Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

JUŻ RAZ URATOWALIŚMY CYGANA OD ŚMIERCI
Teraz kolejny raz musimy go uratować przed prawem, które chce go odesłać do oprawcy.
W listopadzie 2024 roku "Cygan" konał na łańcuchu we wsi pod Siedlcami.

Był szkieletem psa. Jadł liście i kamienie. Trząsł się z głodu.

Nie miał schronienia, był zapchlony, skrajnie zaniedbany, z powiększonym jądrem i anemią. Żył w bólu. W brudzie. W samotności.

Walczyliśmy o jego życie. I wygraliśmy. Dzięki interwencji, leczeniu i Waszemu wsparciu – dziś Cygan żyje. Oddycha, je, czuje się bezpieczny.
Ale państwo polskie właśnie postanowiło, że to nie ma znaczenia.

PROKURATURA: „NIE DOSZŁO DO ZNĘCANIA SIĘ”
Mimo dokumentacji medycznej, zdjęć, relacji świadków i stanu psa, którego NIE DAŁO SIĘ NIE ZOBACZYĆ.
Prokuratura Rejonowa w Siedlcach umorzyła sprawę. Nie pokusiła się nawet o sporządzenie uzasadnienia. Nie zainteresowała się, dlaczego pies był zagłodzony.
Nie uznała cierpienia za cierpienie.

Zareagowaliśmy pisząc zażalenie. Cygan wrócił na ten sam łańcuch. Do tej samej osoby widocznej na fotografii, która wracała z pracy, patrzyła jak pies umiera i była obojętna.
Teraz walczymy o to, aby nie wrócił do tych samych liści i kamieni, które jadł.

Rozpoczęliśmy zbiórkę na walkę prawną – ostatnią tarczę Cygana przed powrotem do piekła.
Napisaliśmy zażalenie na decyzję o umorzeniu i stawiliśmy się w Sądzie na posiedzeniu w sprawie rozpoznania zażalenia na umorzenie. Z zebranych srodków opłacliśmy
- sporządzenie uzasadnienia odwołania od decyzji o umorzeniu
- pełnomocnictwo i reprezentację prawną w postępowaniu karnym
- dojazdy, kserokopie i koszty organizacyjne
URATOWALIŚMY GO RAZ – TERAZ MUSIMY URATOWAĆ GO PO RAZ KOLEJNY, PRZED SYSTEMEM, KTÓRY NIE DZIAŁA.
Sąd Rejonowy w Siedlcach uchylił postanowienie o umorzeniu sprawy i kazał prokuraturze raz jeszcze przeanalizować akta sprawy oraz przesłuchać świadków.

I co się stało?
Prokuratura po raz kolejny umorzyła postępowanie w sprawie Cygana – psa, który przez długi czas cierpiał z głodu, bólu i zaniedbania. Mimo że opinie lekarsko-weterynaryjne, zdjęcia, filmy i zeznania świadków jednoznacznie potwierdziły znęcanie się, prokurator nie widział w tym przestępstwa.
W dniu interwencji Cygan ważył zaledwie 10 kg 😢 Dziś – po miesiącach opieki i leczenia – waży 20 kg ❤️🐾 To mówi samo za siebie. A jednak – policja i prokuratura wciąż nie widzą krzywdy, której doznał.
Teraz musimy przygotować skargę do Prokuratury Okręgowej w Siedlcach na decyzję o umorzeniu. To kolejna bitwa o sprawiedliwość ⚖️, ale też kolejne koszty – opłaty, wydruki, ekspertyzy, opinie biegłych.
Nie przestaniemy walczyć o Cygana 💪🏻🐕 i doprowadzimy właścicielkę (na fotografii po lewej stronie) na ławę oskarżonych.

Pomóż nam walczyć – nie tylko za Cygana, ale za każde zwierzę, którego życie ma zostać zrównane z błotem przez urzędniczą obojętność. Nie chcemy go oddać w ręce osoby, która doprowadziła go na skraj śmierci. Nie będziemy bierni, kiedy sprawiedliwość zamyka oczy.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

sandra1987
walczcie o niego nie może trafić na lancuch do tych zwyrodnialców!