Zbiórka Przyjaciele dla Agnieszki - miniaturka zdjęcia

Przyjaciele dla Agnieszki

Agnieszka Adamowicz - awatar

Agnieszka Adamowicz

Organizator zbiórki

Nazywam się Agnieszka Adamowicz i PILNIE PROSZĘ O POMOC... 

Jestem bibliotekarką. Przez ostatnie dziesięć lat pracowałam w małej bibliotece w Niemilu na Dolnym Śląsku, w miejscu dla dzieci, które potrzebują nie tylko książek, ale też ludzkiego ciepła, wsparcia i zainteresowania. Niestety, nie mogę teraz być z nimi. Za bardzo mnie boli. Po śpiączce, na którą zapadłam rok temu po grypie, cierpię na polineuropatię stanu krytycznego. Co to oznacza? Medycznie - mam uszkodzone włókna ruchowe nerwów strzałkowych i czuciowych nerwów łydek.  A tak po ludzku - bardzo mnie bolą grzbiety stóp i podudzia. Boli mnie każdy dotyk, boli zakładanie skarpetek, boli wkładany i noszony but, boli przykrycie kołdrą i leżenie na prześcieradle. Boli rano, boli w dzień, boli wieczorem, ale to nocami, kiedy leżę i chciałabym odpocząć po całym dniu, boli mnie najbardziej.  Muszę jak najszybciej  poddać się terapii w specjalistycznym ośrodku leczenia bólu. NFZ tego nie finansuje, z zasiłku rehabilitacyjnego tego nie opłacę, a leczenie to dla mnie jedyna szansa na powrót do normalnego życia, do mojej biblioteki, do "moich" dzieciaków...  Proszę, pomóż mi.

Rok temu zachorowałam na grypę AH1N1.  W ciągu kilku dni wywiązał się u mnie zespół ostrej niewydolności oddechowej ARDS i zapadłam w śpiączkę.  Rokowania były bardzo złe;  przestały pracować płuca i moja jedyna nerka (drugą miałam usuniętą kilkanaście lat temu, po przebytej sepsie). Po miesiącu lekarzom udało się mnie wybudzić, jednak musiałam jeszcze kilkakrotnie być wprowadzana w stan śpiączki, gdyż płuca nie podejmowały pracy. Z tych chwil pomiędzy kolejnymi snami pamiętam jedynie silny ból nóg - jak się okazało, była to polineuropatia stanu krytycznego.

Obecnie, po kilku hospitalizacjach, przywrócono funkcje nerki, nadal monitorowana jest regeneracja płuc. Niestety, nogi, o których myślałam po przebudzeniu, że to mój najmniejszy problem, jeszcze bardziej bolą. Mam mocno uszkodzone włókna ruchowe nerwów strzałkowych i czuciowych oraz nerwów ruchowych łydek. Oznacza to, że nieustannie odczuwam ból grzbietów stóp oraz podudzi.  Boli mnie każdy dotyk, boli zakładanie skarpetki, wkładany i noszony but, boli przykrycie kołdrą czy leżenie na prześcieradle. Odczuwam ból każdego dnia, a szczególnie w nocy, nocami boli najbardziej. Dlatego jak najszybciej muszę poddać się kosztownej terapii w specjalistycznym ośrodku leczenia bólu.

To pierwsza, wielka, podstawowa potrzeba - oczywiście jest ich więcej. Ponieważ występują u mnie również obrzęki podudzi, bardzo potrzebuję aparatu do  pneumatycznego masażu limfatycznego nóg, który nie jest refundowany przez NFZ. W obecnym stanie bólowym (przeczulica dotykowa) masaż ręczny jest niemożliwy.

Poruszam się przy pomocy chodzika/ balkonika lub kul/ lasek. Towarzyszy temu (obok bólu) brak wyczucia równowagi i odległości, dlatego w czasie chodzenia uderzam o wystające przedmioty. Miesiąc temu właśnie w taki sposób upadłam i, podpierając się ramieniem, uszkodziłam sobie bark, co zdiagnozowano jako naderwanie mięśni stożka rotatorów. Spowodowało to dodatkowe problemy w poruszaniu się, a także w każdej codziennej czynności. Aby przywrócić sprawność ręki, konieczny jest zabieg ortopedyczny.

Moja łazienka nie jest przystosowana dla osoby z niepełnosprawnością ruchową. Niezwłocznie potrzebuję środków na zaadaptowanie jej do niepełnosprawności.

Moja choroba nie pozwoliła na powrót do pokoju na piętrze rodzinnego domu. Dzięki zaangażowaniu najbliższych dokonano przebudowy części parteru. Jednak na remont łazienki zabrakło funduszy.

Od ponad roku, każdego dnia, ukochana rodzina i przyjaciele towarzyszą mi w organizacji podstawowych czynności życiowych, przejazdach do ośrodków leczniczych i rehabilitacyjnych, pozyskiwaniu środków medycznych.

NIESTETY, OPIEKA MEDYCZNA WYMAGA DUŻO WIĘKSZYCH NAKŁADÓW.

UPRZEJMIE PROSZĘ PAŃSTWA O POMOC W POZYSKANIU ŚRODKÓW FINANSOWYCH NA DALSZE LECZENIE I REHABILITACJĘ.

MOJE WIELOLETNIE ZMAGANIA Z WŁASNYM CIAŁEM, WALKA O ZDROWIE, PO USUNIĘCIU NERKI I KOMPLIKACJACH Z TYM ZWIĄZANYCH POKAZUJĄ, ŻE MAM SIŁĘ I NIE ZMARNUJĘ SWOJEJ SZANSY.


O Agnieszce

"Jestem bibliotekarką i animatorką. Od dziesięciu lat pracuję w małej, jednoosobowej filii bibliotecznej w Niemilu na Dolnym Śląsku. Użytkownicy mojej biblioteki to głównie młodzież i dzieci, dla których to jedyne we wsi miejsce, gdzie mogą się spotkać i spędzać czas po powrocie ze szkoły. To w niej często odrabiają lekcje, grają w planszówki, czytają, korzystają z komputerów i tabletów otrzymanych dzięki udziałowi biblioteki w Programie Rozwoju Bibliotek. Zawsze pełno tu gwaru i śmiechu.

W roku 2009 ukończyłam Szkołę Trenerów STOP dla bibliotekarzy i od tego momentu rozpoczęła się moja przygoda trenerska. Brałam udział w wielu różnych szkoleniach, początkowo jako uczestnik, później również sama je prowadząc lub wpółprowadząc. Jeszcze kilka dni przed zachorowaniem prowadziłam szkolenie w czwartej już edycji  projektu "O finansach w bibliotece" w Dolnośląskiej Bibliotece Publicznej we Wrocławiu. Szkolenia, spotkania za każdym razem z tyloma inspirującymi, energetycznymi, otwartymi ludźmi - to kolejna pasja i misja, do której chciałabym jak najszybciej powrócić".


Przyjaciele o Agnieszce 


Jola Janiec, bibliotekarka i animatorka z Hrubieszowa

"Aga - dobry, pozytywnie myślący i działający duch zamknięty w ciele, które wciąż się buntuje. Ciepła, energiczna osoba, która obdarza wszystkich wokół uśmiechem, pomocą, wsparciem. Ktoś, kto wysłucha, doradzi, pomoże rozwiązać problem, ktoś kto zawsze ma czas dla przyjaciół i znajomych (często też nieznajomych), a w bezpośrednim kontakcie tak pokieruje rozmową, że masz wrażenie, że jesteś na śmiechoterapii. Aga - wrażliwa, emaptyczna, intuicyjna, z sercem na dłoni, swoje problemy, swój ból niosąca z godnością, zawsze stojąca na końcu w kolejce potrzeb innych... Kobieta, która teraz rozpaczliwie potrzebuje pomocy, a zasługuje na wszystko, co najlepsze... Zabierzmy jej trochę bólu i spróbujmy oddać samodzielność..."


Marta Henzler, animatorka społeczna z Warszawy

"Agnieszkę Adamowicz poznałam prawie dziewięć lat temu. Prowadziłam szkolenie dla osób pracujących w ośrodkach pomocy społecznej z Dolnego Śląska na temat samopomocy. Grupa była zaangażowana, energetyczna, ale jedna osoba (wolontariuszka) była niezwykle wrażliwa, samoświadoma, wyedukowana do tworzenia grup samopomocowych i animowania społeczności lokalnych, stworzona, jakby miała to we krwi.

Od tego czasu spotykałyśmy się przy innych okazjach, najczęściej bibliotecznych - w sieci aktywnych bibliotekarzy i bibliotekarek LABiB, w szkole trenerskiej dla osób z bibliotek z całej Polski (...). Miała czas i siły na każdą sprawę, z jaką zwracali się do niej ludzie, lokalnie, branżowo, przyjacielsko. Dla mnie miała czas zawsze i w każdej potrzebie, dawała mi wielkie wsparcie w moich kłopotach ze zdrowiem, nie odpuściła ani na chwilę.

Po kilku latach, kiedy ciągle niedużo wiedziałam o Agnieszce prywatnie, ale znałam jej serce i to, co robi w środowisku lokalnym (w jej bibliotece w Niemilu było stale mnóstwo dzieci, dla wielu z nich to była jedyna bezpieczna przystań w ich życiu), aż spotkałyśmy się na którymś ogólnopolskim Kongresie Bibliotek. "Nakryłam" Agnieszkę na braniu leków, gdzieś za filarem, żeby nikomu nie rzucać się w oczy (...). Przez kolejne lata dowiadywałam się kolejnych odsłon tego, co jej organizm przeżył, kolejnych powikłań, chorób, śpiączek, nietolerancji leków, gorączek. Nigdy nie narzekała, nigdy nie powiedziała o tym sama. Aż do początku 2016 roku, kiedy Agnieszka przestała mówić, przestała odbierać telefon, odpowiadać na sms-y, maile. Po długich próbach dotarcia do jej bliskich, okazało się, że pogorszyło się nagle i jest w śpiączce, nie wiadomo czy i kiedy się wybudzi. Mnóstwo ludzi w Polsce i Europie modliło się, na swoje sposoby, za Agnieszkę. (...) 

Dochodziła do siebie dzięki bliskim osobom i lekarzom z różnych placówek. Dusza i mózg wróciły pięknie, ale ciało nie wytrzymało kolejnego "tsunami". Do dewastacji nerek i kłopotów z innymi organami doszła polineuropatia. Nie wiem dokładnie, co to jest, ale podobno boli nie do wytrzymania. Wyleczenie tego? Kto wie. Ale może być ulga dzięki specjalnym lekom (od kilkuset do kliku tysięcy złotych na miesiąc), maszynom, co masują, rehabilitacji. Żeby móc żyć, dawać ludziom wsparcie, wrócić do pracy. Ale też by móc zwyczajnie spać po nocach, wejść do swojego pokoju, być samodzielną.

Zbieramy dla Agnieszki, a ona mówi: "Dlaczego ja? Jest tylu ludzi, którzy na pewno potrzebują bardziej".  Aga, dziś Ty, jutro oddasz komuś innemu, jak okaże się, że jest Ci ciut lżej, że nie cierpisz, że możesz działać, pracować dla innych. 

Agnieszka ma kredyt w postaci tego, co dała z siebie przez wszystkie lata na Dolnym Śląsku, w Polsce, ale i dalej (bo na przykład wspierała migrantów, zanim stał się to "temat") - edukując, animując, prowadząc grupy lokalnie, organizując sieć wsparcia dla ludzi w potrzebie. Teraz uczy się przyjmowania pomocy od innych - proszę swoją wpłatą wesprzeć ją w tym uczeniu się. Agnieszka tego nie zmarnuje i poda dalej".


Anna Tarnowska, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Karola Wojtły w Osieku w latach 2007 - 2012

"Agnieszkę Adamowicz wyróżnia wiele nietuzinkowych cech. Jednak w pracy z dziećmi potrzebne są przede wszystkim prawdziwa życzliwość i troska. Każdy dostrzeżony problem małego czytelnika i jego rodziny, wymagający wsparcia był natychmiast przez Agnieszkę zgłaszany w szkole i wspólnie rozwiązywany. Nie zostawiała go między bibliotecznymi półkami. Nigdy nie liczyła swojego czasu ani pieniędzy. Była niezwykle skuteczna w działaniu. Kto poznał ją bliżej, wiedział że od wielu lat dzielnie radzi sobie z problemami zdrowotnymi po przebytej sepsie. Teraz nie wystarczy siła charakteru... Agnieszka Adamowicz alarmująco potrzebuje finansowego wsparcia innych!"


Komentarze

  • Teresa Warzyc - awatar

    Teresa Warzyc

    05.07.17
    05.07.17

    Kochana , nie mogłam być na koncercie ale myślami jestem z Tobą. Jesteś cudowną osobą i będzie dobrze . Pozdrawiam cieplutko :)

    • Agnieszka Adamowicz - awatar

      Agnieszka Adamowicz - Organizator zbiórki

      06.07.17
      06.07.17

      Dziękuje Kochana i do zobaczenia! Będą kolejne koncerty!

  • Smoły - awatar

    Smoły

    01.07.17
    01.07.17

    Agnieszko! Nie mogliśmy być na koncercie fizycznie, byliśmy myślami i te dobre myśli przesyłamy Tobie. Przytulamy Cię mocno! Zosia i Andrzej, też bibliotekarze!

    • Agnieszka Adamowicz - awatar

      Agnieszka Adamowicz - Organizator zbiórki

      02.07.17
      02.07.17

      Dziękuje bardzo Kochani! Całuje

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    29.06.17
    29.06.17

    Trzymam kciuki Agnieszka!!! Serdecznie Cię pozdrawiam.

    • Agnieszka Adamowicz - awatar

      Agnieszka Adamowicz - Organizator zbiórki

      30.06.17
      30.06.17

      Dziękuje bardzo!!!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    27.06.17
    27.06.17

    Zdrowiej Agnieszko! Nie daj się choróbsku!

    • Agnieszka Adamowicz - awatar

      Agnieszka Adamowicz - Organizator zbiórki

      01.07.17
      01.07.17

      Dziękuje! Nie dam się!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    27.06.17
    27.06.17

    Trzymam mocno kciuki!! :-)

    • Agnieszka Adamowicz - awatar

      Agnieszka Adamowicz - Organizator zbiórki

      01.07.17
      01.07.17

      Dziękuje!

Agnieszka Adamowicz - awatar

Agnieszka Adamowicz

Organizator zbiórki

Wpłaty - 69

Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Krystyna Świderska - awatar
100
Krystyna Świderska
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
250
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
30
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Zuza Suska - awatar
50
Zuza Suska
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij