Zbiórka Tolusia potrzebuje pomocy! - miniaturka zdjęcia

Tolusia potrzebuje pomocy!

Karolina Strojnowska - awatar

Karolina Strojnowska

Organizator zbiórki

Nazywam się Karolina Strojnowska i razem z moją rodziną pragniemy uzbierać pieniążki na leczenie naszej buldożki- Tolusi.

Tola ma guza mózgu- obłoniaka i aby wyzdrowiała niezbędna jest chemioterapia oraz operacja neurochirurgiczna. Niestety dotychczasowe liczne konsultacje weterynaryjne, badania a także operacja (marzec 2017) mocno nadszarpnęły nasz budżet i nie jesteśmy w stanie samodzielnie sfinansować dalszego leczenia naszej kruszynki. To straszne uczucie wiedzieć, że można jej pomóc, a nie być w stanie tego zrobić :(

Czasu mamy bardzo niewiele, gdyż dr chce wykonać drugą operację, niezbędną do uratowania jej życia, już w maju. Potrzebujemy pomocy Ludzi Dobrej Woli. Wierzymy w to, że razem może udać się nam uratować Tolcię, która zasługuje na to, bo jest najkochańszym pieskiem i najwierniejszym przyjacielem :)

Dzisiaj, 24 marca 2017 roku byłyśmy na konsultacji u dr Jagielskiego (onkolog). Okazało się, że w przypadku Tolusi chemia będzie nieskuteczna, a operacja jest obarczona bardzo dużym ryzykiem. Jedyną dobrą i praktycznie zawsze skuteczną metodą jest radioterapia wykonywana tylko poza granicami Polski- najtaniej na Słowenii. Pojawiło się wreszcie światełko w tunelu, dr powiedział, że wiele jego pacjentów korzystało z radioterapii i efekty były bardzo zadowalające. Bardzo chciałybyśmy z niej skorzystać, jednak koszty leczenia będą jeszcze wyższe- ok 3-4 tys Euro, dlatego zwiększyłam kwotę zbiórki. 

Stan zdrowia Tolusi jest na tyle dobry, że przeszła wstępną kwalifikację do wyjazdu na leczenie :)

Dzięujemy za dotychczasowe wpłaty, jesteśmy bardzo miło zaskoczone faktem, że tyle osób chce pomóc naszej kruszynce:) Działamy dalej!

Dzisiaj wieczorem, jak tylko dostanę maila od dr zamieszczę dokładniejsze informacje i fakturę za dzisiejsze badania!

Gdyby nie dobry stan ogólny Tolusi, nie podejmowalibyśmy się dalszej terapii. Ale jak odmówić pomocy pieskowi, który samodzielnie je, pije, chętnie bawi się z innymi psiakami i chodzi na spacery? Nasza buldożka jest naprawdę bardzo dzielna, dobrze znosi chorobę, nie wiedząc o tym, że bez naszej pomocy przegra tę nierówną walkę z potworem, który ją zaatakował ;(

Będziemy bardzo wdzięczni nawet na najdrobniejsze kwoty dla naszej buldożkowej panienki.

Zebraną kwotę przeznaczymy na chemioterapię u dr Jagielskiego w Warszawie, niezbędne badania (ECHO serca, EKG, badania krwi, MRI) oraz operację neurochirurgiczną u dr Wrzoska we Wrocławiu.


Szacowane dalsze koszty leczenia:

3500 zł- operacja wraz z konsultacjami, leczeniem i badaniem MRI (rezonans magnetyczny)       1500 zł- chemioterapia u dr Jagielskiego

1000 zł- badania kontrolne ( ECHOserca, EKG, badania krwi)

Po zmianie metody leczenia: ok. 3-4 tys. Euro, czyli 12-16 tys. zł

Faktury po 22.04.2017 roku:

Dotychczasowo poniesione przez nas koszty leczenia Tolusi:

ok. 2000 zł- trzykrotne badanie MRI

ok. 3500 zł- operacja, leczenie i konsultacje na miejscu

ok. 1000 zł- liczne konsultacje weterynaryjne

ok. 250 zł- pobranie i badanie płynu mózgowo- rdzeniowego

+ koszty związane z zakupem niezbędnych leków ( głównie p- padaczkowych)- ok. 500 zł

Posiadamy część faktur za leczenie Tolci. W razie potrzeby gotowi jesteśmy przesłać ich kopie osobom zainteresowanym pomocą. Niestety nie posiadamy wszystkich faktur, gdyż nie spodziewaliśmy się, że będą nam potrzebne w przyszłości :( Byliśmy pewni, że Tola wyzdrowieje.

 W razie jakichkolwiek pytań zapraszam do kontaktu mailowego: kstrojnowska@op.pl lub na fb ( https://www.facebook.com/karolina.strojnowska.3 ) lub pod nr  509- 552- 717 .           


          

Jeśli są Państwo ciekawi dokładniejszej (choć i tak bardzo skrótowej) historii Tolusi zapraszam do lektury tekstu poniżej :)

Tolcia pojawiła się u nas w domu 6 lat temu. Pamiętam dokładnie ten dzień, w którym  odebraliśmy ją z hodowli. O buldożku marzyliśmy już od wielu lat i wreszcie mogliśmy jednego przygarnąć. Jak łatwo się domyśleć, nasza kruszynka bardzo szybko zawładnęła naszymi sercami i stała się pełnoprawnym członkiem rodziny. Przez niespełna 6 lat swojego życia była bardzo zdrowym pieskiem. Nie doskwierały jej nawet problemy typowe dla buldożków, takie jak zespół brachycefaliczny czy alergie. Dodatkowo Tolusia, jak na swoją rasę, była w bardzo dobrej kondycji fizycznej. Oczywiście jak każda bulwa źle znosiła upały, ale poza tym często chodziła z nami na długie spacery, zabieraliśmy ją ze sobą na wakacje, uwielbiała biegać za swoim ringiem czy znalezionym w lesie patykiem. Często spotykaliśmy się z opinią innych właścicieli buldożków, że jak na buldoga francuskiego jest bardzo sprawna fizycznie :). W ubiegłoroczną Wielkanoc na własnych łapkach przeszła całą Dolinę Chochołowską!

Niestety pod koniec września 2016 roku Lusia dostała po raz pierwszy napadów padaczki. Konsultacje neurologiczne wskazywały na duże prawdopodobieństwo padaczki wrodzonej lub zapalenia mózgu oraz konieczność podawania leków p-padaczkowych. Choroba Tolusi bardzo nami wstrząsnęła, ale wiedzieliśmy, że dużo piesków żyje z padaczką i znoszą tę chorobę bardzo dobrze. Pod koniec października wspólnie z neurologiem w Warszawie postanowiliśmy odstawić powoli leki p-padaczkowe, gdyż Tola nie miała już napadów. W grudniu dostała ostatnią tabletkę.

Nie wyobrażają sobie Państwo jak bardzo byłyśmy szczęśliwe z tego, że Tolusia nie ma już napadów. Przez cały grudzień nasza bulwinka wydawała się być całkowicie zdrowym pieskiem. Myślałyśmy, że rozdział pt. Choroba Tolusi jest już zamknięty i że rok 2017 będzie dla nas dużo bardziej przychylny, a to co najgorsze mamy już za sobą. Nie spodziewałyśmy się tego, jak bardzo się mylimy ...

I tak 1 stycznia 2017 roku Tola ponownie dostała serii napadów padaczkowych. Szybka konsultacja neurologiczna, ponowne wdrożenie leczenia i podjęcie decyzji o konieczności badania rezonansem magnetycznym (MRI). Dr z Warszawy podejrzewał autoimmunologiczne zapalenie mózgu, które jest typowe dla buldogów francuskich. Niestety badanie wykazało guza mózgu, najprawdopodobniej glejaka(dosć pokaźnych rozmiarów). Kolejny szok, niedowierzanie, załamanie nerwowe, ale i motywacja do szybkiego działania. I znowu liczne konsultacje, badania. W końcu udało nam się dostać do dr Wrzoska we Wrocławiu. Ponowne badanie MRI uwidoczniło guza w lepszy sposób. Okazało się, że jest dostęp operacyjny do guza i że to najprawdopodobniej oponiak, którego dr Wrzosek może zoperować. Wiedziałyśmy, że to najlepsza informacja, jaką możemy dostać, ale jak się cieszyć z tego, że ktoś będzie grzebać w mózgu u Twojego najukochańszego pieska? Wybór był taki: Tola umrze w wyniku rozrostu nowotworu lub w wyniku operacji lub przeżyje operację. Nie miałyśmy innego wyjścia. Musiałyśmy zrobić wszystko co w naszej mocy, aby jej pomóc, bez względu na koszty.

10 marca 2017 roku dr wykonał operację. Strach jaki nam wtedy towarzyszył był ogromny. Oddając ją do kliniki bałyśmy się, że żegnamy się z nią po raz ostatni. Tak jednak nie było :) Po kilku godzinach dr Wrzosek przekazał nam informację, że operacja się udała, a Tolusia się powoli wybudza. Oczywiście dr nie był wstanie tak szybko określić czy doszło do uszkodzeń neurologicznych, ale Tola żyła! To było dla nas bardzo ważne. Podbudowane na duchu wyszłyśmy z kliniki, nie mogąc się doczekać odbioru naszego maleństwa następnego dnia. 11 marca pełne nadziei, że wszystko jest OK czekałyśmy w poczekalni w klinice, aż dr poprosi nas do gabinetu. Widok naszej Tolusi prowadzonej na smyczy przez dr, idącej samodzielnie, cieszącej się na nasz widok aż wreszcie liżącej nas po twarzy był bezcenny :) Naprawdę nie spodziewałyśmy się, że będzie w tak dobrej formie po tak ciężkim i skomplikowanym zabiegu neurochirurgicznym. No cóż, nasza bulwa to po prostu prawdziwy Psi Bohater!


Tolcia po operacji (zdjęcie wysłane do nas przez dr) :

A potem już w łóżeczku w domku:

Dalej wszystko przebiegało idealnie. Tola czuła się coraz lepiej. Już na kilka dni po operacji jej stan był dużo lepszy niż przed zabiegiem. Byłyśmy naprawdę bardzo szczęśliwe. Niestety ok. 3 tyg po operacji stan Tolusi się pogorszył, dostała kilu napadów padaczkowych, konieczne było wdrożenie nowego leku. Po ok. 2 tyg doszedł do nas wynik histopatologiczny guza i znowu nowa diagnoza(tym razem już pewna) : OBŁONIAK ! Obłoniaki są  bardzo często mylone z oponiakami i tylko badanie histopatologiczne pozwala na odróżnienie tych dwóch nowotworów :( . Dr Wrzosek postanowił zrobić kolejne badanie MRI przed wdrożeniem chemii. Niestety okazało się, że guz odrósł. Dr zdecydował, że niezbędne jest natychmiastowe włączenie chemii w celu ograniczenia objętości guza i po tym ponowna operacja chirurgiczna. 

Teraz znów jesteśmy w sytuacji jak przed marcową operacją. Z tym, że dzięki pomocy weterynarzy, którym jesteśmy bardzo wdzięczni wiemy dokładnie z czym walczymy i jak walczyć. Jedyne co nam może teraz przeszkodzić w dalszej walce o Tolcię, która bardzo chce żyć, to kończące się pieniądze na leczenie. To straszne uczucie wiedzieć, że można jej pomóc, a nie być w stanie tego zrobić :(

W  poniedziałek 24 kwietnia rozpoczniemy chemioterapię. W maju najprawdopodobniej odbędzie się operacja we Wrocławiu. Jednak nie będzie to możliwe bez waszej pomocy, dlatego bardzo o nią prosimy.

Póki Tola czuje się dobrze, będziemy kontynuować leczenie. W wolnym czasie robimy wszystko, aby dodać jej trochę siły i aby jak najdłużej była szczęśliwa. Najbardziej lubi jeździć na spacerki do lasu :) Naprawdę uwierzcie jest wyjątkowo kochanym pieskiem :)

Komentarze

  • Anna Siwicka - awatar

    Anna Siwicka

    24.07.17
    24.07.17

    Zdrówka!! 😘

  • Karolina Pobrotyn - awatar

    Karolina Pobrotyn

    10.05.17
    10.05.17

    Grosik poszedl, zdrowka Tolusiu dladla Ciebie i sily dla wlascicieli 😘

    • Karolina Strojnowska - awatar

      Karolina Strojnowska - Organizator zbiórki

      10.05.17
      10.05.17

      i zdrówko i siła się przyda! dziękujemy :*

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    03.05.17
    03.05.17

    Zdrowka!

    • Karolina Strojnowska - awatar

      Karolina Strojnowska - Organizator zbiórki

      10.05.17
      10.05.17

      dziękujemy :*

  • Ania - awatar

    Ania

    02.05.17
    02.05.17

    Zdrówka, musi być dobrze!!!! :)

  • Marta - awatar

    Marta

    02.05.17
    02.05.17

    Trzymajcie się i walczcie!

    • Karolina Strojnowska - awatar

      Karolina Strojnowska - Organizator zbiórki

      10.05.17
      10.05.17

      będziemy walczyć! jesteśmy nieugięte! :)

Karolina Strojnowska - awatar

Karolina Strojnowska

Organizator zbiórki

Wpłaty - 108

Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anna Siwicka - awatar
5
Anna Siwicka
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Grzegorz Bartnik - awatar
50
Grzegorz Bartnik
Magdalena Fabian - awatar
100
Magdalena Fabian
Anonimowy Darczyńca - awatar
200
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
MAŁGOSIA - awatar
60
MAŁGOSIA
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Figaro Camaro Ochodek - awatar
24
Figaro Camaro Ochodek

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij