Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Hej, to pierwsza moja zbiórka.
Od kilku lat już staram się aktywnie wspierać zbiórki dla zwierzaków wymagających pomocy, organizuje co jakiś czas zbiórki dla wrocławskiego schroniska wśród znajomych, w tym roku zaczęłam pomagać przy łapaniu bezdomnych kotów – czy to kotek na sterylizację, czy to maluchy, które również brałam do siebie do domu tymczasowego, aby bezpieczne mogły rozglądać się za nowym domem na zawsze. Jednak sama mam dość chorowite koty, mój kocur, który jest ze mną od 4 września 2020 chorował na przewlekły koci katar, którego udało nam się pozbyć dopiero w listopadzie 2020. Jednak niedługo po tym, bo zaraz po nowym roku oba moje koty zaczęły chorować na zapalenie dziąseł. Obu kotom został pobrany kawałek dziąsła, kotce przy zabiegu sterylizacji, kocurowi nieco później (wyniki obu badań w załączonych zdjęciach – cena jednego badania 180 zł). Leczone były hedylonem (dziś wiem, że to był błąd, leczenie sterydem trwało AŻ 6 miesięcy – do zmiany skłoniła mnie wizyta na ostrym dyżurze z moją kotką, gdzie przyjęła nas akurat Pani stomatolog, która zaproponowała inną, co prawda też niekoniecznie dobrą metodę, ale dzięki temu zaczęłam się bardziej zagłębiać w temat leczenia, skoro sterydy obciążają organizm). Na początku października trafiliśmy już pod opiekę poleconego kociego stomatologa, przeprowadzone zostało badanie krwi i ogólne oględziny, wizyta u kardiologa i tuż przed samym zabiegiem wizyta z kotką w związku z zapaleniem pęcherza. 29 października koty zostały poddane pierwszemu zabiegowi. Niestety mój kocur stracił kły, ich stan po złamaniu sprawiał mu tyle bólu, że lepszym dla niego rozwiązaniem było je usunął. Kotce poza usunięciem kamienia (którego jak na 1,5 rocznego kota miała mnóstwo :C) usunięto jej także tylniego zęba trzonowego, zabezpieczono złamanego kła, który za 3 miesiące jest do kontroli – wtedy dowiemy się, czy ząb nadaje się na leczenie kanałowe, czy trzeba go usunąć. Oba zabiegi będą wiązać się z kolejnymi kosztami. Ponad to, po wygojeniu się ran, kocur rozpocznie leczenie dziąseł – prawdopodobnie metodą laserową. Leczymy się już teraz 11 miesiąc, od stycznia do czerwca każdy miesiąc to średnio 150 zł na wizyty i leki, które nie przyniosły skutku – przeprowadzane były także kontrolne badania krwi (co 3 miesiące 4x120 zł = 480 zł). Nie zbierałam nigdy paragonów, jednak koszta październikowe dość mocno odczułam. W samym październiku wychodzi 2925 zł. Ponad to ten październik ostro dał mi w kość z wydatkami.. dlatego też postanowiłam zwrócić się o małą pomoc i założyć zbiórkę 😊 Zwłaszcza, że leczenie jeszcze się nie zakończyło i trochę po kieszeni pociągnie.
Uzbierana kwota prędzej czy później wspomoże zwierzaki we wrocławskim schronisku, zbiórki DIOZu, czy mniejsze zbiórki ratujemyzwierzaki.pl/osób prywatnych na leczenie ich pupili – np. tych z FIP, czy osób proszących o pomoc dla domów tymczasowych.

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
