Maja Pietrzak
Kochani bardzo WSZYSTKIM dziękujemy za pomoc i każde udostępnienie ❤ Jesteście po prostu niesamowici!!! Jeszcze troszkę i będziemy mieli potrzebną kwotę i to tylko dzięki WAM! W następnym tygodniu zabieramy dorosłego kocurka na kastracje, odrobacznie i odpchlenie ;) Jeden z maluszków w najgorszym stanie na szczęście przeżył kolejną noc. Nie jest jeszcze dobrze, maleńki ma za niską temperaturę ciała, ale już nie wymiotuje, kupki ma jeszcze maziaste, ale na szczęście nie wodniste. A co nas najbardziej cieszy, ma duży apetyt!! Dogrzewamy go, poimy strzykawka, zapuszczamy krople do oczu, codziennie dostaje leki na wzmocnienie odporności i zastrzyki z witaminami oraz antybiotykiem. Jego braciszek, można powiedzieć, że ma się coraz lepiej, jest w trakcie oswajania. Siostrzyczki leczymy na świerzbowca usznego, jeszcze trochę to potrwa... i zapuszczamy krople do oczu oraz podajemy lek odpornościowy.









Znalazły się u nas również dwa małe ok. 2,5 miesięczne kocurki, niestety bardziej dzikie, więc są również w trakcie oswajania. Bury maluszek jest w lepszej kondycji, ale biało-bury jest bardzo słaby... musiał dostać preparat na odpchlenie Fiprex, bo cała sierść wręcz na nim "żyła" - okropny widok :( Do tego jest bardzo odwodniony i wygłodzony, same kosteczki - waży o wiele za mało! Jego braciszek jest prawie dwa razy tak duży jak on.



W tym miejscu jest okocona i oswojona kotka z czterema kocimi oseskami, które gdzieś ukryła, jeśli tylko odkryjemy ich lokalizację koniecznie trzeba będzie je stamtąd zabrać i zabezpieczyć, bo miot jesienno-zimowy nie ma zbyt wielkich szans na przetrwanie... Kotkę po odchowaniu maluchów trzeba WYKASTROWAĆ - to koszt ok. 120 zł. 










Anonimowy Darczyńca
Szkoda mi wszystkich pokrzywdzonych zwierząt..
Maja Pietrzak - Organizator zbiórki
Dokładnie... nam też :(( Serce pęka na widok ich cierpienia, zaniedbania i osamotnienia...
BASIA
❤🌷❤
Maja Pietrzak - Organizator zbiórki
Dziękujemy ogromnie za POMOC i dobre serce ❤😘😘😘