Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Radosna, zawadiacka kotka nagle stała się apatyczna, zgaszona, nie miała apetytu, a gorączka dochodziła do 41'C.
Po kilku dniach badań, usłyszałam wyrok - płyn w otrzewnej, w Polsce nie ma na to leku. Zalecana jest eutanazja, jednak istnieje alternatywna forma terapii, lek jest sprowadzany zza granicy i jest potwornie drogi. Tak wygląda walka o zycie. Wiele kotów to życie wygrało, teraz walkę podjęła moja Czarna. 
Czarna od urodzenia nie miała lekko. Urodzona jako "ente" kociątko w podzamojskiej wsi, bez odpowiedniej opieki i pożywienia w wieku dwóch miesięcy zachorowała na koci katar. Odebrałam ja z zaropiałymi i zakrwawionymi oczami, z biegunką i niedowagą. Jednego oka nie udało się uratować, jest niewidome. 
Powiedziałam, że ją uratuję i nigdy już nie zazna głodu, chłodu, cierpienia. I tu na drodze do dotrzymania obietnicy pojawia się potrzeba zgromadzenia ogromnych pieniędzy. Koszty kolejnych badań, wizyt weterynaryjnych...
To wszystko mnie przerosło. Już raz musiałam ją ratować, a teraz kolejna choroba próbuje mi ją zabić.
Błagam o pomoc, bo nie udźwignę tego sama. Czarna to nie jedyny kot pod moją opieką, jestem domem tymczasowym dla chorych, skrzywdzonych i starych kotów. Pomagam też kotom wolno żyjącym. Nie byłam przygotowana na tak drogie leczenie.







Załączam też dotychczasowe rachunki z leczenia, a to dopiero 6 dzień z długich tygodni walki o życie.

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Jagoda C
Pomozmy kici w tej walce