Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Karmione śrutą, bez dostępu do wody, piły to co napadało, zarobaczone, uwiązane na sznurkach i łańcuchach. Tak przez lata żyło 25 psów na wsi na Warmii odebranych interwencyjnie przez Inspektor Towarzystwa Obrony Praw Zwierząt z Ostródy Iwonę Gronowicz. Dnia 19.08.2017 pojechała na interwencję w asyście Policji, pracownika Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Pudwągach koło Kętrzyna i wolontariuszki. To co zastali na miejscu przeszło najśmielsze wyobrażenia.

Posesja ogrodzona pastuchem pod prądem żeby żaden pies nie mógł się stamtąd wydostać. Na podwórku pełno złomu i śmieci a wśród nich stado szczeniaków urodzonych w listopadzie i w marcu.


Przy domu właścicieli były uwiązane trzy psy bez śladu jedzenia czy wody. Dalej, wśród zarośli były dwa kolejne psy: jeden uwiązany łańcuchem przy budzie, tak chory że nie mógł o własnych siłach z tej budy wyjść, nie mógł ustać na nogach a dodatkowo ma chorobę skóry. Obok niego kolejny pies w prowizorycznym kojcu, za schronienie przed deszczem robił kawał blachy.



Kolejny pies został znaleziony za szopą. Miał krótki łańcuch przyczepiony do budy. Pies był tak schowany, że z trudem został znaleziony, był tak zrezygnowany i osowiały, że nawet nie szczekał. Okazało się że na grzbiecie ma gojącą się już ranę, wygląda jakby od pastucha lub od wnyk. Cztery 3-tygodniowe szczeniaczki znajdowały się w foliaku a kolejna suczka za chlewem, w zaroślach w czymś co miało przypominać kojec. Oczywiście za osłonę przed deszczem robił kawał blachy.



Część psów była zamknięta w domu lub biegała puszczona luzem. Na posesji znajdowały się także koty: pozamykane w klatkach zrobionych z resztek siatki, desek, blach i szmat. Jeden z kotów znajdował się w opuszczonym samochodzie. Jak musiał cierpieć w czasie upałów? Bez odrobiny wody? Toz Oddział w Kętrzynie zabrał je pod swoje skrzydła.



Zacofanie właścicieli niczym ludzi z XIX wieku. Nie wiedzieli nic na temat sterylizacji, nie sądzili że robią żle. Chore zwierzęta leczyli wodą utlenioną, spirytusem, pieprzem i popiołem. Nie widzieli problemu w tym, że psów jest coraz więcej. Ci ludzie są po prostu zbieraczami, nie tylko zwierząt ale też śmieci i innych niepotrzebnych rzeczy. Sami żyją w ubóstwie i są nieświadomi krzywdy jaką wyrządzili czworonogom. Pierwsze zgłoszenie Policja i Straż Miejska otrzymała rok temu. Gdyby wtedy zainterweniowali należycie to do schroniska trafiłoby o 12 psów mniej. Dlaczego? Bo z tych 25- 12 to szczeniaki z różnych miesięcy. Ogólnie jest 15 suczek i 10 samców. Czy jesteście sobie w stanie wyobrazić ile urodziłoby się kolejnych psów gdyby nie interwencja? Niektóre z nich wymagają specjalistycznego leczenia. Mają niską odporność, a w schronisku, przy tak dużym skupisku psów, są narażone na różne choroby. Dlatego prosimy Państwa o wsparcie finansowe na zakup leków, szczepionek i diagnostykę chorych psów. Wszystkie psy znajdują się w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Pudwągach koło Kętrzyna (Mazury).
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

....:)
....powodzenia..
Anonimowy Darczyńca
<3
Ania
Powodzenia!
Elżbieta Sokołowska - Organizator zbiórki
Dziękujemy :)