Zbiórka Ratujmy malutką Tosię! - zdjęcie główne

Ratujmy malutką Tosię!

1 591 zł z 1 500 zł (Cel)
Wpłaciło 41 osób
Julia Roman - awatar

Julia Roman

Organizator zbiórki

Nigdy nie proszę o pomoc, bo każdy ma własne problemy i musi sobie z nimi radzić. W tym przypadku jest jednak inaczej gdyż tutaj chodzi o ratowanie psiej łapki. I to o ratowanie w dosłownym  tego słowa znaczeniu. 

Pod koniec lutego, jadąc samochodem przez Szczyrk zauważyłam leżącego na poboczu drogi małego psa. Nie ruszał się a obrażenia widoczne z daleka wskazywały na to, że nie żyje. Jednak gdy podeszłam bliżej okazało się, że serduszko pracuje i oddech jest zachowany. Widok był przerażający ponieważ suczka leżała w kałuży krwi z rozciętą łapką, pyszczkiem i przegryzionym języczkiem. Długo była nieprzytomna, ale zaczęła się wybudzać jeszcze w samochodzie. Zawiozłam ją do gabinetu weterynaryjnego, gdzie usiłowała już wstawać. Okazało się to jednak niemożliwe i każda próba stanięcia na swoich łapkach kończyła się upadkiem. Jedna łapka była całkowicie bezwładna. Wykonaliśmy RTG chorej nóżki, ale nie wykazało ono cech złamania. Diagnoza była znacznie gorsza - w łapce został uszkodzony nerw.  Suczka dostała leki, kroplówkę i imię Tosia. Była przerażona i wychudzona a sumienie nie pozwalało mi jej odwieźć do schroniska. Przez pierwsze dni w ogóle nie potrafiła się poruszać. Za każdym razem jak się przewracała patrzyła na mnie z takim zdziwieniem jakby chciała zapytać co się dzieje, że nie może nagle chodzić. Po tygodniu po raz pierwszy wyszła z legowiska o własnych siłach. Szybko zaprzyjaźniła się z moimi pozostałymi trzema psami i teraz biega z nimi na swoich trzech łapkach. Tosia była konsultowana neurologicznie u lek.wet. Elżbiety Gizy oraz ortopedycznie u lek.wet. Martina Novaka, który zaproponował, że może podjąć się bardzo skomplikowanego zabiegu polegającego na zespoleniu uszkodzonego nerwu. Zabieg ten jest jedyną szansą na uratowanie łapki Tosi przed amputacją gdyż ciągnąc ją bezwładnie po podłożu dochodzi do uszkodzeń tkanek i powstania ran, w których rozwinąć się może infekcja. Na razie w ramach zabezpieczenia nosi ochronny bucik, ale nie jest to rozwiązanie na stałe. Kolejnym problemem jest to, że druga przednia łapka również nie jest zdrowa. Prawdopodobnie była kiedyś złamana, ale nikt nie zadbał o to żeby ją fachowo unieruchomić i zrosła się krzywo a podczas dotyku można wyczuć luźne odłamy kostne. Dlatego gdyby doszło do amputacji lewej łapki cały ciężar spadnie na tą prawą, która prawdopodobnie już daje objawy bólowe. 

Żeby uratować łapkę przed amputacją konieczne jest wykonanie zabiegu w Bohuminie w Czechach. Koszt tego zabiegu to około 10000 tysięcy Kc czyli około 1500 zł. Niestety nie stać mnie na taki wydatek, mimo iż dla moich psów jak również innych zwierząt zrobiłabym niemal wszystko. I pewnie gdyby to był mój jedyny pies udałoby mi się pokryć taki koszt, ale psy mam trzy. Wszystkie przygarnięte "z ulicy", leczone od podstaw z zaniedbań, które trwały latami. Są spokojne, szczęśliwe i bezpieczne, a teraz muszę pokazać kolejnemu psu, że świat nie musi być tylko zły. Bardzo proszę o pomoc w zebraniu środków na operację łapki Tosi.

Komentarze


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    15.04.19
    15.04.19

    Cieszę się, że są na tym świecie tacy ludzie, jak Pani, dla których los porzuconych zwierząt nie jest obojętny. Brak mi słów, żeby podziękować Pani za zaopiekowanie się tym pieskiem. Nie przeszła Pani, tak jak inni koło niego obojętnie. Bardzo to przykre, że jest tylu ludzi, którzy nie potrafią się pochylić nad losem takiego bezbronnego, skrzywdzonego zwierzątka. Dzięki takim ludziom, jak Pani ten świat staje się piękniejszy. Przepraszam, że tak "nieskładnie" piszę, ale... naprawdę trudno wyrazić słowami Pani gotowość niesienia pomocy tym najmniejszym, którzy najbardziej jej potrzebują. Naprawdę to wspaniałe, że ma Pani tak wielkie serce.

    • Julia Roman - awatar

      Julia Roman - Organizator zbiórki

      15.04.19
      15.04.19

      Pani Iwono, ogromnie dziękuję za te piękne słowa i wpłatę, ale zbiórka została zakończona dwa lata temu. Wtedy w ferworze walki i zamieszaniu nie doczytałam, że zbiórkę trzeba tu zakończyć, a ponieważ nie było żadnych wpłat myślałam, że sprawa jest zakończona. Proszę o kontakt na maila: [email protected], zwrócę Pani pieniążki, bo łapki Tosi mimo zabiegu nie udało się uratować a ona sama niestety nie przebywa już u mnie.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    13.04.17
    13.04.17

    Wpłacone - niech zdrowieje Tosienka !! 😘😘😘

  • Agnieszka - awatar

    Agnieszka

    13.04.17
    13.04.17

    Powodzenia "dziewczyny"

    • Julia Roman - awatar

      Julia Roman - Organizator zbiórki

      13.04.17
      13.04.17

      Dziękujemy :)

  • Kasia - awatar

    Kasia

    13.04.17
    13.04.17

    Powodzenia! :)

    • Julia Roman - awatar

      Julia Roman - Organizator zbiórki

      14.04.17
      14.04.17

      Dziękujemy :)

  • Monika - awatar

    Monika

    13.04.17
    13.04.17

    😃

1 591 zł z 1 500 zł (Cel)
Wpłaciło 41 osób
Julia Roman - awatar

Julia Roman

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 41

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Sylwia Olszewska - awatar
Sylwia Olszewska
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
30
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Agnieszka - awatar
Agnieszka
100
Sławoj - awatar
Sławoj
5

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij