Katarzyna Sas
Dzisiaj kolejny raz byłam u pana Piotra z rosołem. Każdego dnia dłużej rozmawiamy... jego wiedza mnie onieśmiela. Z wykształcenia, Pan Piotr, jest nauczycielem historii. Kiedy go słucham - mogę o nim powiedzieć tylko jedno... zwyczajnie niezwykły człowiek! Na pierwszym planie pomocy potrzebny jest kontener - lata bezdomności obrodziły w mini składowiska śmieci. Ręce do pracy są, potrzebujemy tylko albo aż pieniążków do działania. Jesteście z nami? Czynienie dobra jest fajne... prosimy o wsparcie!






Warto pomóc w tej sprawie. Pan Piotr jest człowiekiem o wielkim sercu. Wszystko oddaje wolno żyjącym kotom, które znajdują u niego dach nad głową i miłość. Sam nie dojada, a kociakom jedzonko wysypuje się z misek. To On, prawie rok temu, zawstydził mnie słowami: „Ja kocham zwierzątka, więc jakbym mógł je jeść”. Nawet zapytał nieśmiało, czy aby ten rosołek, który mu przywożę, nie jest przypadkiem ugotowany na mięsie? Nie jest!🥕 Jestem wegetarianką.

