Spójrz w oczy i powiedz POMOGĘ!

Zbiórka

Dzisja dosliśmy kolejne pilne wezwanie i błaganie o pomoc. Nie możemy pokazac zdjecia  teraz bo to ma być interwencja. Kochani pomózcie nam ratować. Już nie prosimy a błagamy.


A to nasz  najstarszy podopieczny ma co najmniej 105 lat (przeliczajać  1 rok życia człowieka = 7 lat życia psa). Znaleziony w rowie. Odratowany, jest w Fundacji od roku i sobie żyje. Dostaje leki, karme weterynaryjną. Ale Dziadek Orion nie spieszy się za TM. Mieszka w hoteliku specjalizujacym się w takich starszych psach. Koszt miesieczny to 450 zł. Do tego karma i koszty weterynaryjne. Zadłużenie tylko tego psiaka to ponad 3000 zł

Dostaliśmy kolejne wołanie o pomoc. Zobaczyliśmy na stan naszego konta. A jednak zaryzykowaliśmy  i wczoraj przywieslismy do Fundacji kolejną biedę. Jamnisię której daliśmy na imię TRUFLA. Maleńka potwornie zalekniona około roczna sunia. Kochani powidzcie JAK ŻYĆ Z TAKIM STANEM KONTA? mając co chwila błagania o pomoc i dług który nie maleje, a z każdym nowym podopiecznym rośnie.

Smutne Drodzy Państwo jest to, ze  ilość próśb, zgłoszeń, błagań abyśmy pomogli ma się nijak do realnych wpłat. Kwot która tu podaliśmy jest juz więsza. Musimy odmawiać  pomocy. Być może gdyby wcześniej zebraly się fundusze nasz JAZZ żyłby jeszcze. BArdzo serdecznie dziękujemy tym co wpłacili, my już nie prosimy my po prostu BŁAGAMY o nawet najmniejsze wpłaty. Oto jeden z nowych podopiecznych na pokładzie Fundacji SOS dla Jamników.

W TAKIM STANIE BYŁ GDY GO POZNALIŚMY

Nie wiemy czym mógł zawinić ten jamniczy młodzieniec. Nie wiemy dlaczego został porzucony. To biedne psie dziecko błąkało się wiele dni, walcząc o przetrwanie. Pogryziony, brudny, przerażony… Na szczęście niemal w ostatniej chwili udało się go uratować. Teraz jest bezpieczny, wykąpany,  już odrobaczony, zaszczepiony na wirusówki, przed nim szczepienie p/wściekliźnie i kastracja. No i oczywiście szukamy domu i pomocy w utrzymaniu. 

TERAZ SKUBI WYGLĄDA TAK, SAMI ZOBACZCIE, ŻE WARTO NAM POMAGAĆ.

-------------------------------------------------------------------------------------------------

"...Jeszcze gra muzyka, jeszcze dudni bas,
Kryształowe struny w smykach drżą.
Wątek choć się rwie, nadal toczy się (...)
Nie zmarnujmy tej ostatniej szansy -
Koncert musi trwać, nuty trzeba znać
i grać, i grać..."

Niestety JAZZ umarł :(

Jesteśmy zwyczajnymi ludźmi, którzy wyjątkowo ukochali jamniki. Wszelkie nasze działania związane z pomocą jamnikom (i nie tylko) w potrzebie wykonujemy non-profit. Pracujemy zawodowo, mamy rodziny, dzieci, własne psy, życie osobiste. Pomoc psiakom to nasze hobby, pasja, której poświęcamy się codziennie. Niestety psiaków w potrzebie nie ubywa, a my mamy ograniczona możliwość działania, głównie przez finanse, przez brak kasy. Ratowanie zaczęło się 15 lat temu, wówczas nawet nie było w marzeniach stworzenie Fundacji. Przetarliśmy ścieżki, których nikt wcześniej nie przetarł. Uratowaliśmy tysiące psiaków. Stworzyliśmy zespół osób, które w gąszcz swych codziennych spraw wplatają pomoc jamnikom w potrzebie. Teraz jest coraz trudniej. Psy idą do domów a my zostajemy z długami.

TO RYLKO Z OSTATNICH MIESIĘCY ( w tym są koszty hoteli, leczenia, karmy):

BIEŻĄCE RACHUNKI ZA USLUGI WETERYNARYNE Z JEDNEGO MIESIĄCA

Dla nas nieważne jest skąd jest jamnik, ważne że potrzebuje pomocy. Pomagamy jamnikom, a nie ludziom którzy za nimi stoją. Chyba że jest to sytuacja, a bywały takie, że człowiek potrzebuje pomocy, aby nadal zostać z jamnikiem.  Nie mówimy, że zawsze się uda, ale zawsze staramy się i podejmujemy wszelkie realne i możliwe działania. I doprawdy udaje się częściej niż można przypuszczać. Chcieć to móc, móc to chcieć - i tego się trzymamy.

INTERWENIUJEMY (Rysia):

ZNAJDUJEMY DOMY (Rysia)

SPÓJRZ W OCZY PSA I ODPOWIEDZ NA PYTANIE „POMOŻESZ?”
SPÓJRZ W OCZY ADOPTOWANEGO PSA I ODPOWIEDZ NA PYTANIE:
 „WARTO BYŁO, POMOŻESZ KOLEJNYM?”

Staramy się działać szybko, rozsądnie i sprawnie. Pomagamy jamnikom, które tkwią uwięzione w schroniskach, są w domach, w których nie mogą dłużej być... Zabieramy je zza krat, odżywiamy, a jeśli jest taka potrzeba i możliwość - to leczymy. Dajemy im wiarę w to, że będą jeszcze cieszyć się własną kanapą. W miarę możliwości, dzięki ludziom dobrej woli, pokrywamy koszty leczenia, badań. Potem szukamy dla nich domów, takich odpowiedzialnych, kochających, na całe życie.

Praktyka pokazała, że warto. Coraz więcej osób zgłasza się do nas z informacjami o jamnikach, jamnikopodobnych w potrzebie. Zdarza się że ratujemy inne psy, które absolutnie nie przypominają jamnika. Misia, zagłodzona, znaleziona w stanie agonalnym, nikt nie chciłą jej pomóc, nadal czeka na adopcje u nas. Korek z którego żywiołowością nie poradził sobie dom, a nie chcieliśmy aby wrócił do schroniska. Ludzie biednieją, ale maja ukochane psy, zdarza się że takich też wspomagamy np. karmą.  
Wszelkie nasze działania związane z pomocą psom w potrzebie wykonujemy non-profit. Pracujemy zawodowo, mamy rodziny, dzieci, własne psy, życie osobiste. Pomoc psiakom to nasze hobby, pasja, której poświęcamy się codziennie. I jesteśmy zdani na Państwa POMOC.

MISIA TAKA JEST:

- INTERWENIUJEMY
- SOCJALIZUJEMY, LECZYMY
- ZNAJDUJEMY DOMY

- ZOSTAJEMY Z ZADŁUŻONYMI KONTAMI PSÓW


SPÓJRZ W OCZY PSA I ODPOWIEDZ NA PYTANIE „POMOŻESZ?”
SPÓJRZ W OCZY ADOPTOWANEGO PSA I ODPOWIEDZ NA PYTANIE:
 „WARTO BYŁO, POMOŻESZ KOLEJNYM?”Nawet gdy oczy nie widzą, taki psiak patrzy sercem.

Mamy projekty które chcemy zrealizować.
1) RODZINA ZASTĘPCZA  - mamy punkt gdzie możemy stworzyć kilka miejsc dla naszych psiaków. Potrzebujemy przygotować, wyposażyć. Pozwoli to przyjąć więcej psów w potrzebie. A zgłoszeń mamy coraz więcej. Musimy odmawiać. Średnie miesięczne koszty hotelowania naszych podopiecznych oscylują w granicach 6000-7000 zł. Do tego karma, leczenie, operacje,  kastracje i… inne nie dające się przewidzieć koszty. Nie mamy samochodu, a koszty transportów do lekarzy, na rehabilitacje ponoszą w 90% nasi wolontariusze wożący psy swoimi samochodami. A mamy takie które jeżdżą  regularnie min. raz w tygodniu. na rehabilitację. Ale warto, bo patrząc na ich szczęście w domach serce się raduje.
2) JAMNICZA SKARPETA tak było kiedyś  gdy jeszcze się myślało o Organizacji ale ratowało. Były składki, mieliśmy Fundusz na  nagłą pomoc. Chcemy do tego wrócić. Zwłaszcza że, planujemy więcej działań interwencyjnych.  
Na naszym FanPage i stronie można poznać historie naszych podopiecznych i tych nadal będących w Fundacji i tych co już w domach. Mamy psy które są rezydentami i najprawdopodobniej nie znajdą domu. To jamniki 17-18 letnie, to chory Jasio, Sonia. Bierzemy trudne przypadki. Z miejsc gdzie  zabierane są młode my zabieramy te co zostały , psy starsze, stare, chore.Nie chcemy rozdrabniać się na tworzenie aukcji dla poszczególnych psów. Lepiej aby Państwo znali globalnie wszystkie, a z poszczególnymi psiakami możecie się zapoznać na naszych wydarzeniach (lista na fanpage) i grupach.  Staramy się nie epatować krwawymi scenami ale kilka musimy pokazać.  Na naszym instagramie pokazujemy nasze psiaki głównie radosne, kolorowe. Bo nieszczęścia i krwawych scen wokoło mnóstwo. Można się pogubić. My chcemy aby Państwo widzieli, jak piękne i fajne są psiaki po przejściach. I nieprawdą jest ze się nie przyzwyczają, to zależy tylko od Człowieka. Każdy adoptowany od nas pies dostaje „instrukcję obsługi”wystarczy tylko posłuchać naszych rad i stosować się do nich.

NASZ FAN PAGE: https://www.facebook.com/FUNDACJA.SOS.DLA.JAMNIKOW/
Zapraszamy też NA GRUPĘ pomocową SOS DLA JAMNIKÓW
https://www.facebook.com/groups/jamniki/
I na stronę www  : http://jamniki.eadopcje.org/

SPÓJRZ W OCZY PSA I ODPOWIEDZ NA PYTANIE „POMOŻESZ?”
SPÓJRZ W OCZY ADOPTOWANEGO PSA I ODPOWIEDZ NA PYTANIE
„WARTO BYŁO, POMOŻESZ KOLEJNYM?”

SPÓJRZCIE NA NASZ INSTAGRAM: https://www.instagram.com/sosdlajamnikow/
I ODPOWIEDZCIE NA „WARTO BYŁO DLATEGO POMAGAM”.

ORION zwany też CIAPKIEM - ma 18 lat

JAZZ - ma 17 lat

SPÓJRZ W OCZY PSA I ODPOWIEDZ NA PYTANIE „POMOŻESZ?”

SPÓJRZ W OCZY ADOPTOWANEGO PSA I ODPOWIEDZ NA PYTANIE „WARTO BYŁO, POMOŻESZ KOLEJNYM?”

SONIA na początku pobytu u nas

Rehabilitacja JUDY (już adoptowana)

KARAT GDY DO NAS PRZYJECHAŁ

KARAT PO MIESIĄCu i jest coraz lepiej, KARAT CZEKA NA DOM

Aktualności

  • Adopcje jamników - S.O.S. dla jamników

    Adopcje jamników - S.O.S. dla jamników

    29.04.17
    29.04.17

    Niewidomy GUTEK - szczęśliwy już w domu. Prosimy pomóżcie aby inne tez znalazły domy.

    Photo

Komentarze

  • Linda Atig

    23.04.17
    23.04.17

    • Adopcje jamników - S.O.S. dla jamników

      Adopcje jamników - S.O.S. dla jamników - Organizator zbiórki

      25.04.17
      25.04.17

      Dziękujemy serdecznie

Wpłaty - 46

  • Avatar Dagmara Krztoń
    20
    Dagmara Krztoń
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    20
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    25
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Asia
    10
    Asia
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    15
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    15
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Barbara
    50
    Barbara
  • Avatar EWA ZAŁĘCKA
    100
    EWA ZAŁĘCKA
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    50
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    50
    Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe !

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Obróć, aby zobaczyć stronę