Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Jesteśmy właścicielami wspaniałej półtorarocznej kotki Ozi która znalazła się w naszym mieszkaniu jak to często bywa przez zupełny przypadek. Żona znalazła ją gdy miała kilka miesięcy siedzącą przy ruchliwej ulicy. Udało nam się ją wyleczyć i odkarmić a nasz dziesięcioletni kocur Todo wziął ją pod swoje skrzydła. Narodziła się piękna przyjaźń między tymi futrzakami i serce rosło jak się patrzyło na ich wspólne zabawy. Sielanka trwała do końca września 2023r gdy nagle Todo zaczął gasnąć w oczach, brak apetytu, problemy z oddychaniem, apatia. Diagnoza - ropniak opłucnej. Szpital, dreny w klatce piersiowej długa antybiotykoterapia. Wszystko to dużo nas kosztowało ale wygraliśmy... nigdy nie zapomnimy jego radości po powrocie do domu. Na tą chwilę po jego chorobie nie ma śladu a nawet jak by mu lat ubyło. Gdy już myśleliśmy, że teraz będzie już tylko lepiej i odbudujemy finanse przyszedł grudzień i dostaliśmy pięścią między oczy....Nasza Ozi stała się apatyczna nie chciała jeść, dostała gorączki. Szybka wizyta w klinice, badania, USG, RTG. Diagnoza nie jednoznaczna ale płyn w opłucnej i trochę w otrzewnej podpowiedział lekarzowi że może to być śmiertelna choroba wirusowa ale na potwierdzenie trzeba było czekać kilka dni aż wyniki posiewu wydzieliny potwierdzą lub wykluczą najgorsze. Postanowiliśmy działać i przyjąć najgorszy scenariusz. Dobrzy ludzie podpowiedzieli co robić jakie leki zdobyć i podawać. Ozi została w szpitalu z drenami a my działaliśmy. Codziennie przyjeżdżaliśmy do niej i podawaliśmy lekarstwo przy zrozumieniu i pomocy personelu kliniki za co podziękowania i szacunek z naszej strony. Po czterech dniach Ozi wraca do domu i tu szok, leki działają a po niej nie widać że ma w sobie śmiertelnego wirusa. Przed nią długa i kosztowna terapia ale widać że podjęła walkę a jej zachowanie daje nam wielką nadzieję na pokonanie choroby. Niestety te dwie następujące tak szybko po sobie sytuacje spowodowały, że nasze możliwości finansowe się wyczerpały i systematycznie rośnie zadłużenie. Dobrzy ludzie, którzy wsparli nas bardzo mocno psychicznie i swoją wiedzą, doradzili byśmy spróbowali poprosić was o jakąkolwiek pomoc finansową by móc kontynuować leczenie bez strachu, że nagle może zabraknąć środków na kontynuację terapii. Nie wiemy czego się spodziewać ale jesteśmy pełni nadziei, że te dwie bratnie dusze, dzięki Wam jeszcze długo będą z nami.


Dzisiaj zakończyliśmy 84 dzień obserwacji 168 dzień leczenia, Ozi wygrała z tą chorobą i oficjalnie jest ozdrowieńcem. Jesteśmy strasznie szczęśliwi, że tak to się skończyło i pragniemy podziękować wszystkim którzy się do tego przyczynili. Macie wielkie serca.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
