Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.





Mania to niespełna roczna koteczka. Maleńka, ważąca i wyglądająca jak kilkumiesięczne kocię, szara dziewczynka z wyglądem przypominającym manula stepowego. Tydzień temu kicia zaczęła mieć epizody braku apetytu, coraz częściej unikała wzroku i towarzystwa naszego i reszty ekipy (łącznie mamy 5 kotów, wszystkie to uratowane z ciężkich warunków znajdy). Gdy zaczął puchnąć jej brzuch, w połączeniu z wystającymi kostkami na plecach i wysoką gorączką, zaczęłam domyślać się, z czym możemy mieć do czynienia. Weterynarz nie pozostawił złudzeń, kicia zachorowała na zakaźne zapalenie otrzewnej.
To śmiertelna choroba wywołana przez kociego koronawirusa. Weterynarz może leczyć objawowo i zastosować eutanazje, gdy zbierający się płyn w płucach i jamie brzusznej uniemożliwi oddychanie, lub zniszczone organy, mózg, odmówią współpracy powodując wielkie cierpienie.
Jest jednak możliwa jedyna terapia, przynosząca realne rezultaty, która wyleczyła już tysiące kotów na całym świecie. Jest bardzo trudno dostępna, lek trzeba importować, jest niesamowicie drogi i większość ludzi decyduje się na skrócenie męki kota, bo nie są w stanie pokryć kosztów leczenia, które wynosi ok 7000zł-10.000zł. My nie jesteśmy w stanie się poddać bez walki o Manię, która jest cudowną, mądrą kicią i jest pełnoprawnym członkiem rodziny. Dlatego potrzebujemy wsparcia w tej bolesnej walce, bo nie jesteśmy w stanie pokryć całego kosztu leczenia, którego się podjęliśmy. Pierwsza ampułka leku została już kupiona, koszt leczenia na 11dni to prawie 800zł, a zostało minimum 83 dni leczenia. Proszę o pomoc...
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
