Chojnowskie Koty
Wczorajszy paragon za kastracje kotki, Mirabel bardzo przestraszona po narkozie, ale nie będzie rodzić bezdomniaczków.

Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.


Potrzeba prawie wszystkiego, a kotków do ratowania tak dużo. Aktualnie tymczasowo przebywają u mnie trzy kotki ,a ogólnie od września było ich 15. Brakuje karmy , żwirku , podkładów do kenelu ... Mogłabym jeszcze długo wymieniać . Brakuje już nawet zabawek , bo po tylu kotkach są już najzwyczajniej zniszczone. Nowo przybyłe kotki potrzebują tabletek na odrobaczenie , środków na pchły , szczepień i opieki weterynaryjnej w razie choroby. Kotki też najczęściej znajdują domy we Wrocławiu lub okolicy tego miasta więc pieniądze na bilety też są potrzebne. W ciągu ostatniego tygodnia domy znalazły dwa kotki, Lulu wioskowa kotka urodzona przez dzikuskę , która miała skończyć jak ona rodząc kolejne mioty skazane na męczenie lub śmierć. Dzięki temu, że dałam jej dom tymczasowy i czas teraz na oswojenie się teraz mieszka z cudowną rodziną i swoją nową kocią siostrą . Węgielek to ofiara braku kastracji na wioskach , ok. roczny kotek wychudzony i zapchlony , ale mimo to bardzo pragnący miłości i ufny wobec człowieka . Chodził głodny i pragnący ciepła , przez interwencję pewnej miłej kobiety kocurek trafił do mnie na 1 dzień ,później przyjechał po niego Pan , który jest nim zachwycony i śpi teraz w ciepłym mieszkaniu. Takich historii jest wiele i mam nadzieję , że będzie ich więcej , ale do tego jest potrzebna Państwa pomoc , bo niestety dobrym sercem nie da się zapłacić za karmę czy opiekę weterynaryjną. Kolejnym problemem jest kastracja wioskowych kotek , które rodzą nawet dwa razy w roku i są zmuszone patrzeć jak ich potomstwo walczy o byt , umiera lub wcale ich nie poznają bo "właściciele" topią ich dzieci . Byłam przekonana , że urząd gminy sfinansuje te kastracje , niestety środki na ten cel są bardzo ograniczone. Usłyszałam , że jest tak mało pieniędzy na te zabiegi , że najsprawiedliwiej byłoby wykastrować 1 kotkę na 1 wioskę w całym roku. To o wiele za mało , w niektórych wioskach są stada kotów , ale gmina mi powiedziała , że uważa bezdomne koty za zwierzęta dzikie ,w których życie nie trzeba ingerować . Złożyłam już kilka wniosków dla wioskowych kotek , ale nawet jeśli zostaną pozytywnie rozpatrzone to i tak kropla w morzu , a kastracja jest potrzebna i to bardzo. Dlatego zwracam się do Państwa o pomoc w imieniu tych istot o wpłaty , aby miały możliwość żyć otoczone miłością ,a nie walcząc o przetrwanie rodząc kolejne kotki , które często kończą marnie . Rodzą się tylko po to by odchodzić w bólu , zimnie i głodzie .


Wczorajszy paragon za kastracje kotki, Mirabel bardzo przestraszona po narkozie, ale nie będzie rodzić bezdomniaczków.

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
