Marzena Owczarek
Kochani! Zbiórka została zakończona. Nie udało się nam uzbierać nawet połowy potrzebnej kwoty. Niestety po wielu przemyśleniach postanowiliśmy zrezygnować z naszego kocurka. Z przeogromnym bólem serca musimy odpuścić sobie naszego pupila. Fala hejtu z którą się spotkałam, to dla mnie za dużo. Usłyszałam wiele niemiłych słów, a przedewszystkim że jeśli mnie nie stać to nie mam go brać do siebie. Usłyszałam również że lepiej mu będzie w schronisku. Także jeśli tak sądzą ludzie, którzy nawoluja do adopcji schhorowanych zwierząt to liczę na to że któreś z nich podejmie się tego kosztownego leczenia i nasz kotek nie spędzi reszty życia w schronie. Najwidoczniej dobre serce i dobre intencje nie są już w modzie. Teraz liczymy się tylko grubość portfela, inaczej nie powinniśmy posiadać zwierzaków. Kwotę zebrana na zbiórce oddamy zainteresowanym, lub wpłacimy na jakiegoś innego naprawdę potrzebujacego zwierzaczka, którego sami zweryfikujemy.




Leoś to niespełna roczny kocurek. Urodził się w marcu a my zabraliśmy go do siebie w listopadzie. Jest typowym miziakiem i pieszczochem. Uwielbiał siedzieć na parapecie, nigdy przy tym nie uciekając z domu. 







Sabina i Beata Wieczorek
Cudowny kociak. Walczyć o niego i dbać!