Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Styczeń wcale nie zaczął się dla nas spokojnie. Nie mieliśmy szansy zwolnić obrotów nawet na minutę. Z początkiem roku pod skrzydła fundacji wróciły Bella i Karol. Ich historia jest nam bardzo bliska i przez to jeszcze bardziej bolesna. Ich opiekunka, a także współzałożycielka naszej fundacji, odeszła po długiej walce z chorobą. Pożegnaliśmy wspaniałą osobę, a Bella i Rolek najlepszą matkę o jakiej mogli marzyć. Spędziły z nią 9 długich i pięknych lat. Kiedy zostały same pojawiła się obawa, że z braku innych możliwości zostaną bez opieki. Nie mogliśmy do tego dopuścić, więc zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, by wygospodarować im miejsce w Malinowym Zdroju.



Szczęśliwie, udało nam się wyadoptować kotkę Larę i znaleźć dom tymczasowy ocalałemu z grudniowej pandemii kociakowi Kruszynkowi. Dzięki temu zyskaliśmy spokojną przestrzeń dla Belli i Karola, zwanego pieszczotliwie Rolkiem. Mają do dyspozycji cały pokój. Staramy się im zapewnić maksimum komfortu, by mogły dojść do siebie i ochłonąć. Rozstanie z domem i wieloletnim opiekunem to dla zwierząt zawsze wielki stres, niewyobrażalne zagubienie, poczucie odrzucenia i niejednokrotnie trauma.
Bella ma 9,5 a Karolek 9 lat. Biorąc pod uwagę fakt, że zdecydowaną większość swojego życia spędziły w jednym domu, mamy świadomość tego jak długo może potrwać u nich etap oswajania z nową rzeczywistością. Kotki mają też swoje problemy zdrowotne. Bella jest trójłapą kotką. Ma alergię pokarmową która eliminuje z jej diety niektóre produkty, także stale jest pod kontrolą lekarzy. Rolek z kolei ma problemy z nerkami. Mimo tych dolegliwości w Malinowym Zdroju Bella i Rolek mogą liczyć na stałą opiekę i warunki niczym nieodbiegające od domowych. Każdego dnia podczas dyżurów i wizyt staramy się im zapewnić tyle troski i czasu, aby odzyskały chęci do życia i poczuły choć namiastkę normalności. Bez kociarni nie byłoby to możliwe. Malinowy Zdrój to prawdziwy azyl i ratunek dla kotów w tak trudnych sytuacjach.
Co to jest Malinowy Zdrój?
Malinowy Zdrój to tak naprawdę wynajmowane, dwupokojowe mieszkanie z dużą loggią, łazienką i zapleczem socjalnym. Do Malinowego Zdroju trafiają koty, dla których nie mamy miejsca w fundacyjnych domach tymczasowych lub które wymagają szczególnego leczenia lub atencji ze strony wolontariuszy.



Lokal jest wynajmowany. Co miesiąc płacimy, czynsz +wynajem oraz ponosimy koszty zużycia prądu, gazu, wody i wywozu śmieci - w sumie 1450 zł (niestety ta kwota znacznie wzrosła po ostatnich podwyżkach, które dotknęły każde gospodarstwo domowe).
Wiemy, że prosimy o wiele. Czynsz to proza życia. Nic medialnego... Ale dzięki naszej minikociarni ratujemy kocie życia, pomagamy zwierzętom, którym bez Malinowego Zdroju musielibyśmy odmówić, dlatego ogromnie Was prosimy o wsparcie. Bądźcie z nami co miesiąc w tym trudnym momencie płacenia należności lub podarujcie dowolną kwotę jednorazowo. Zadbajmy wspólnie o ten nieco nietypowy koci azyl.


Musimy jeszcze wspomnieć o jednej ważnej sprawie. Malinowy Zdrój jest też miejscem spotkań z naszymi darczyńcami, osobami zainteresowanymi adopcją i wolontariatem. Jest magiczny. Sprawił, że w ostatnim czasie dołączyło do naszej Fundacji sporo niesamowitych ludzi czerpiących radość i satysfakcję z obcowania z kotami i z pomagania. Tak więc zapraszamy jeśli mieszkacie blisko nas lub będziecie przejazdem w okolicy.


Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
