Mały czarny kotek z dużymi oczami, owinięty w ręcznik.

Kot na Grobie, Kot w Agonii

1 120 zł  z 6 000 zł (Cel)
Wpłaciło 17 osób


Świat nie jest zły dlatego, że umierają stworzenia.

Świat jest zły dlatego, że nie obchodzi go, jak umierają.

Oto Grzesiu, biało–bury, który nigdy nie miał szans.

Nie zabił go wirus.

Zabiły go lata przechodzenia obok niego.

Zabiła go obojętność człowieka, który powiedział sobie:

„to nie mój problem”.

Oto Calvados, czarny, leżący na grobie poety — jakby poezja była ostatnią rzeczą, jaka może przyjąć cierpienie.

Oto Szajba, czarna, drżąca — jakby strach był jedyną energią jej ciała.


Oto gmina, która od lat pielęgnuje fikcję troski nad zwierzętami,

fikcję, która żyje w raportach i przemówieniach,

ale umiera na cmentarzu razem z kotami.


Oto dług 15 000 zł za poprzednie koty z panleukopenią 

oto 3000 zł nowych kosztów,

 1300 zł, które udało się zebrać.


A oto prawda:

„Nie obchodzi was śmierć,

bo nie widzicie oczu tych, którzy nie mają głosu.”

Aktualizacje


  • Stowarzyszenie Koty Prezesowej - awatar

    Stowarzyszenie Koty Prezesowej

    08.01.2026
    08.01.2026

    Mioty z października rodzą się na granicy.
    Nie tylko pór roku, lecz także sensów: pomiędzy życiem, które jeszcze się nie umocniło, a światem, który nie zamierza na nie czekać.
    Te kocięta przyszły na świat zbyt późno.
    Ich ciała nie zdążyły nauczyć się świata, a świat nie miał zamiaru się zatrzymać.
    Nie urodziły się w dzikiej przestrzeni, którą łatwo nazwać „naturą” i w ten sposób zdjąć z siebie odpowiedzialność.
    Urodziły się z domu człowieka.
    A to zmienia wszystko.
    Złapałyśmy je.
    Leczyłyśmy.
    Karmiłyśmy z uważnością, jakby każdy gest mógł jeszcze coś odwrócić.
    Ogrzewałyśmy, szczepiłyśmy, czekałyśmy.
    I mimo tego wszystkiego — odeszły.
    Calvados.
    Van.
    Cztery kociaki z Amigo.
    Nie zabił ich brak troski.
    Zabiła kruchość wpisana w początek, który był spóźniony.
    Zabił je świat, który nie jest okrutny — tylko obojętny.
    Z całego miotu żyje tylko Szajba.
    Jagon jest słaby.
    Pupa również — jej życie wciąż wymaga czujności.
    Hamlet i Desdemona trwają, ale to trwanie jest delikatne, jakby jeszcze bez decyzji, po której stronie pozostaną.
    Zostały po tych, którzy odeszli, zdjęcia.
    I świadomość, że nawet gdy człowiek zrobi „wszystko”, nie znaczy to, że świat odpowie tym samym.
    Mikołejko pisał, że stworzenie jest bytem, który zawsze przychodzi z długiem — a dług ten spada na człowieka.
    Nie dlatego, że człowiek jest lepszy.
    Lecz dlatego, że jest jedynym, który może go rozpoznać.
    Ta zbiórka trwa dalej.
    Nie jako akt wiary w cud.
    Ale jako gest odpowiedzialności wobec tych, którzy jeszcze są.
    Bo są jeszcze oczy, które patrzą.
    Ciała, które drżą.
    Istnienia, które nie pytają „dlaczego”, tylko czy ktoś zostanie.
    Dziękujemy, że jesteście.
    Nie po to, by uspokoić sumienie.
    Lecz po to, by razem unieść ciężar bycia po stronie słabszych.

    Zdjęcie aktualizacji 180 531

1 120 zł  z 6 000 zł (Cel)
Wpłaciło 17 osób

Wpłaty: 17

Sylwia Głuchowska - awatar
Sylwia Głuchowska
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
15
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
15
Maciek - awatar
Maciek
10
Anna P - awatar
Anna P
20
Marta Polańska - awatar
Marta Polańska
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
70
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail