Emilia trafiła do nas pod koniec października w okolicznościach, które do dziś trudno nam zrozumieć. Została znaleziona w lesie, przy autostradzie — w miejscu, gdzie nie ma żadnych zabudowań, żadnych domów, żadnych ludzi 🌲🚗. Para, która była tam na grzybach, zauważyła pod drzewem kota. Siedział bez ruchu. Nie uciekał. Nie próbował się schować. Po prostu był — zwinięty w kłębek, nieruchomy, patrzący na nich pustym wzrokiem 💔.

Państwo skontaktowali się z nami z prośbą o dostarczenie klatki-łapki. Szybko jednak okazało się, że nie będzie potrzebna. Emilia była tak słaba, wycieńczona i bezwolna, że dała się wziąć w kurtkę i bez protestu przenieść do samochodu. Już wtedy było jasne, że to nie jest „zwykła” historia znalezionego kota. Coś musiało wydarzyć się wcześniej. Coś bardzo złego… 😔

Widok Emilii łamał serce. Zachowywała się tak, jakby wszystko było jej obojętne. Jakby nie miało znaczenia, co z nią zrobimy. Jakby nie miało znaczenia, czy będzie żyć, czy umrze. To był jeden z tych obrazów, które zostają w głowie na długo — przerażający, cichy krzyk kota, który się poddał 💔🐾.

W trakcie wstępnych badań zauważyliśmy problemy z poruszaniem się. Emilia kulała na jedną z tylnych łapek. Podejrzewaliśmy poważny uraz, być może złamanie miednicy. Zdecydowaliśmy się na wykonanie prześwietlenia RTG w zewnętrznej klinice 🩻. Na szczęście badanie nie wykazało żadnych złamań, choć wciąż nie wiemy, skąd brał się jej bezruch i ból.

Emilia została u nas na kwarantannie. Była skrajnie zaniedbana — przeraźliwie chuda, zapchlona, zarobaczona, z dużym kamieniem nazębnym. Dostawała wszystko, czego wcześniej najwyraźniej była pozbawiona: ciepło, spokój, opiekę weterynaryjną i pełną miseczkę 🧡🍽️. Po kilku dniach zaczęła odzyskiwać siły. Powoli. Ostrożnie. Po raz pierwszy pozwoliła się pogłaskać 🤍.

Dziś wiemy jedno — Emilia bardzo chce zaufać człowiekowi, ale ktoś kiedyś to zaufanie brutalnie zniszczył. Jej pierwszą reakcją na widok człowieka jest strach. Dopiero gdy mówimy do niej cicho, spokojnie, gdy wyciągamy rękę bez pośpiechu, Emilia się uspokaja. Podchodzi. Szuka kontaktu. To poruszający dowód na to, jak bardzo pragnie bliskości, mimo że życie nauczyło ją bać się ludzi 🐾🤍.

Z Emilką jest coraz lepiej. Zostaje pod naszą opieką i zrobimy wszystko, by już nigdy nie spotkało jej nic złego ✨.
Z całych serc prosimy Was o wsparcie zbiórki, która pozwoli nam pokryć koszty jej profilaktyki, leczenia oraz wykonanego prześwietlenia RTG w klinice zewnętrznej. Każde wsparcie to realna pomoc — dla kotki, która została znaleziona w lesie, bez sił i bez nadziei, a dziś powoli uczy się, że świat może wyglądać inaczej 🐱💛.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!