cena za życie bez bólu

1 065 zł  z 1 650 zł (Cel)
Wpłaciło 15 osób


Don Carmello już po usunięciu chorych zębów, szczepieniu, chip’owaniu. Teraz tylko albo aż czekamy na to, czy cukrzyca,na którą dostaje insulinę, sobie poszła precz. Pomożecie wrzucając grosik?

Chcieliśmy bardzo podziękować za wsparcie. Do zamknięcia zbiórki zostało 665 zł. Bardzo prosimy o grosik 

Nadal pozostaje nam tylko prosić. Brakuje tylko, albo aż 900 zł. Gdyby tak 90 wpłaciło 10 zł … albo 180 osób po 5 zł. Czy to dużo - takie jedno ciastko. Bardzo Was prosimy pięknie 

1650 zł - taka jest cena życia bez bólu. Faktura zwaliła nas z nóg. Dla małego stowarzyszenia jest to kwota, która paraliżuje. Pamiętacie Carmela - rudega twardziela z Bachowic? Przeszedł swoje piekło. Kiedy do nas trafił miał w ciele stary śrut ( ktoś do niego strzelał z wiatrówki ), zarobiałą łapę i liczne rany. Przeżył wszystkie zabiegi bardzo cierpliwie. Jego najwiekszym wrogiem okazał się potworny ból zepsutych zębów. Ten ból powodował, że żył w trybie ciągłej obrony, permanentnym cierpieniu. Zabieg wyrwania zębów nie był fanaberią. Był koniecznością. My jako wolontariusze Stowarzyszenia "ŁAP-MY SZANSĘ" daliśmy mu narzędzia, do powrotu do zdrowia. Teraz potrzebujemy pomocy. Bez Waszego wsparcia nie damy rady. Każda nawet najmniejsza wpłata to dowód na to, że takie zwierzęta nie są na świecie sami.  Nie prosimy o wiele, ale prosimy wielu z Was.  10 zł ma magiczną moc, gdy pomaga nasza społeczność. Prosimy udostępnij zbiórkę. To szansa, że dotrze do jaknajwiększej liczny ludzi, którzy zdecydują się nam pomóc wpłacając choćby 10 zł. Pomóż jak możesz i pokażmy rudzielcowi, że jedna osoba może była wredna, ale tłumy są dobre.

Aktualizacje


  • STOWARZYSZENIE CENTRUM OPIEKI NAD ZWIERZĄTAMI "ŁAP-MY SZANSĘ'' - awatar

    STOWARZYSZENIE CENTRUM OPIEKI NAD ZWIERZĄTAMI "ŁAP-MY SZANSĘ''

    13.05.2026
    13.05.2026

    To najtrudniejsza aktualizacja, jaką musimy napisać. 10.05.2026 r. odszedł nasz rudy wojownik, Carmel, przeszedł za Tęczowy Most. Pozwoliliśmy mu zasnąć, otulonemu spokojem i troską, na które czekał przez całe swoje dotychczasowe życie na ulicy.
    Kiedy Carmel do nas trafił, był żywym obrazem cierpienia. Miał w ciele stary śrut z wiatrówki, zaropiałe rany i zepsute zęby, które sprawiały mu niewyobrażalny ból. Dzięki Wam i Waszym wpłatom na tej zbiórce, zrobiliśmy coś pięknego – wyrwaliśmy go z tego fizycznego koszmaru. Opłaciliśmy drogą operację stomatologiczną (1650 zł), podaliśmy leki i daliśmy mu ciepły kąt. Przez chwilę w jego oczach pojawiła się ulga. Przestało boleć.
    Niestety, przeszłość Carmela i lata życia na ulicy zebrały ukryte żniwo. W ubiegłym tygodniu jego stan drastycznie się pogorszył. Badania wykazały zaawansowaną cukrzycę, ale najgorsze miało dopiero nadejść. W ostatnich dniach u Carmela pojawiły się potężne problemy neurologiczne. Ataki padaczki uderzały co 3 godziny, a jego organizm tracił kontakt z rzeczywistością.
    Lekarze weterynarii byli bezradni. Zmasowany atak neurologiczny, skrajne odwodnienie i brak reakcji na leczenie wskazywały na rozległy proces nowotworowy (prawdopodobnie guz mózgu) lub całkowitą niewydolność narządów. Niewidzialny wróg niszczył jego ciało od środka.
    Jako Stowarzyszenie "Łap-my szansę" obiecaliśmy mu jedno: że już nigdy nie będzie cierpiał. Nie mogliśmy pozwolić, by ten dzielny kot, który tak wiele już zniósł, umierał w agonii, wstrząsany kolejnymi atakami padaczki. Z ciężkim sercem, ale z pełną odpowiedzialnością, podjęliśmy decyzję o eutanazji.
    Dlaczego to nie była porażka? Gdyby nie Wy, Carmel zmarłby samotnie. Zamarzłby pod krzakiem w Bachowicach, trawiony ropą, bólem zębów i postępującym nowotworem. Dzięki tej zbiórce swoje ostatnie miesiące spędził w cieple, z pełnym brzuszkiem i bez bólu zębów. Odszedł, wiedząc, że na tym świecie są ludzie, których obchodził los bezimiennego "niektosia".
    Środki, które pozostały na tej zbiórce (i te, które jeszcze zechcecie dorzucić), pozwolą nam uregulować ostatnie faktury za jego heroiczną walkę w klinice weterynaryjnej i badania ratujące życie.
    Dziękujemy każdej z osób, która wpłaciła choćby złotówkę. Zrobiliście dla niego coś wielkiego – podarowaliście mu godność na sam koniec jego trudnej drogi.
    Śpij spokojnie, rudy twardzielu. 🐾
    Zespół Stowarzyszenia "Łap-my szansę"

    Zdjęcie aktualizacji 190 050

1 065 zł  z 1 650 zł (Cel)
Wpłaciło 15 osób

Wpłaty: 15

Marek Gaworczyk - awatar
Marek Gaworczyk
50
RenikRen - awatar
RenikRen
30
Add alt here
Dołącz do listy
Kamila Czechowicz - awatar
Kamila Czechowicz
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
200
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
95
Anna Rauch - awatar
Anna Rauch
100
Add alt here
Dołącz do listy
Celina - awatar
Celina
200

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail