Zbiórka Uratuj Beatę - zdjęcie główne

Uratuj Beatę

324 693 zł  z 350 000 zł (Cel)
Wpłaciło 8 251 osób
Wpłać teraz Udostępnij
 
Bea Tka - awatar

Bea Tka

Organizator zbiórki

English version under "Aktualizacje"

-----------------------------------------

Zapraszam również do wzięcia udziału w licytacjach - www.aukcje.uratujbeate.pl

-----------------------------------------

Cześć!

Mam na imię Beata, a na zdjęciu powyżej - mój mąż Alan.

Od prawie 10 lat o to co większość z nas dostaje od życia jako prezent, my musimy walczyć. Mimo wielu problemów staramy się czerpać z życia to co najlepsze i pomagać, a wręcz zarażać swoim pozytywnym podejściem innych, ale niestety i dla nas nadszedł trudny czas...

W 2011 roku wykryto u mnie mięsaka tkanek miękkich - nowotwór złośliwy, najczęściej występujący u osób młodych. Po wstępnej diagnozie zbagatelizowano problem i określono tą zmianę jako łagodną - prócz operacji chirurgicznej guza, nic więcej nie zrobiono... Co zemściło się pół roku później.

Kolejny nawrót miejscowy - w tym samym miejscu. Sama - jako młoda osoba - nie zdawałam sobie sprawy z powagi sytuacji, ponieważ w tak młodym wieku nikt nie rozważa tematów ciężkich chorób, niepełnosprawności czy nawet dorosłego życia nie traktuje poważnie. Życie bez planów, ale i bez zmartwień. Ja niestety musiałam dorosnąć szybciej niż inni, ponieważ decyzje, które podejmowałam razem z rodzicami mogłyby wpłynąć na resztę mojego życia.

Przeszłam kolejną operację oraz radioterapię. Wróciłam do pracy, którą chwilę wcześniej zaczęłam. Tam właśnie poznałam - jak się potem okazało - mojego przyszłego męża. Pamiętam jak przyjechał w tajemnicy do szpitala wiedząc, że odbieram wynik po leczeniu, który brzmiał: "czysto"! Pamiętam, że ta informacja była jedną z najlepszych w moim życiu. W tamtym momencie wszystko zaczęło się układać po naszej myśli - uczucie kwitło, dzięki któremu potrafiliśmy się mimo problemów odnaleźć w świecie, z którym źle zaczęłam znajomość. Badania kontrolne z czasem zaczęliśmy traktować jako obowiązkową rutynę i z coraz mniejszym stresem odbieraliśmy kolejne wyniki kontrolne, aż choroba - a może po prostu życie - przypomniało nam, że nie wszystko może być dobrze...

W 2015 roku otrzymaliśmy wynik - przerzut do płuca i ognisko w miednicy. To była druzgocąca wiadomość - mimo to nie poddaliśmy się i dzięki zawziętości zaczęliśmy walkę - operacja, potem chemioterapia. Depresja, osłabienie, problemy, stres - to emocje, które pamiętam, ale również poświęcenie, miłość i oddanie od osób bliskich. Otrzymaliśmy informację o pewnym lekarzu w Niemczech, który mógłby nam pomóc - pamiętam jak Alan w 3 miesiące intensywnie uczył się niemieckiego, aby umożliwić nam wyjazd. Mimo ogromnego stresu i pełni obaw pojechaliśmy do Niemiec, aby dać sobie szansę na normalne życie. Połączenie tradycyjnej i eksperymentalnej terapii dało rezultaty - znowu "byłam czysta"!

Ten drugi nawrót choroby zostawił jednak na nas piętno - zmieniliśmy się - nie fizycznie, ale psychicznie - mimo wyzdrowienia, choroba wciąż była w nas. Przez długi czas pracowaliśmy, aby odzyskać utracony czas - przez taką chorobę inne plany odchodzą w niepamięć, a podstawowe potrzeby innych jak bezpieczeństwo, zdrowie, a nawet nuda, dla nas stają się czymś wyjątkowym.

W 2015 roku, w Boże Narodzenie, Alan mi się oświadczył i wiedzieliśmy, w którym kierunku chcemy iść. Po około roku zaczęliśmy znowu wierzyć, że może to jednak ostatni raz, że całe zabiegi chemioterapii oraz styl życia - gdzie unikaliśmy używek, wszystkiego co może nam zaszkodzić - może zagwarantować nam spokój. Wznowiliśmy plany - w 2017 roku, po ciężkich wyrzeczeniach - w składzie Ja, Alan, Luna (psiak), Misiu (kot) i Teresa (również kot) kupiliśmy mieszkanie! W 2018 roku podjęliśmy decyzję o wzięciu ślubu - zaczęliśmy zbierać wszystkie pieniądze jakie mamy, aby osiągnąć cel.

Pod koniec 2018 roku życie - już po raz trzeci - pokazało nam, że nie ułatwi nam niczego. Wynik CT - wznowa miejscowa w tym samym płucu. Gdyby nie pomoc najbliższych, nie byłoby nas stać na opłacenie leków. Po kolejnej batalii stoczonej z chorobą, 10 sierpnia 2019 roku oficjalnie zostaliśmy państwem TKACZ.

Mimo załamanej psychiki wierzyłam, że możemy normalnie żyć i z pomocą oraz zaangażowaniem męża wyjdziemy z tego, lecz nasza radość trwała krótko...

Kilka dni temu odebraliśmy wynik z tomografu i niestety po raz czwarty musimy stanąć do walki - tym razem choroba zaatakowała kości :( Stosuję szereg leków medycyny naturalnej oraz leki, które już kiedyś mi pomogły, ale mimo to czeka mnie naświetlanie oraz chemioterapia.

Mam 27 lat i prawie połowę życia zmagam się z chorobą. Iskierkę nadziei dały mi historie innych ludzi z równie beznadziejnymi przypadkami, które wyleczyły się w pewnej gdańskiej klinice. Dzięki innowacyjnym metodom wprowadzają oni leczenie celowane i być może to da mi szansę na normalne życie - i właśnie na to leczenie zbieramy fundusze.

Bardzo chcę żyć, a cała młodość minęła mi na chorobie, dlatego proszę wszystkich o pomoc - nie tylko pieniężną, ale nawet dobrym słowem czy reklamą, aby moja historia trafiła do jak największej liczby ludzi. Jesteście moją nadzieją i może dzięki Waszej pomocy odzyskam życie! 

Błagam, pomóżcie mi wygrać walkę z chorobą .

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualizacje


  • Bea Tka - awatar

    Bea Tka

    03.10.21
    03.10.21

    Dezorientacja. Jesteśmy po wstępnej konsultacji badań genetycznych. Okazało się, że badania genetyczne, które wykonaliśmy na własny koszt w Oncogene w Krakowie, nie są wystarczające. W mojej chorobie wymagane jest sprawdzenie ok 400 genów. My sprawdziliśmy ok 50 i niestety nie będziemy mogli sprawdzić pozostałych 350 w Polsce, ze względu na mój stan, który obecnie nie kwalifikuje się do badań. Skontaktowaliśmy się z Kliniką we Francji, w celu dalszej diagnostyki i mam nadzieję - rozpoczęcia leczenia celowanego. Cały czas czekamy na odpowiedź. Boimy się tego co Nas czeka, boimy się ogromnych kosztów leczenia, a najbardziej boimy się tego, że nie mamy kontroli nad chorobą 😭

Komentarze


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    15.10.21
    15.10.21

    Aukcja: książka "Biuro detektywistyczne Mai i Lassego. Tajemnica szkoły"

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    15.10.21
    15.10.21

    Aukcja: książka "Ania z Zielonego Wzgórza"

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    15.10.21
    15.10.21

    Aukcja: książka "10 niesamowitych przygód Neli"

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    15.10.21
    15.10.21

    Aukcja: Książka "Zenia, Giller i Oczak"

  • Agata Minor - awatar

    Agata Minor

    14.10.21
    14.10.21

    Trzymam kciuki I życzę zdrowia

324 693 zł  z 350 000 zł (Cel)
Wpłaciło 8 251 osób
Wpłać teraz Udostępnij
 
Bea Tka - awatar

Bea Tka

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 8 251

Sylci koniczynka - awatar
Sylci koniczynka
25
Małgorzata Paczkowska opaska - awatar
Małgorzata Paczkowska opaska
10
Wanda Piątkowska piękna kula - awatar
Wanda Piątkowska piękna kula
10
Daria Trzcinska - awatar
Daria Trzcinska
100
Agnieszka Soleta - awatar
Agnieszka Soleta
33
Lutyńska Patrycja - awatar
Lutyńska Patrycja
13
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
53
Ewa drzewko - awatar
Ewa drzewko
10
Patrycja - awatar
Patrycja
20
Kamila Scześniok-Szulc - awatar
Kamila Scześniok-Szulc
40

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam. pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Opłaty:Założenie i prowadzenie zbiórki w serwisie jest darmowe, jednak od zebranej przez Ciebie kwoty potrącimy niewielki procent na pokrycie kosztów promocji serwisu i kosztów operatorów płatności (łącznie - 7,5 % od zebranej kwoty). Są to jedyne opłaty, jakie poniesiesz ! Dzięki nim Pomagam.pl jest najskuteczniejszym narzędziem do tworzenia zbiórek pieniężnych w internecie. Nigdy nie pobieramy dodatkowych lub ukrytych opłat.

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij