Przemek Kucharski
Od pewnego czasu wspieram niewielką społeczność w Ugandzie, w której znajduje się sierociniec z 52 dziećmi. To miejsce, gdzie potrzeby są ogromne, a każdy, nawet najmniejszy gest pomocy, realnie zmienia czyjeś życie.
Środki, które już tam przekazałem, zostały wykorzystane bardzo praktycznie i konkretnie:
wydzierżawiliśmy 1 hektar pola, na którym cała wioska wspólnie uprawia żywność (pomidory, ziemniaki, kukurydzę),
zakupiono podstawowe narzędzia do pracy: taczkę, łopaty, rower
kupiono duży zbiornik na wodę,
wymieniliśmy cały dach w budynku, w którym mieszkają dzieci.
To nie są wielkie inwestycje — to podstawowe rzeczy, które pozwalają tym ludziom po prostu żyć, jeść, uczyć się i mieć godne warunki.
Ta zbiórka ma na celu dalsze wspieranie tej społeczności w ich codziennych potrzebach:
zakup jedzenia,
ubrań,
nasion do upraw,
leków,
podstawowego sprzętu poprawiającego warunki bytowe dzieci i mieszkańców wioski.
aktualnie jest potrzeba toalety
Nie prowadzę fundacji ani dużej organizacji. To oddolna pomoc płynąca prosto z serca, oparta na zaufaniu i relacjach, które tam powstały. Nie jestem w stanie co do złotówki rozliczyć każdego wydatku na miejscu, ale wiem, że przekazywane środki są wykorzystywane na realne potrzeby tych ludzi — widziałem już, jak wiele udało się dzięki nim zrobić.
Jeśli ktoś czuje w sercu chęć podzielenia się dobrem i wsparcia tych dzieci oraz tej społeczności — może to zrobić właśnie tutaj.
To pomoc bezinteresowna, zgodna z nauką Jezusa Chrystusa — dzielenie się tym, co mamy, z tymi, którzy mają bardzo niewiele.
Każda złotówka ma tam ogromne znaczenie.
Dziękuję za każdą formę wsparcia.
zainteresowanym mogę przesłać całą dokumentacje fotograficzną






