Milena Gładyszowska - Dawid
Pilne❗️Mamy czas do jutra na zapłacenie faktury❗️Nie prosiłybyśmy, gdyby nie ten termin płatności. 🆘Wiecie, że staramy się radzić sobie też inaczej: uruchamiamy zaraz Bazarek, w niedzielę od rana zapraszamy na wyprzedaż garażową. Ale tutaj zegar tyka!⏰I nie możemy go zatrzymać.
Dla Was kolejna dawka wiadomości: podzieliłyśmy się opieką nad Tomkiem z lekarzami, którzy przyjęli go na szpitalik i monitorują. Nie żałujemy mu żadnego leku, żadnej procedury medycznej, która przybliży nas do odpowiedzi: czemu Tomuś jakby bał się jeść...
On sam okazuje tak ogromną cierpliwość i przytula się nawet do dłoni lekarzy, którzy chcą mu akurat zrobić zastrzyk. Pomaga, jak potrafi; gdyby tylko mógł powiedzieć, czego mu potrzeba...





Zabrałyśmy go po kilku dniach i dałyśmy schronienie w domu tymczasowym Kociego Dobra. Ale kotek nie chciał jeść. Mijały godziny, potem doby, a Tomek nie okazywał zainteresowania ani miseczką, ani kuwetą. Czekał już na niego wybrany dom adopcyjny. A po kolejnej nocy zastałyśmy Tomka w pozycji bólowej, z nabrzmiałym brzuszkiem, pojękującego cichutko z bólu i apatycznego. Miska pełna, kuweta pusta. Jak echo przyszło to, co mówili jego wcześniejsi "opiekunowie", że Tomek bardzo mało je. Na cito weterynarz, kroplówki, rtg, badania krwi...

Do zapłacenia mamy fakturę na kwotę 1700 zł. To koszty badań, kroplówek, leków, a przede wszystkim pilnej operacji, dzięki której ocaliliśmy życie Tomka. Do tego dochodzi koszt specjalnej karmy gastro. Zakładam tę zbiórkę jako jedna z 3 wolontariuszek Kociego Dobra. I bardzo Cię proszę, w imieniu naszych kocich podopiecznych, o pomoc w opłaceniu faktury za ratowanie Tomka.


Paweł
W grupie siła!
Milena Gładyszowska - Dawid - Organizator zbiórki
Racja, kapitanie!