naszym dzieciom ojca. Przegralismy walkę, ale wojna jeszcze przed nami ...


W zamian za każda pomoc będę codziennie odwdzięczać się każdej osobie, która się do mnie zwróci, swoją wiedzą, radą i pomocą związaną z leczeniem naturalnym nowotworów, żeby juz nikt nie musiał błądzić po omacku tak, jak my błądziliśmy osiem miesięcy temu.

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca

    21.02.17
    21.02.17

    :)

  • Dagmara

    20.02.17
    20.02.17

    Trzymam kciuki!

  • Anonimowy Darczyńca

    20.02.17
    20.02.17

    Walczmy o szczęście tej rodziny, to wspaniałe uczucie gdy można nawet niewielką cegiełką przyczynić się do odzyskania zdrowia i szansy na dalsze życie :)

owner

Joanna Balcar

Organizator zbiórki

Wpłaty - 31

  • Avatar Teltom
    20
    Teltom
  • Avatar Monika
    80
    Monika
  • Avatar Tomek
    20
    Tomek
  • Avatar Lucyna
    10
    Lucyna
  • Avatar Adam Śliwka
    25
    Adam Śliwka
  • Avatar Monika Pieczewska
    120
    Monika Pieczewska
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    30
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    100
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    1
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    10
    Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe !

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Obróć, aby zobaczyć stronę