Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Kim jestem? Jestem osobą postawioną pod ścianą. Zawsze ja pomagałam - wolontariat, paczki dla seniorów. Teraz sama potrzebuję pomocy bo nie mogę się pozbierać.
Jestem właśnie po bolesnym rozstaniu - partner nadużywał alkoholu oraz innych środków, dodatkowo mnie nie wspierał kiedy straciłam nasze pierwsze dziecko.
Strata dziecka to coś z czym nie mogę się uporać do teraz. Uczęszczam na terapię, jednak wpadłam w silną depresję. Jestem po próbie samobójczej, były partner znalazł mnie w ostatniej chwili.
Jestem osobą samotną - mój ojciec popełnił samobójstwo, mama wyjechała z kraju i nie mamy kontaktu. Prowadziła imprezowy tryb życia, miałam wielu ojczymów którzy byli bardziej zainteresowani mną niż moją mamą, po alkoholu kiedy ona była nieprzytomna, Ci się do mnie dobierali - kiedy pierwszy zaczął miałam 11 lat. Zanim wyjechała - narobiła mi długów, które musiałam sama spłacić. Dziadkowie nie żyją.
Były partner był moją ostoją, namiastką normalności - zanim zauważyłam stałam się współuzależniona, bojąc się odrzucenia sama czasami późną nocą dostarczałam mu substancje zakazane. Sama przy tym zachowując 100% trzeźwość. Jestem osobą która nie pali ani nie pije.
Od dwóch miesięcy jestem sama - postawiłam w końcu na siebie. Wynajęłam małe mieszkanko, wyniosłam się do innego miasta i zaczęłam powoli wracać do żywych. Znalazłam pracę (jestem osobą wykształconą, ale zamkniętą w sobie i bardzo niepewną siebie) w której powoli się otwieram. Niestety kiedy myślałam że będzie dobrze, dowiedziałam się o chwilówkach które mój partner zaciągnął na moje dane.
Jest tego około 20 tysięcy. Nie jest to dużo, zaczęłam spłacać, dogadałam się gdzie mogłam. Wzięłam to za moją „pokutę” że zwlekałam tak długo z odejściem.
Niestety, w tym miesiącu nie dałam rady. Zabrakło mi 1500 złotych. Niby mało - ale dla mnie niemożliwe do zdobycia. Pracuję po 10-12 godzin dziennie (również w soboty). Imam się różnych robót dodatkowych (sprzątam) Nie posiadam samochodu, złoto i wszystko co miałam - już sprzedałam. Wszystko ładuję w zaległości aby w końcu zacząć żyć lekko.
Nie liczę bo zdaję sobie sprawę że jest masa ludzi w gorszej sytuacji niż ja, o wiele gorszej - ale będę wdzięczna za jakąkolwiek pomoc.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
