Zbiórka Walczę z rakiem, pomóż mi wygrać - miniaturka zdjęcia

Walczę z rakiem, pomóż mi wygrać

Zbiórka Walczę z rakiem, pomóż mi wygrać - zdjęcie główne

Walczę z rakiem, pomóż mi wygrać

194 615 zł z 2 000 000 zł (Cel)
Wpłaciło 2 507 osób
Wpłać teraz
 
Włodzimierz Korza - awatar

Włodzimierz Korza

Organizator zbiórki

Oczy zalały mi się łzami. W głowie widziałam moją wspaniałą trójeczkę. To było jak przyśpieszony film, trwało zaledwie kilka sekund, ale widziałam wszystko dokładnie...
Od pieluszek, przez przedszkole aż do dziś. Widziałam ich w przyszłości, jak kończą szkołę odbierają świadectwa maturalne. Widziałam jak kończą studia, stają przed ołtarzem. Przeżywają najważniejsze chwile w swoim życiu z najbliższymi u boku. Jest z nimi tata, są babcie, dziadkowie, są wujkowie, ciotki, kuzyni, kuzynki... Tylko mnie tam nie ma...

“Wiem że ma Pani trójkę dzieci, ale nie będę Pani oszukiwać. Tylko przedłużamy życie”.  

To był ten moment. Właśnie wtedy całe życie przeleciało mi przed oczami i zobaczyłam przyszłość moich dzieci beze mnie. To było dokładnie 12 września 2019 roku w czasie konsultacji onkologicznej. Wtedy już wiedziałam, że mam raka. Zdiagnozowali go miesiąc wcześniej. Jednak dopiero wtedy otrzymałam szczegółowe badania. Dopiero wtedy dowiedziałam się, że mam potrójnie ujemnego raka piersi z przerzutami do płuc. Najbardziej agresywnego, z najgorszymi rokowaniami. Czwarte, ostatnie stadium choroby. Leczenie paliatywne...

“Tylko przedłużamy życie…” ale o ile? Tego nikt nie potrafi powiedzieć. Tylko te cholerne statystyki. Nieubłagane twarde liczby, które mówią, że z tym typem raka przeżywalność to 6 do 24 miesięcy.
Jest styczeń 2020 roku, 6 miesięcy od diagnozy. Pierwszy próg mam za sobą, a zegar tyka.

Nie wiem jak wiele czasu mi zostało, nie wiem jak wiele jeszcze mój organizm jest w stanie znieść, ale nie poddam się. Mam trójkę wspaniałych dzieci, mam męża. Mam dla kogo i muszę żyć

Na moje schorzenie nie ma terapii. Każde działanie, każda chemioterapia to strzelanie na oślep i zyskiwanie na czasie. Nie ma dopuszczonej skutecznej metody leczenia potrójnie ujemnego raka piersi. To nie oznacza,  że nie ma nadziei, że nic się nie da zrobić. Jedyną szansą na życie w zdrowiu to badania kliniczne nad nowymi metodami. To moja jedyna szansa. 

Niestety nie w Polsce. Takie terapie testowe przeprowadza się za granicą i są kosztowne. Obecnie próbuję dostać się do kliniki w Nowym Jorku i Los Angeles, gdzie testowana jest metoda CAR-T. W innych nowotworach metoda ta okazała się skuteczna i pacjenci są zdrowi. Wierzę w to, że mi też się uda!!!

Jednak zanim zostanę zakwalifikowana do programu klinicznego potrzebne są badania oraz osobiste konsultacje na miejscu. Badania te są nieosiągalne w Polsce i prawdopodobnie w Europie też nie. Czeka mnie wylot do USA, a to wszystko kosztuje.


Dotychczas  z mężem dawaliśmy sobie radę finansowo, a w ostatnim czasie również wspierała nas rodzina i bliscy. Mąż praktycznie jest cały czas przy mnie. Na każdej wizycie, konsultacjach. Od września zjechaliśmy po Polsce ponad 8000 km szukając rozwiązania. To wszystko kosztuje i to niemało. Wizyty, paliwo leki i wspomagacze, żebym jak najdłużej mogła funkcjonować. To kwoty liczone w tysiącach złotych.
Teraz trafiliśmy na ścianę. Wylot do USA to ponad nasze możliwości, a to tylko badania i konsultacje. Później terapia. To łącznie może kosztować nawet 2 miliony złotych. Ostatecznej kwoty jeszcze nie znamy. 

Los tak wycenił moje życie, ale sami nie jesteśmy w stanie tych kosztów pokryć. Dlatego muszę zrobić coś, co nie jest dla mnie łatwe. Poprosić cię o pomoc.

O pomoc w pokryciu kosztów konsultacji i leczenia, abym w przyszłości mogła spełnić swój rodzicielski obowiązek. Mam do wychowania trójkę dzieci, które potrzebują mamy. Mam do wyprawienia dwie komunie i trzy wesela swoim dzieciom.  Nie mogę pozwolić, aby te wspaniałe chwile życia moje dzieci przeżywały bez mamy. Pomóż mi dożyć do tego czasu. 


[14.05.2020]


“Jeśli chcesz ujrzeć tęczę, musisz dzielnie przetrwać deszcz.” - Masashi Kishimoto

Kolejny czwartek, kolejna chemia. Pytanie na ile uzasadniona i na ile sensowna?
Niestety coś nie działa. Czy to chemia przyjmowana w Polsce, czy lek z terapii testowej który Ania od wielu tygodni dzielnie przyjmuje?
Tego nie wiemy i się nie dowiemy... póki Ania nie zostanie przebadana co możliwe jest tylko w w San Francisco. Choroba postępuje. Po zwiększeniu dawki chemii guz przestał rosnąć, ale się nie zmniejsza. Coś nie działa...

Pandemia niestety krzyżuje wszystkie plany i nie możemy w normalnym trybie kontynuować leczenia. Dlatego staraliśmy się o wizy i pozwolenie o przekroczenie granicy USA. Dziś się to udało. Dziś dzięki dużemu wsparciu Pani konsul dostaliśmy potwierdzenie, że możemy lecieć.

Teraz rysują się dwa scenariusze, które prawdopodobnie i tak bedą miały to samo zakończenie:
1. Jeżeli sprowadzany lek testowy działa, to prawdopodobnie trzeba zmienić chemię. Tu na miejscu pytając o propozycje zmiany, wdrożenia czegoś nowego słychać wymowne milczenie… Tak, dziś Ania wyszła z gabinetu lekarskiego bez pomysłu na przyszłość...

2.Jeżeli okaże się że lek nie działa, albo oba specyfiki nie działają to alternatywą jest terapia w Stanford, o której wspominaliśmy po pierwszej wizycie w tej klinice.
Tam już czekają, są gotowi podjąć leczenie - 1 czerwca mamy umówioną wizytę!

Który scenariusz by się nie spełnił finał i tak jest taki sam... Musimy kontynuować leczenie w USA.
Czy to nowa chemia, czy to całkiem inna terapia wszystko odbywa się tam, za Oceanem. Ania nie będzie hospitalizowana, lecz nawet częstotliwość wizyt 1 na 2 tygodnie wyklucza “dolatywanie”. Jest to nieopłacalne i męczące. Tym bardziej w obecnej sytuacji każdy wylot stoi pod znakiem zapytania.
Ile to potrwa? Tego nie wiemy… Ania liczy że na Boże Narodzenie wrócimy do Polski, ja już tak optymistyczny nie jestem. Obawiam się, że to potrwa trochę dłużej.

Wylatujemy w sobotę. Czeka nas kolejna rozłąka z dziećmi. Mam nadzieję, że nie dłuższą niż miesiąc. Nie wyobrażamy sobie takiego stanu na dłuższy czas. Zwyczajnie musimy na jakiś czas przestawić się na życie w USA.

Kolejne kroki, to formalności, mieszkanie, wizy dla dzieci. W tym samym czasie będę się starał o wizę pracowniczą, żeby móc tam legalnie zarabiać, żeby mieć ubezpieczenie, żeby się utrzymać.

“Jeśli chcesz ujrzeć tęczę, musisz dzielnie przetrwać deszcz.” Teraz u nas pada, wręcz leje. Lecimy po życie, lecimy po tęczę. Trzymajcie kciuki!

Włodek



--------------------------------------------

Przekaż 1%:
KRS: 0000270809
W rubryce INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE (bardzo ważne!) należy wpisać:
Korza, 12816


Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualności


  • Włodzimierz Korza - awatar

    Włodzimierz Korza

    28.01.20
    28.01.20

    Kochani, jesteście wspaniali! Odzew tutaj i na facebooku przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Idąc za Waszymi poradami i sugestiami zwiększamy cel, tak aby uzbierać na całą terapię, a nie tyko na pierwszy wyjazd. Jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni za wszelkie słowa wsparcia i porady. Z tego miejsca tez deklaruję, że jeżeli nie wykorzystamy zebranych pieniędzy, to przekażemy je dalej, aby pomogły komuś innemu. Jeszcze raz dziękujemy!

Komentarze


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    10.06.20
    10.06.20

    Dużo zdrówka i powodzenia!!!

  • hoganMW666999 - awatar

    hoganMW666999

    10.06.20
    10.06.20

    Zdrowka kochana. Pozdrawiamy i sciskamy Ciebie Blanka

  • Jagoda Chwaliszewska - awatar

    Jagoda Chwaliszewska

    09.06.20
    09.06.20

    LICYTACJA Książka Sprawa Honoru :)

  • Paweł Piwoński - awatar

    Paweł Piwoński

    09.06.20
    09.06.20

    Zdrowia!

  • Katarzyna Walczewska (torebka) - awatar

    Katarzyna Walczewska (torebka)

    02.06.20
    02.06.20

    Torebka ze sznurka

194 615 zł z 2 000 000 zł (Cel)
Wpłaciło 2 507 osób
Wpłać teraz
 
Włodzimierz Korza - awatar

Włodzimierz Korza

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 2 507

Roman Bednarczyk - awatar
Roman Bednarczyk
240
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
90
Monika Mendel - awatar
Monika Mendel
35
marek cebula - awatar
marek cebula
50
Malgorzata Gadecka - awatar
Malgorzata Gadecka
25
MACIEJ PAWEŁCZYK - awatar
MACIEJ PAWEŁCZYK
35
Izydor - awatar
Izydor
300
Kinga Popraww - awatar
Kinga Popraww
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Justyna Dębska - awatar
Justyna Dębska
420

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam. pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Za darmo:Zbiórki opublikowane w dniach 15 kwietnia - 15 lipca zwolnione są z wszelkich opłat! Pomagam.pl pokrywa wszelkie koszty prowadzenia Twojej zbiórki (w tym także opłaty naliczane przez operatorów płatności). 100% zebranej kwoty trafia do Ciebie. #zostanwdomu

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij