
Taki koci dzień dziecka to koszmar....
One nie śpią. One umierają. Po ciuchu.. bez krzyku i teatralnych scen…
7 maleńkich kocich ciał..
Tak odchodzą wycieńczone, porzucone kocięta.. Zabija je choroba, ale tak naprawdę to człowiek który skazał je na śmierć....
Porzucone w kartonie pod śmietnikiem, nie znaczyły wiele. Bez matki…
Nawet nie wiadomo jak długo były chore i bez mamy.
Patrząc na ich stan to od urodzenia było źle. Dziś mają 9/10 dni i ledwo otwarły oczy. A przynajmniej próbowały.. Weterynarz nie zgodził się na eutanazje. A człowiek zamiast pomóc im , wyrzucił..
Chore, zaklejone oczy i nosy ropą. Powbijane kleszcze żywiące się resztami energii umierających kocich dzieci..
Nie jadły od wielu godzin.
Nie wołały już mamy bo siły nie miały..
Trafiły w do nas w ciężkim stanie w sobotę po 22:00 dowiezione przez straż miejską. Całą sobotnią noc walczyliśmy o te 7 kocich żyć..
Ogrzewanie, karmienie.. po 2-3 ml mleka, żeby tylko ruszyły…
Żyją ale co będzie za kila godzin, jutro czy pojutrze?
Nie powinniśmy brać już ani nawet pół kota.. Nie mamy ani miejsca, ani sił.
A co dopiero mówić o możliwościach finansowych. To kolejne kocięta dla których musimy zapewnić wszystko- mleko, podkłady, suplementy i leki, opieka weterynaryjna. A to nie są nasze jedyne maluchy, sieroty.
Mamy 12 matek z małymi, sieroty na butelce, o dorosłych i dzikuskach w trakcie leczenia nie wspomnę. Prosimy o pomoc ..
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!