Zbiórka Piotruś liczy na Twoją pomoc... - miniaturka zdjęcia

Piotruś liczy na Twoją pomoc...

„ Marzę by to wszystko było za nami i okazało się złym snem, który przeminął”.- wyznaje mama Piotrusia

            Na początku było jak w każdej rodzinie. Pierwsze dziecko, wielka radość!

Piotruś urodził się zdrowy, śliczny, bardzo energiczny. NIC nie wskazywało na to, że pojawią się tak ciemne chmury nad ich głowami!!!

            Trudno uwierzyć, że tak nagle się wszystko zmieniło! Przecież Piotruś w wieku 5 m-cy siedział już podpierany, uśmiechał się, wyciągał rączki!... Aż pewnego dnia Jego rozwój zaczął się cofać. W wieku 8 miesięcy zaczął przewijać się przez różnych specjalistów. Nie umiał już siedzieć, nastąpił spadek napięcia mięśni całego ciała, zaczęło uciekać lewe oczko. Do tego często wpadał w silne drgawki! Oczekując pomocy specjalistów i szpitali, rodzice dostali swój numerek - w długiej liście, z odległym terminem wizyty!!! Rozpoczęli, więc jak większość zrozpaczonych rodziców uderzać do prywatnych gabinetów i oddalonych nieraz daleko klinik – na własną rękę i za własne pieniądze…

Rezonans, EEG i masa innych badań ujawniły u Piotrusia padaczkę, opóźnienie rozwoju psychomotorycznego, małogłowie, nadwzroczność, astygmatyzm obu oczu i podejrzenie zespołu genetycznego… Badania jeszcze trwają, ale jedno jest już pewne i potwierdzone: najpilniej i jak najczęściej rehabilitować malca i nie dopuścić do występowania napadów padaczkowych, po których cała żmudna praca rehabilitantów cofa się w niwecz i trzeba znów zaczynać od nowa.

            Obecnie ciężka praca, determinacja rodziców, wspaniała pomoc rehabilitantki- pani Karoliny przynoszą efekty!! Jednak postępów należy spodziewać się małymi kroczkami, a nie spektakularnych z dnia na dzień, o czym rodzice już wiedzą.

            Mama Piotrusia marzy skrycie „ by synek do niej przeraczkował i znów zaklaskał w rączki”. Małe marzenie, a tak wiele by znaczyło!!

            Piotruś zaczyna właśnie swoją długa zapewne drogę walki o zdrowie! Leczenie było by bardziej skuteczne, gdyby jak najszybciej postawiono ostateczne diagnozy! Piotruś z rodzicami mieszka na wsi 8km od Wschowy. Daleko, więc wszędzie.. Do terapeutów mają 30km. Ich gracik samochód nieraz odmawia posłuszeństwa i często boją się, czy dojadą na miejsce i na czas! Nie ukrywają, że czasem nie odpali wcale i wtedy pożyczają auto od życzliwych znajomych. Koszty paliwa to kolejna ich bolączka niestety. Ale doskonale wiedzą, że jeśli zaniechają rehabilitacji synka mogą nigdy już nie nadrobić straconego czasu.   

            Lekarze obiecują, że będzie robił postępy, ale im wcześniej uzyska pomoc tym lepiej! Dzięki różnym metodom wsparcia i ciężkiej pracy Piotruś może zmienić swoje życie na lepsze! „Nie tracimy nadziei na lepsze jutro, lepszą przyszłość dla Naszego Synka” -zapewniają rodzice. Niestety terapia Piotrusia wymaga dużego nakładu finansowego. Aktualnie koszty przekraczają możliwości finansowe młodych rodziców …

            Kilka kolejnych lat będzie kluczowych dla Jego rozwoju. Dziś ma 13 miesięcy i rozpoczął długą drogę i walkę o zdrowie!

                                               Zwracamy się z prośbą byś Uczestniczył w tej drodze!

Wpłaty - 12

Marlen - awatar
100
Marlen
Anna Chrzastowska - awatar
100
Anna Chrzastowska
Wujek Grzegorz z rodzinka - awatar
1 000
Wujek Grzegorz z rodzinka
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Marlena - awatar
300
Marlena
Mała kwota ale zawsze bliżej celu - awatar
5
Mała kwota ale zawsze bliżej celu
Monika - awatar
5
Monika
Ciocia - awatar
5
Ciocia
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij