Zbiórka nim zapadną w wieczny SEN - miniaturka zdjęcia

nim zapadną w wieczny SEN

Zbiórka nim zapadną w wieczny SEN - zdjęcie główne

nim zapadną w wieczny SEN

17 783 zł z 20 000 zł (Cel)
Wpłaciło 429 osób
Wpłać teraz
 
Beata Żólkiewska - awatar

Beata Żólkiewska

Organizator zbiórki

"Nie proszę o wiele, o tyle co nic

Byłem wiernym przyjacielem...

przestałem częścią życia Twego być.

Chcę przeżyć godnie, ostatnie dni

POMOŻESZ MI?"

- stary pies :(


Stary pies nie zasługuje na nic. Nie jest słodziutki, nie skacze na przywitanie, nie merda ogonkiem, nie chce się bawić. On nie ma celu w życiu, całe dnie śpi, z czasem zaczyna robić pod siebie.

Jaki jest sens posiadania starego psa, w pewnym wieku staje się przeszkodą, zbędnym balastem. 

Po co staruszkowi miękkie legowisko, jaki jest sens ciepłego koca, karma specjalistyczna, leki - to chyba żart !!

Nikt ich nie chce, nikt ich nie kocha :( nie ma znaczenia że przez kilkanaście lat były całkowicie oddane, wierne ,że  darzyły ludzi pełnym zaufaniem. Jak zepsuta zabawka idą na śmieci.

W 2015 roku po latach pracy ze zwierzętami stworzyłam hotel - wielkie słowa w ustach osoby która na ten moment ma 23 psiaki na swoim utrzymaniu. 

Plany były piękne, gorzej z ich realizacją.

Marzenia legły w gruzach..... 

"ZWIERZOLUBY" - wielkie słowo często wypowiadane przez osoby które na forum pięknie pomagają. Realia są zupełnie inne o czym  ja i psy będące pod moją opieką przekonały się na własnej skórze. Były umowy, były deklaracje i są ogromne długi ! Mam nadzieję że nie jedna osoba czytająca ten tekst a od tak,,,,,,, przestająca płacić na utrzymanie "swojego" psa podda się chwili zadumy.

Co taki pies je?

Jak wygląda jego opieka weterynaryjna?

Czy ma ciepło, bo na ogrzewanie też z czasem pieniędzy braknie?

kogo to interesuje? - URATOWALI PRZECIEŻ PSA! 

i porzucili ale o tym już nikt głośno nie powie :(

Przez lata nie prosiłam o nic, teraz muszę..... aby staruszki będące pod moją opieką godnie spędziły resztę swych dni !

UWAGA!!! Nie zbieram na utrzymanie  psów. Zbieram na stworzenie Im miejsca ciepłego z centralnym ogrzewaniem , bezpieczną nie śliską podłogą , miejsca w którym psiaki będą bezpieczne i szczęśliwe.

Kabir śpi na tarasie :( psiaczek który ma problemy z kręgosłupem spędzał całe dnie w minusowej temperaturze a ja co godzinę, dzień czy noc latam sprawdzić czy staruszek się nie odkrył. 

ZABIERZ DO DOMU !!! 

Nie ma takiej możliwości, nie odnajdzie się wśród 17 innych psów na podłodze z paneli i kafli. ...rozjeżdża się.  Jeszcze w zeszłym roku zimował w psiedszkolu.  Ładne ,wykafelkowane pomieszczenie z centralnym ogrzewaniem.  Niestety Jego kręgosłup i łapusie nie daja rady na kafelkach. Na noc wnosimy Go  na legowisku do pomieszczenia gdzie planujemy stworzyc staruszkowo.

Kabir całe wcześniejsze życie spędził na dworze, miał stróżować a nie wylegiwać się w cieple.

Alarm się popsuł więc ktoś się go pozbył. Uratowała Go pewna cudowna Dusza...przez dwa lata opiekowała się Nim ....niczego Kabirkowi nie brakowało. Niestety .... ciężka choroba odebrała Psu Jego opiekunkę na zawsze. Jednak przed odejściem znalazła swojego następcę....zadbała o to, by Kabir miał co jeść..... o to  by Kabir miał drogie leki bez których nie może się poruszać. To dziewczyny z Pieskiego Instytutu Pomocy objęły opieką to schorowane i niechciane stworzonko.  A my staramy się o resztę. Dajemy serce....chcemy zapewnić ciepły kąt. 

Mikado to kolejny z mieszkańców naszego tarasu.

Ile ma lat? Ze 100 albo i lepiej. 

W tym roku stracił wzrok. Jeszcze nie umie żyć bez zmysłu którym posługiwał się całe życie.

Kolejny staruszek którego siłą do domu nie zaciągnę. 

Mikado ma poważne problemy z kręgosłupem i sercem. Nie wiemy czy przetrwa tą zimę :( Jego też na noc wnosimy na rękach do pomieszczenia szykowanego na staruszkowo. Leczenie Mikadka kosztuje nas ponad 400 zł miesięcznie . Czasem dobre Anioły zakupują Mu lek dzięki któremu Psiak żyje.. Mikado ujmuje wszystkich za serca.

Miodek uratowany przed eutanazją ze schroniska w Pile.

Staruszek ma poważny uraz miednicy, do tego sztywność łap. Jeszcze nie tak dawno chodził powłócząc tylnymi łapkami, teraz już sił na to brak.

W domu na panelach ślizga się jak na lodzie. Młodsze psy biegają mu między łapami.

Dojdzie do tragedii :( On musi zyć na innym podłożu. Inaczej  biodra nie wytrzymają. 

Falco kochany trójłapek który marzy o tym aby być sam. Mieć cisze i spokój.

Nie przeszkadza nikomu, Jemu przeszkadzają domownicy :( czuje się osaczony.

Nigdy nie jest sam. Ma nadwagę. Cięzko Go odchudzić . W domu przeważnie leży.Boi się chodzić gdyż rozjeżdżają się łapy. Ma poważnie uszkodzona wątrobę przez co musi jeść tylko karme weterynaryjna której koszt miesięczny to 300zł

Krasnal, kolejny z weteranów. Psiaczek zabrany z Palucha po poważnym pogryzieniu.

Przeszedł skomplikowaną operację, niestety ma poważne problemy z tylnymi łapkami oraz bardzo słaby wzrok. Do niedawna było wszystko w porządku. Ale niestety łapusia po pogryzieniu i operacji zaczyna odmawiac posłuszeństwa. Musi zmienić podłoże. Boimy się ,że w końcu trzeba bedzie zakupić wózek.  Krasnalek choruje na poważne schorzenie wątroby. Karma weterynaryjna to koszt 250 zł m-c

Lisek - psiaczek 100 letni o 99 życiach. Od czasu gdy jest pod nasza opieką odchodził za TM  5 razy. Kochają go wszyscy, jest bardzo delikatny, chudziutki jak patyczek. z chęcia pospacerował by po domku ,ale niestety na podłodze z paneli ciągle sie przewraca. Po ogrodzie chodzi krótko ...z powodu zimna. Jest skazany na leżenie. Lisek przyjmuje leki i suplementy diety. Osoba, która Go uratowała i wpiera już przeszło dwa lata jest zakocona i zapsiona po kokardy a mimo to  zapewnia Mu godziwe utrzymanie. 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Posiadamy  psiarnię (Psiedszkole) w której świetnie odnajdują się psiaczki w kilku ogoniastych stadach.

Mamy dom w którym panuje pełna swoboda dla czworonogów.

Nie mamy STARUSZKOWA gdzie te  niechciane, porzucone i często zapomniane przez świat psie bidulki będą  mogły w ciszy, spokoju i godnych warunkach dożyć reszty swych dni :(

Budowa stanęła w miejscu :(

Kolejny chory pies, kolejna wizyta u weta i grosze które udało nam się odłożyć...... wydane. Zapas węgla na zimę.... specjalistyczna karma i wyrzucona suka w wysokiej ciąży....potrącony pies dwie wioski dalej...itd, itd To wszystko oddala nasze i staruszkowe marzenia o ciepłym i bezpiecznym kąciku

NIE BUDUJEMY STAUSZKOWA DLA SIEBIE !!! Chociaż kto wie gdzie kiedyś skończymy...

Tak jak pisałam wyżej ,Kabir i Mikado co noc są przenoszene do zagruzowanego(gruz pod wylewke) budynku aby mieć choć trochę cieplej. Rury grzewcze są  juz tam doprowadzone ,więc pomieszczenie jest cieplutkie. Psiaki niewiele chodzą, więc nie ma obaw, że zrobią sobie krzywdę, ale standardy są bardzo niskie :( nie o takim życiu dla Nich marzyliśmy......

50m pomieszczenie pomiędzy naszą kuchnią a psiarnią może stać się AZYLEM !!!

Na ten moment potrzeba ogromu wyobraźni aby to ujrzeć ,ale to dodatkowe pomieszczenie  może na lata dać psom w potrzebie dach nad głową, ciepło, komfortowe warunki i pozwoli odchodzić Im godnie w domowych  warunkach za TM :( Staruszkowo ma być dodatkowym pokojem w naszym Psim Domu. Wejście do niego będzie bezpośrednio z kuchni. Chcemy by czuły dom.... zapachy , odgłosy ,krzątaninę. Chcemy by były szczęśliwe.....

Potrzebujemy wszystkiego !!! Potrzebujemy funduszy na remont !!!

- wylewka podłogowa, ocieplenie styropianem, kolejna warstwa wylewki i podłoga, nie śliskie panele czy kafle ale linoleum antypoślizgowe

- TYNKI !! bez tego ani rusz :(

- ogrzewanie (kaloryfery  gdyż rury juz są), woda, prąd

- drzwi, okna

to wszystko aby pomieszczenie miała rację bytu.

Kolejne potrzeby to  niskie kanapy, koce, podkłady, po latach przyda się tez zmiana misek (nie jest to rzecz niezbędna ale "luksus" na który od 3 lat nie mogę sobie pozwolić), leki i karma specjalistyczna o tym nawet nie marzą.

Nie znacie ich ..... szkoda wielka :( łatwiej człowiekowi zrozumieć ból i cierpienie gdy przekona się na własne oczy.

Nigdy nie byłam obojętna, nigdy nie narzekałam, nie prosiłam o pomoc.

Na pytanie czy chcę karmę zawsze odpowiadałam - "dziękuję wolę zjeść kanapkę" :) Karme przyjme dla psiaków :)

Przez lata nauczyłam się patrzeć przez łzy jak umierają moje marzenia, ale nie potrafię patrzeć na ich cierpienie !

POMÓŻCIE IM ŻYĆ GODNIE NIM ODEJDĄ ZA TM.

POMÓŻCIE ZBUDOWAĆ STARUSZKOWO, KTÓRE PRZEZ LATA BĘDZIE SŁUŻYŁO PSOM W POTRZEBIE. Pragę zaznaczyć ,że nie wszystkie z przedstawionych psiaków są zupełnie na naszym utrzymaniu. Dwa z Nich maja wsparcie od cudownych ludzi i fundacji. 

Pamiętaj każdy wpłacony grosz daje im szansę na GODNE odejście z tego świata.... :(

- Beata Żółkiewska

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualności


  • Beata Żólkiewska - awatar

    Beata Żólkiewska

    04.12.18
    04.12.18

    Ściany i sufity otynkowane :) jutro ruszamy z wylewka i ociepleniem podłóg.Piach dojechał, styropian do izolacji podłóg jest. Jeszcze ogrzewanie podłogowe, lentex przemysłowy i drzwi do domu, na zewnątrz, oraz do Psiedszkola i..... Dziadeczki się wprowadzają. Reszta prac będzie prowadzona już ze staruszkami w środku. Potem montujemy kuchnie, ambulatorium i magazyn. Dziękujemy Wam kochani Ludzie przez duże L. Link do zbiórki... Mamy dopiero połowe środków więc prosimy o grosik lub udostępnienie

    Zdjęcie aktualności 22 640

Komentarze


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    24.08.19
    24.08.19

    Powodzenia w działaniach. Piękna idea i wspaniała praca.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    18.08.19
    18.08.19

    Powodzenia!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    07.08.19
    07.08.19

    Powodzenia kochane psiaczki i niech Pan Błogosławi Waszej dobrej opiekunce

  • Patrycja Turańska - awatar

    Patrycja Turańska

    05.02.19
    05.02.19

    Pani Beato to co pani robię jest wielkie i wspaniałe ale tylko pani wie jak ciężkie ja nie umiem sobie tego wyobrazić podziwiam i życzę wytrwałość i oby fundusze były

  • Alicja Kochanowska - awatar

    Alicja Kochanowska

    05.02.19
    05.02.19

    Bardzo dziękuję za serce dla tych najbiedniejszych sama mam adoptowane trzy stare psy, są koty. wiem, co to rozjeżdżające się łapki. Nie mogę wspomóc \więcej bo sama zbieram na leczenie złośliwego raka u pieska

17 783 zł z 20 000 zł (Cel)
Wpłaciło 429 osób
Wpłać teraz
 
Beata Żólkiewska - awatar

Beata Żólkiewska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 429

Kasandra Łaniecka - awatar
Kasandra Łaniecka
5
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Joanna Parzygnat - awatar
Joanna Parzygnat
20
Katarzyna Beinka - awatar
Katarzyna Beinka
50
Aneta - awatar
Aneta
35
Anna Mackiewicz - awatar
Anna Mackiewicz
20
Patrycja Szot - awatar
Patrycja Szot
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
60
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Natalia Nerek dip 11 - awatar
Natalia Nerek dip 11
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij