Zbiórka Przegraliśmy walkę, został dług - miniaturka zdjęcia

Przegraliśmy walkę, został dług

Zbiórka Przegraliśmy walkę, został dług - zdjęcie główne

Przegraliśmy walkę, został dług

4 150 zł z 4 400 zł (Cel)
Wpłaciło 60 osób
Wpłać teraz
 
Katarzyna Drelich - awatar

Katarzyna Drelich

Organizator zbiórki

Trudno jest mi o tym pisać, trudno ubrać w słowa emocje. Język wydaje się zbyt kanciasty i nieudolny.

Prowadzę fundację na rzecz bezdomnych zwierząt. Pomagam, ratuję, sterylizuję, szukam domów. 

Nic nie zapowiadało tragedii. Przyniesiona do lecznicy w małym miasteczku, z którą współpracuję,  piękna, młodziutka trikolorka  miała żyć, miała znaleźć najlepszy na świecie dom, miała być zdrowa i kochana.

Przyniesiono ją w stanie złym, ale do uratowania. Miała poszarpane tylne łapki, ale tak, ze jedna nadawała się wyłącznie do amputacji. Druga- do poskładania i rehabilitacji.

Wzięła ją  w swoje ręce dr. Magda, świetny wet, specjalista chirurg. Łapkę amputowano. Druga, precyzyjnie poskładana  powoli się goiła. Kotka po chwilowym osłabieniu  czuła się dobrze. Rana po uciętej łapce trochę się rozłaziła, ale wszystko było pod kontrolą. 

Malutka była oczkiem w głowie całej lecznicy, lekarzy i pracowników technicznych. I dzisiaj pewnie już szukałabym jej domu  gdyby nie  los, który w sposób straszny zadrwił z naszych nadziei i planów.

Do lecznicy trafiły  dwa 3-miesięczne kocurki znalezione przez letników  w okolicznej miejscowości. Na zwykłe odrobaczenie, szczepienia i szukanie domów. Po tygodniu zaczęły wymiotować, przyszła biegunka. Natychmiastowa diagnostyka pozbawiła nas złudzeń: panleukopenia. Natychmiast wszystkie koty w lecznicy dostały surowicę. Niestety, po 2-3 dniach pokazały się objawy u pozostałych dwóch, które mamy tam na leczeniu: tej koteczki i jeszcze jednego kociaka, też po operacji łapki. 

Zaczęło się ratowanie wszystkimi dostępnymi sposobami, bez względu na koszty. Giantyczne ilości surowicy, tak trudno dostępnej na rynku... silne leki, litry kroplówek, silne immunostymulatory. 

Najpierw umarły dwa kocurki od letników... Po dwóch dniach, ku naszej nieopisanej, trudnej do wyobrażenia rozpaczy, odeszła koteczka. 

Tyle pracy, tyle nadziei, tyle opieki.  Wszystko na nic. 

Ale to nie koniec. Dziś w nocy przegrał walkę z wirusem kocurek ze składaną łapką.

I to jest własnie ten moment, kiedy wszystko traci sens, bo jak walczyć gdy przeciwnik jest silniejszy. A wirus panleukopenii mutuje. Umierają koty podwójnie szczepione. Nie daje rady surowica. Nie pomagają najsilniejsze leki.

W lecznicy został kilkutysięczny dług. Bo i za dwie operacje i ratowanie koteczki i za kocurka ze złamaniem i za ratowanie tych dwóch malców, od których zaczeła się tragedia, a którym nawet nie zdążyłam zrobić zdjęć... Jeden czarniutki a drugi ogniście rudy. Takie były piękne, tak mruczały...

Gdyby ktoś zechciał dorzucić kilka złotych aby pomóc w uregulowaniu  należności- będę wdzięczna.


Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Komentarze


  • Sylwia Kołodziej - awatar

    Sylwia Kołodziej

    18.10.18
    18.10.18

    Ród koci nie zasłużył sobie na panleukopenię...

4 150 zł z 4 400 zł (Cel)
Wpłaciło 60 osób
Wpłać teraz
 
Katarzyna Drelich - awatar

Katarzyna Drelich

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 60

Teresa Wesolowska - awatar
Teresa Wesolowska
50
przemek - awatar
przemek
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
150
Ewelina Oleszek - awatar
Ewelina Oleszek
20
Joanna Borkowska - awatar
Joanna Borkowska
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Natalia Usenko - awatar
Natalia Usenko
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij