
ONA SZŁA DONIKĄD.
Zobaczyłam ten post i na fb.
"6- kilogramowa starowinka, prawdopodobnie niewidoma z trudem szła środkiem ulicy w poszukiwaniu śmierci lub ratunku ‼️
🆘🆘🆘Nie ma już miejsc do zabezpieczenia psów przed mrozem 🆘🆘🆘
Może Ktoś może zaoferować jej chociaż miejsce w ogrzewanym garażu ❓❓❓
Dobry człowiek jako jedyny zatrzymał się w dniu dzisiejszym na ulicy Sikorskiego w Wyszkowie obok kościoła Świętej Rodziny, gdy zobaczył ledwo wlokącego się z trudem mikroskopijnego zdezorientowanego psa.
Zabrał do siebie i szuka wszędzie pomocy bo nie może już bardziej pomóc.
Jest to maleńka psia staruszeczka, która nie bardzo wie co się dokoła niej dzieje, więc tylko leży cichutko i boi się tego, co ją dalej czeka...
Sunia ma na szyi wytarty ślad po obroży lub łańcuchu."
Sunia jest już w przytulisku.
I to, co zobaczyłam, zostanie ze mną na długo.
To nie jest pies, który szczeka i walczy.
To jest pies, który już się poddał.
Maleńka staruszka z demencją.
Cichutka, niewidoczna, jakby całe życie uczyła się nie przeszkadzać.
Leży i patrzy w pustkę, bo świat dawno przestał być dla niej zrozumiały.
Ten wytarty ślad na szyi…To dowód, że kiedyś była czyjaś.
A potem przestała.
Jeśli ktoś z Was poczuje, że nie chce być kolejną osobą, która przejdzie obok to wrzucam linka do zbiórki.
Bo ona nie szuka już ratunku.
Ona szuka tylko spokoju na koniec życia.



Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Kasia Paziak
❤️