Zbiórka Sześcioro kociąt już nie żyje - zdjęcie główne

Sześcioro kociąt już nie żyje

600 zł z 600 zł (Cel)
Wpłaciły 23 osoby

Starsza kobieta krzyczy. Niezgrabnie unosi laskę do góry i wymachuje nią w kierunku ogrodzenia… Robi krok przez próg… Chwieje się… W ostatniej chwili przytrzymuje obdrapanej futryny… Policzki ma mokre… Z ust wydobywa się już tylko szloch… Laska wypada z ręki… Psy odbiegają znudzone zabawą. Na trawie, we krwi, leży sześć martwych kociąt…

Dwie kotki od paru tygodni przychodziły pod jej dom. Zaczęła im rzucać resztki z obiadu, aż w końcu zaczęła im oddawać część swoich skromnych posiłków. Dawały się głaskać, ocierały się o ławkę, na której siadywała przed domem. Wskakiwały na wychudzone, obolałe kolana. Wszystkie trzy lubiły wygrzewać się w porannych promieniach słońca.

Samotność przestała być tak dotkliwa, jak wcześniej.

Po kilku tygodniach, w komórce na węgiel pojawiły się kocięta. Rzuciła im stare ubrania, kawałek starej poszewki i z rozczuleniem patrzyła jak niezdarnie pełzają i popiskują cichutko, gdy ich matki długo nie wracały… Lęk przed przyszłością, przed odpowiedzialnością za 10 nowych, kocich istnień, skutecznie tłumił ich urok i czar… Sterczące jak antenki ogonki i pierwsze niepewne kroczki po czarnej podłodze…

Kocie dzieci były coraz odważniejsze. Ciekawość świata wabiła je na zewnątrz. Ganiały kulki ze starych gazet, bawiły się kamyczkami i niteczkami. Urządzały wyścigi, zapasy i biegi przez przeszkody…

W pewien słoneczny, niedzielny poranek, kątem oka, przez małe okienko, zobaczyła trzy psy idące przez pole od starej mleczarni… Jeden wydał jej się znajomy. Dwa pozostałe — obce, wychudzone, widać że bezpańskie… Nim zdążyła dojść do drzwi, by wyłapać maluchy, psy już były przy nich…

Ocalały cztery maleństwa, które tego poranka zaspały na poranne harce. Zrozpaczona kobieta zamknęła je w domu. Do tej pory obwinia się, że nie ochroniła pozostałych kociątek… 

Płacze za każdym razem, gdy o tym opowiada...

Prosimy, pomóżcie nam pokryć koszty kastracji dorosłych kotek oraz utrzymania, szczepień i jedzenia dla ocalałych maluszków.

Aktualności


  • Fundacja Przytul Kota - awatar

    Fundacja Przytul Kota

    09.08.18
    09.08.18

    Dziękujemy Kochani za wsparcie. Dzieci ciągle dostają Gynomune, preparat na odporność, lecz są w bardzo dobrej kondycji. Rosną jak na drożdżach, a ich brzuszki są mięciutkie i okrąglutkie. Wczoraj Gryfka poszła już do swojego domku. Na Gaję też czeka już pewna miła Pani i o Tunię również ktoś pyta... Mamy nadzieję, że dzięki Waszemu wsparciu ta smutna historia będzie miała szczęśliwe zakończenie. Dziękujemy!

Komentarze


  • Magda M. - awatar

    Magda M.

    27.06.18
    27.06.18

    3mam kciuki za maluszki! :)

600 zł z 600 zł (Cel)
Wpłaciły 23 osoby

Wpłaty: 23

Żaneta - awatar
Żaneta
60
Renata - awatar
Renata
20
Żaneta - awatar
Żaneta
100
Renata - awatar
Renata
30
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Renata - awatar
Renata
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Renata - awatar
Renata
20
Renata - awatar
Renata
20
Małgosia - awatar
Małgosia
10

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij