Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Witajcie kochani chciałabym was prosić o wsparcie w wyremontowaniu mieszkania, które odziedziczyły moje dzieci po zmarłym ojcu.
Mam na imię Agnieszka mam 36 lat obecnie mieszkamy na stancji która miesięcznie wynosi nas z opłatami ponad 2000 złotych.
W roku 2012 rozwiodłam się z ojcem moich dwójki dzieci zamieszkaliśmy na stancji i tak mieszkamy do dnia dzisiejszego.
W roku 2015 pękł mi TĘTNIAK W MÓZGU W LEWYM PŁACIE CZOŁOWYM i tak właśnie dowiedziałam się ze choruje na Malformacje Tętniczo Żylną.
Było ze mną kiepsko ale opaczność Boża widocznie miała wobec mnie inne plany.
Od początku musiałam nauczyć się wszystkiego zajęło mi to dużo czasu ale ktoś tam na górze nademną czuwał.
Przed chorobą byłam aktywna zawodowo, teraz jestem osobą niepełnosprawną i ciężko mi jest w poradzeniu sobie ze wszystkim gdyż nie mogę podjąć pracy zawodowej ze względu na chorobę.
Po tych wydarzeniach traktuję każdy dzień jakby był moim ostatnim. Gdy dzieci otrzymały mieszkanie przysięgłam sobie że zrobię wszystko aby wyremontować te mieszkanie gdzie będą mogły spokojnie zamieszkać, gdyż te mieszkanie jest w opłakanym stanie gdyż ich ojciec nadużywał alkoholu i to również było powodem mojego rozwodu z nim.
Ojciec dzieci nie utrzymywał żadnego kontaktu z nimi notorycznie pił alkohol gdzie i przez niego zmarł.
Zdjęcia tego mieszkania są poniżej do zrobienia jest praktycznie wszystko od cieknącego dachu aż do podłogi, popękane ściany ogromną wilgoć.
Dlatego proszę was ludzi o dobrym sercu o pomoc i wpłatę choćby jednej złotówki która zbliży nas do osiągnięcia celu bo przyszłość moich dzieci jest dla mnie najważniejsza.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
