Stowarzyszenie Koty Prezesowej
Rudek dostał ciężkiego obrzęku płuc. Rudek miał trochę gorsze płuca niż inni, bo miał je obite przy urazie, były trochę uszkodzone. Na zdjęciach była lekka odma opłucnowa. Cały się zalał, nie pomogły żadne moczopędne leki ani tlen. Umarł.





Mottem naszego stowarzyszenia jest: każdy kot rokuje. I dziś chcemy opisać historię kota, którego weterynarze spisali na straty i gdyby nie nasza weterynarz, Rudek już byłby uśpiony.

















Ewa i Misiek
Współczuję, pozdrawiam, trzymajcie się!
Kamil
3x miseczki + Snickers + Mars.
Aneczka
Walcz kochany koteczku, jestes w dobrych rekach ❤🐈