Zbiórka Wykup, diagnoza i leczenie Rio - miniaturka zdjęcia

Wykup, diagnoza i leczenie Rio

Sonia Durawa - awatar

Sonia Durawa

Organizator zbiórki

Rio poznałyśmy w styczniu w stajni do której przeprowadziłyśmy się z Omą. Początkowo nie zwróciłam na niego większej uwagi, głównie dlatego, że wcale nie przepadam za tarantowatą maścią u koni. Naszą bliższą znajomość zapoczątkowała dopiero jego choroba - utrapienie każdego koniarza - kolka, na domiar złego nie pierwsza. Nie wiem czy znacie tą atmosferę, kiedy z którymś koniem w stajni jest na prawdę źle, jeśli nie obyście nigdy nie musieli jej poznać. Powietrze staje się ciężkie i gęste, niemal mroczne, a przechodząc koło boksów wszyscy wstrzymują oddech. Rio miał tylko 40% szansy na przeżycie, dostał najsilniejsze leki, które działały tylko połowę czasu. Koń zwijał się z bólu, a właściciel nie wyraził zgody na operacje, jak zdechnie to trudno. Ania powiedziała wtedy "Jak nie chce go ratować to niech nam go sprzeda" i wtedy po raz pierwszy pomyślałam o nim jak o swoim, ale resztki zdrowego rozsądku wyparły tą myśl z głowy na najbliższych parę tygodni.

Po tym jak Ryj wykorzystał swoje 40% szansy kilka razy poszliśmy na wspólny spacer, żeby zamiast stać w boksie rozruszał trochę te patyczaste nogi. Mieliśmy z tego sporo frajdy, ale ja ciągle wypierałam tą pukającą do głowy myśl. Obiecałam mu, że jak się poczuje lepiej to z nim coś potrenuje z ziemi, żeby się mógł poruszać trochę więcej bo nie oszukujmy się, że ruch pomiędzy stajnią, a biegalnią to trochę za mało dla konia. Gdzieś podświadomie czułam jak to się skończy jak zacznę z nim pracować, dlatego odkładałam ten dzień niemalże w nieskończoność, zamiast tego podrzucałyśmy mu z Anią zioła, napełniałyśmy siatkę sianem i czyściłyśmy z zimowej sierści. Ale jak wiadomo, słowo się rzekło, obietnica to obietnica i w końcu przyszedł ten dzień kiedy odważyłam się wziąć Rio na linę.

I przepadłam. Podczas prostego odesłania, przepadłam.

Patrzył na mnie, pytał, szukał o co mi chodzi, kupił mnie sobie robiąc tyko kilka z pozoru niewinnych gestów.

Powiedziałam wtedy do Ani dwa słowa "chce go" i całe wypieranie i zdrowy rozsądek poszły w... cholerę.

I w tym momencie przestał się liczyć planowany koń, którego chciałam kupić po ogierze, którego znam 15 lat, przestały się liczyć marzenia o arabie, które towarzyszyły mi chyba od zawsze, bo zaczął się liczyć ON.

Koń na którego być może nigdy nie wsiądę.

Schorowany.

Rio.


Ale do rzeczy. Wykupienie i leczenie tego konia pochłonie sporo pieniędzy, oczywiście jestem świadoma tego na co się porywam, ale nie ukrywam, że będę potrzebowała małej pomocy. Większość środków postaram się wyłożyć wraz z przyjaciółką, ale w przypadku tego łobuza nie do końca wiadomo czego można się spodziewać jak zaczniemy "grzebać".

Historia tego konia nie jest do końca znana, od roku przebywa w miejscu z którego go kupiłam, ale co wiemy:

- kopyta i skóra w słabej kondycji, kopyta się kruszą, w sierści są przełysienia

- łyka

- ma tendencje do kolkowania

- podejrzenie wrzodów, ale nie są one zdiagnozowane

- problemy z zębami zarówno z tyłu jak i z przodu (górnego przodu praktycznie nie ma z uwagi na łykanie z podparciem)


Pieniądze które zbieram będą wykorzystane na:

- wykupienie konia 3 000 zł

- diagnozę, której całkowity koszt jest na razie nie znany, ale np. gastroskopia 550zł (w przypadku wrzodów będzie ona powtórzona po zakończeniu leczenia), morfologia z biochemią 150zł

- leczenie np. korekta zębów 200zł, leki na wrzody jeśli zostaną stwierdzone itp.

- specjalną paszę na której odbuduje mięśnie i nabierze odpowiedniej wagi - 99zł za worek na miesiąc (przynajmniej 2-3 miesiące będzie ją jadł)


Jeżeli uzbieram więcej pieniędzy niż zakładam to po zakończeniu leczenia nadwyżkę chętnie przekażę na inne potrzebujące konie, np. w jakiejś fundacji, ale tak jak pisałam wcześniej, nie oczekuję, że pokryjecie za mnie wszystkie koszty związane z Rio. Ze swojej strony obiecuję też, że Ryj ma zapewnione u mnie dożywotnie dobre życie.


Na zakończenie dodam kilka słów o mnie, bo myślę, że zaufanie i przejrzystość jest ważne. Jestem zapaloną koniarą od dziecka, zawsze marzyłam o swoim koniu i rok temu pojawiła się w moim życiu Oma - klacz konika polskiego. Jestem jej współwłaścicielką wraz Anią. Mysza okazała się butnym końskim dzieckiem, dlatego niedługo po kupnie zaczęłyśmy szukać rozwiązań i w ten sposób trafiłyśmy do Akademi JNBT. Na chwilę obecną byłyśmy na kursach poziomu pierwszego i drugiego, ale planujemy dalej rozwijać się pod ich okiem. Z Rio tak samo jak z Omą planuję pracować naturalnie. W przyszłości planuję otworzyć własną stajnię pensjonatową w której to konie i ich potrzeby będą na pierwszym miejscu.

Wybierz kwotę

Aktualności

  • Sonia Durawa - awatar

    Sonia Durawa

    08.07.18
    08.07.18

    Misiu jest bezpieczny i odżywa, ja jednak ciągle muszę oddać długi, więc jeśli znajdzie się jakaś dobra dusza, która zechce nas wspomóc to będziemy niezmiernie wdzięczni. Wydatki, które biorę na siebie i na które NIE zbieram, to: pensjonat 900zł/mc pasza 96zł/mc suplementy i zioła ~100zł/mc kowal 60zł/mc (Ryjowe kopyta rosną b.szybko i się kruszą) Natomiast zbiórka którą założyłam jest przeznaczona na spłatę długu jaki zaciągnęłam aby Ryja wykupić: 3000zł wykup 1000zł na poczet weterynarza, reszta leci z mojej kieszeni. To właśnie dlatego proszę o pomoc, ponieważ bieżącym wydatkom jestem w stanie sprostać, ale nie bardzo wychodzi mi spłata długu. Tu na zbiórce zebrało się już 1120zł, czyli pieniądze pożyczone na weta +120 zł z wykupu, czyli brakuje mi jeszcze 2880zł żeby wyjść na zero i zostać przy samym utrzymaniu misia :) Zapraszam również na OLX gdzie można nas wesprzeć kupując ode mnie różne rzeczy, zapraszam! https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1JFnX/

    Zdjęcie aktualności 17 176

Komentarze

  • Kinga Homa - awatar

    Kinga Homa

    17.05.18
    17.05.18

    Powodzenia w zbiórce

    • Sonia Durawa - awatar

      Sonia Durawa - Organizator zbiórki

      18.05.18
      18.05.18

      Dziękuję w imieniu Rio!

  • Martyna #Hawaje - awatar

    Martyna #Hawaje

    16.05.18
    16.05.18

    Życzę powodzenia

    • Sonia Durawa - awatar

      Sonia Durawa - Organizator zbiórki

      16.05.18
      16.05.18

      Dziękujemy w imieniu Rio!

  • Martyna i Michał - awatar

    Martyna i Michał

    14.05.18
    14.05.18

    Każda złotówka jest na wagę złota !

    • Sonia Durawa - awatar

      Sonia Durawa - Organizator zbiórki

      15.05.18
      15.05.18

      dokładnie tak, dziękujemy w imieniu Rio <3

Sonia Durawa - awatar

Sonia Durawa

Organizator zbiórki

Wpłaty - 40

Pati, Wojtuś i Kubuś Sz. - awatar
100
Pati, Wojtuś i Kubuś Sz.
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Margaret - awatar
50
Margaret
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Alex - awatar
25
Alex
Irlandia - awatar
50
Irlandia
Aleksandra Koscianek Sępólno Krajenskie - awatar
40
Aleksandra Koscianek Sępólno Krajenskie
Paulina Zdanowska - awatar
10
Paulina Zdanowska
Katarzyna Orzoł - awatar
20
Katarzyna Orzoł
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.