Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Ile warte jest życie konia, który zarobił dla swojego pana dużo pieniędzy? Który kilka lat swojego życia dawał z siebie wszystko biorąc udział w wyścigach?Czy tylko tyle aby przyjechać do Polski i stać się kiełbasą?Roman, bo tak mu na imię przyjechał z Irlandii wraz z transportem mnóstwa koni. Niestety ze względu na swój stan zdrowia został zauważony tylko przez handlarza.Dzięki zupełnemu zbiegowi okoliczności dowiedziałam się o nim...Postanowiłam pojechać..To co zobaczyłam przekroczyło wszelkie moje najczarniejsze wizje.Moim oczom ukazał się skrajnie wychudzony, kulejący bardzo na tylną nogę Roman.W jego oczach można było wyczytać tylko rezygnację i brak nadzieji. Zastanawiałam się jak dam radę finansowo żeby go wykupić do niedzieli....dostałam telefon że koń się położył i albo zabieram albo jedzie w podróż w jedną stronę....Nie mogłam inaczej...Roman jest w tej chwili w klinice na Służewcu..Dzięki mojej szybkiej reakcji żyje, ale stan zdrowia pozostawia wiele do życzenia.Błagam o pomoc...Na dzień dziesiejszy..koszty kliniki wynoszą ponad 1500 zł..leczenie niestety nie dobiegło jeszcze końca...bardzo prosimy o wsparcie.



Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Mariola Jończak-Brol
Pomagam