Zbiórka Wyścig Ryszarda o życie - miniaturka zdjęcia

Wyścig Ryszarda o życie

- Karetka przywiozła zmasakrowanego człowieka, nie ma przy sobie papierów, nie wiemy kto to jest, ma około 55 lat i żółte kolarskie buty...

Przed pięcioma miesiącami podczas wyścigu masters w Kolonii, Ryszard Szurkowski uległ bardzo poważnemu wypadkowi. Sparaliżowany, uparcie walczy o powrót do zdrowia. Jest nadzieja, że stanie się to w Uzdrowisku Kamień Pomorski, jednym z najnowocześniejszych centrów rehabilitacyjnych w Polsce.

Może ktoś zapytać dlaczego dopiero dziś, po paru miesiącach dowiadują się państwo o tragicznym wypadku Ryszarda Szurkowskiego. Odpowiedź jest prosta. Takie było życzenie jego samego. Nie chciał by temu wypadkowi nadano rozgłos, zakładano fundację i zbierano pieniądze na ewentualne leczenie. Ale gdy okazało się że dalsza rehabilitacja neurologiczna po urazie rdzenia kręgowego potrwa dłużej niż początkowo zakładano, a koszty znacznie wzrosną i przekroczą możliwości finansowe rodziny, Ryszard zgodził sie na upublicznienie wiadomości o wypadku i stanie swego zdrowia. A zatem raz jeszcze, podobnie jak w wielu innych tego typu przypadkach odwołujemy się do wspaniałomyślności czytelników, kibiców, amatorów kolarstwa a może po prostu jazdy na dwóch kółkach, i zwracamy się z prośbą o finansowe wsparcie walczącego o powrót do sprawności fizycznej wielkiego mistrza.

Jak możesz pomóc?

1) Kliknij przycisk "Wpłać teraz" i przekaż dowolny datek na pomoc Ryszardowi Szurkowskiemu,

2) Udostępnij tę zbiórkę rodzinie, przyjaciołom, rodzinie na swoich mediach społecznościowych, za pomocą maila czy SMSa - im więcej osób dowie się o akcji, tym większa szansa na jej powodzenie.


To była 102 edycja kolarskiego wyścigu jednodniowego Rund um Koeln. Największy klasyk w Niemczech. 4500 kolarzy na starcie. Zawodowcy mający do pokonania ponad 200 km, amatorzy ścigający się na trasie 126 km i mastersi podzieleni na kilka kategorii wiekowych. Ryszard i jego wieloletni, sprawdzeni i serdeczni przyjaciele Krzysztof Kozanecki z Poznania, Tomasz Derejski z Kielc, dziś mieszkający w Kolonii i pełniący rolę gospodarza, oni dwaj i jeszcze Clemens Ujejski, były kolarz Lecha Poznań też mieszkający w okolicach Kolonii, wystartowali w grupie 60+. Scigali się na tej trasie wielokrotnie i świetnie ją znali. Mają czarne stroje, spodenki i takie same koszulki z napisem TEAM Szurkowski Polska. Pięknie sie prezentują, logo sprawia, że są i znani i dumni. Lider zespołu jedzie z numerem startowym 3540 umieszczonym i na koszulce i na kasku, ale nikt nie przypuszczał, że po kraksie, nie będzie po nich nawet śladu.

Wszystko pamiętam, bo o dziwo, nie straciłem ani na moment przytomności”, opowiada Ryszard kończąc kolejny tydzień pobytu w ośrodku rehabilitacyjnym w Konstancinie. „To było kilka kilometrów przed metą. Szeroka ulica i niesamowite tempo. Około 40 km/godz. Zbliżaliśmy się do wysepki. Większość kolarzy jechała prawą stroną, ale dwóch przede mną chciało prawdopodobnie ominąć wysepkę z lewej. Jeden z nich „liznął” koło, szczepili się kierownicami i w ułamku sekundy leżeli obydwaj. Kraksa. Niby nic specjalnego. Ale nie miałem najmniejszych szans. Fiknąłem nad kierownicą uderzając twarzą w asfalt. Najpierw wpadło na mnie dwóch kolarzy, a potem kilkunastu, a może i kilkudziesięciu. Słyszałem szczęk rowerów, krzyk kolarzy i sygnał karetki.”

Dzień 10 czerwca 2018 to nie jeden tragiczny dzień w życiu Ryszarda. 11 września 2001 roku w ruinach World Trade Center w Nowym Jorku ginie w wieku 31 lat jego syn Norbert. Kilkanaście lat wcześniej wyjechał z matką Ewą na stałe do USA. Pracował na Manhattanie i poszedł coś załatwić w jednym z tamtejszych biur. A dzień wcześniej powrócił z córką z wakacji w Polsce... Dziś, a może i nigdy nie było miejsca na publiczne wspomnienie. Takie jest prawo ojca. Dziś wspomnienia są inne. Na szczęście mniej tragiczne.

„Jeszcze szpital w Kolonii – powraca Ryszard. „Tomografia. Czułem jak rozcinają mi koszulkę i spodenki. I jedziemy na blok operacyjny, najpierw pierwsza operacja kręgosłupa, następnego dnia druga, a po tygodniu rekonstrukcja twarzy. Pani chirurg żartowała, że z niczego musi mi zrobić nową twarz. Dziś widzę, że egzamin zdała celująco”. 

Iwona Szurkowska, żona Ryszarda też ma swoje wspomnienia związane z wypadkiem męża. „To traumatyczne doświadczenie. Najpierw w Kolonii pierwsza diagnoza: uszkodzony rdzeń kręgowy i czterokończynowe porażenie, potem po operacji twarzy nie byłam pewna, czy mąż to w ogóle przeżyje. Po trzech tygodniach przenosiny do kliniki rehabilitacyjnej w Herdecke. Po prawie dwumiesięcznym pobycie w Niemczech zdecydowaliśmy się na powrót do Polski. Przyjaciele rozpoczynają działania. Zawsze ci sami, ci z Teamu Szurkowski. Dodatkowo do akcji wkraczają dr Paweł Baranowski z Centrum Stocer w Konstancinie, Filip Nowak dyrektor Mazowieckiego NFZ i przyjaciele z kolarstwa: Miecio Nowicki, Henio Charucki, Szymon Krotosz. Miejsce w szpitalu „Stocer” w Konstancinie, samolot sanitarny, trzymiesięczna rehabilitacja i stałe, choć umiarkowane postępy. Najważniejsze są nogi, ważne by mógł na nich ustać i potem zaczął chodzić. Pewnie już w Kamieniu Pomorskim z wykorzystaniem najnowocześniejszych aparatów i urządzeń. W tym egzoszkieletu i lokomatu. Jestem optymistką, Ryszard też, będzie dobrze, musi być dobrze. To jego najważniejszy i najtrudniejszy wyścig w życiu.Powoli schodzi z nas olbrzymie napięcie, bo jest nadzieja...”.


Operacja samej twarzy Ryszarda Szurkowskiego w klinice Uniwersyteckiej w Kolonii trwała ponad siedem godzin. I była trzecią w kolejności. Najpierw zajęto się poturbowanym kręgosłupem, twarz musiała poczekać. Uszkodzona czaszka, połamana w kilku miejscach szczęka i zdeformowany nos, zmiażdżona warga, powypadkowe zdjęcia oczywiście są, ale Ryszard nie zgadza się na ich pokazanie. Zbyt makabryczne. Utrata władzy w czterech kończynach, zmiażdżony kręgosłup, pięciomiesięczna już rehabilitacja i ciągle jeszcze nieznana perspektywa. Lekarze i fizjoterapeuci są bardzo ostrożni w wydawaniu jakichkolwiek opinii

Autor tekstu: Krzysztof Wyrzykowski


Wybierz kwotę

Komentarze

  • Kibicująca od zawsze! - awatar

    Kibicująca od zawsze!

    11.12.18
    11.12.18

    Zdrowia,zdrowia, zdrowia i dużo sił na powrót do ścigania ! Ma Pan sympatię wielu kibiców i tych, którzy polskie kolarstwo zawsze kojarzą z Pana Nazwiskiem i tych którzy teraz kibicują Panu w powrocie do Sprawności. Wszystkiego Najlepszego Panie Ryszardzie.

    • Lions Club Poznań 1990 - awatar

      Lions Club Poznań 1990 - Organizator zbiórki

      12.12.18
      12.12.18

      W imieniu Ryszarda Szurkowskiego dziękujemy za okazane serce i wsparcie. LC Poznań 1990.

  • Paweł Noga - awatar

    Paweł Noga

    11.12.18
    11.12.18

    Szybkiego powrotu do zdrowia ❤️

    • Lions Club Poznań 1990 - awatar

      Lions Club Poznań 1990 - Organizator zbiórki

      12.12.18
      12.12.18

      W imieniu Ryszarda Szurkowskiego dziękujemy za okazane serce i wsparcie. LC Poznań 1990.

  • www.idzpodprad.pl - awatar

    www.idzpodprad.pl

    05.12.18
    05.12.18

    „I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.” 1 List do Koryntian 13, 3-8

    • Lions Club Poznań 1990 - awatar

      Lions Club Poznań 1990 - Organizator zbiórki

      12.12.18
      12.12.18

      W imieniu Ryszarda Szurkowskiego dziękujemy za okazane serce i wsparcie. LC Poznań 1990.

  • Fundacja Oddaj Fanty - awatar

    Fundacja Oddaj Fanty

    02.12.18
    02.12.18

    Ryszard - nie jeden wyścig w "ŻYCIU" wygrałeś, wygrasz i ten o WŁASNE ZDROWIE !!! Pozdrawiamy Serdecznie - zespół Fundacji Oddaj Fanty + Leosiowa MAMA team NIGDY ALE TO NIGDY nie poddawaj się !!!! Myślami jesteśmy z Tobą ❤️

    • Lions Club Poznań 1990 - awatar

      Lions Club Poznań 1990 - Organizator zbiórki

      03.12.18
      03.12.18

      W imieniu Ryszarda Szurkowskiego dziękujemy za okazane serce i wsparcie. LC Poznań 1990.

  • Adam Arens - awatar

    Adam Arens

    13.11.18
    13.11.18

    Zycze szybkiego powrotu na rower i dziekuje za piekne emocje z tamtych 60- tych i 70- tych lat. Niezapomniane.

    • Lions Club Poznań 1990 - awatar

      Lions Club Poznań 1990 - Organizator zbiórki

      16.11.18
      16.11.18

      Bardzo dziękujemy.

Wpłaty - 413

Michał Mioduszewski - awatar
70
Michał Mioduszewski
Anonimowy Darczyńca - awatar
3
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia - awatar
20
Powodzenia
Anonimowy Darczyńca - awatar
200
Anonimowy Darczyńca
Kibicująca od zawsze! - awatar
20
Kibicująca od zawsze!
Paweł Noga - awatar
100
Paweł Noga
Sylwia Szynka - awatar
100
Sylwia Szynka
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Gosia - awatar
10
Gosia

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.