Cy Chu
Moi Drodzy,
przegraliśmy w tej nierównej walce.
FIP zaatakował ze strony, której się nie spodziewaliśmy. Walka od diagnozy trwała 2 tygodnie. Wczoraj i dzisiaj walczyliśmy ze śmiercią, ale przychodzi moment kiedy trzeba się pożegnać. Nie mogła już cierpieć. Odeszła jak to Ona, przez całe swoje życie, na własnych zasadach. Z bólem zostaliśmy już tylko my. Ona mam nadzieję śmiga za tęczowym mostem i kiedyś się spotkamy na zawsze.
Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli.
Za wpłaty jak i za słowa wsparcia. Wszystkim, którzy trzymali kciuki i oferowali pomoc.
Zbiórki na razie nie zamykam.
Część pomoże nam pokryć koszta, które dotąd ponieśliśmy choć to kropla w morzu. Resztę chcemy przeznaczyć dla tych, którzy tej pomocy nadal potrzebują. My się jakoś odbijemy finansowo, a nie wszyscy mają zaplecze do walki.
Jeżeli z jakiegoś powodu nie zdążyłeś/łaś wpłacić albo chcesz się po prostu dołożyć, to jeszcze kilka dni będzie otwarta.
Żegnaj Myszko ❤️
Uparta do końca.
.








Anonimowy Darczyńca
Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia. Agnieszka U.
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia
Anonimowy Darczyńca
Trzymaj się kitku