Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.



Z ogromnym bólem serca muszę przekazać Wam najgorszą wiadomość. Nasz dzielny Henryk przegrał walkę. Odszedł w nocy, na moich rękach, mimo rozpaczliwej próby ratunku i reanimacji. Jego organizm, wyniszczony przez FIP, anemię i żółtaczkę, nie zdołał doczekać momentu, w którym lek zacząłby w pełni działać. Jesteśmy zdruzgotani, ale jednocześnie wdzięczni wszystkim za nieocenione wsparcie – dzięki Wam i pomocy najbliższych mogliśmy walczyć o niego do samego końca i zapewnić mu opiekę, na jaką zasługiwał. Nie ma takich słów, które wyrażą, jak bardzo jest nam przykro, ale jednocześnie niczego byśmy nie zmienili - cieszymy się że Henryk mógł spędzić choć te kilka miesięcy w cieple, miłości, z kocimi braćmi, smaczkami i kocią zabawą. Jestem wdzięczna, że choć nie udało się go uratować, mogliśmy przynajmniej spróbować i że nie odszedł za Tęczowy Most w samotności.
Niestety jednak, to nie koniec koszmaru. Los wystawił nas na kolejną, okrutną próbę.
Choć serce pęka nam z żalu po Henryku, musimy natychmiast otrzeć łzy, bo jego bracia również toczą walkę o życie:
• Mefik: Wyniki potwierdziły najgorsze. Mefik ma już widoczny płyn w brzuszku i osłabioną wątrobę. Musieliśmy natychmiast wdrożyć leczenie pełną dawką leku na FIP, by nie dopuścić do stanu krytycznego, w jakim był Henryk.
• Wincent: Właśnie otrzymaliśmy wynik – on również jest pozytywny i dostał pierwszą dawkę leku. Jutro kolejne badania.
Cała nasza kocia rodzina została zaatakowana przez tego morderczego wirusa.
Leczenie jednego kota to koszt rzędu kilku tysięcy złotych. My musimy ratować dwóch braci jednocześnie. To potężne dawki leków, regularne badania krwi, USG i wsparcie wątroby.
Henryk pokazał nam, jak podstępny i błyskawiczny jest FIP. W przeciągu zaledwie czterech dni odebrał nam nasze maleństwo. Nie możemy pozwolić, by Mefik i Wincent podzielili jego los. Mamy szansę ich uratować, bo wyłapaliśmy chorobę na wcześniejszym etapie, ale bez Waszego wsparcia finansowego jesteśmy bezbronni.
Proszę, pomóżcie mi uratować Mefika i Wincenta. Henryk patrzy na nas zza Tęczowego Mostu, a ja obiecałam mu, że zrobię wszystko, by jego bracia przeżyli. Każda złotówka to dla nich oddech i szansa na jutro.
Dziękujemy za każde udostępnienie i każdą wpłatę. Walczymy dalej!
🖤
Choć Henryka nie ma już z nami, wstawiam go takiego, jakiego chce, żeby świat go zapamiętał - wesołego, bezwzględnie kochanego słodziaka. Kochamy Cię Henryk, nasza Pinesia Cię odnajdzie 🖤

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
