Zbiórka Mruczarnia – lipiec - zdjęcie główne

Mruczarnia – lipiec

1 010 zł z 950 zł (Cel)
Wpłaciły 34 osoby

Ich nie kocha nikt. Porzucone, zapomniane, bezradne wobec zła, które je spotkało. Zmarznięte, głodne, wyczerpane tułaczką. Najczęściej chore. Trafiają do nas. Do Mruczarni.

Tu czekają na adopcję. Czasem trwa to latami. Są to koty oswojone i łaknące naszej uwagi, ale także koty półdzikie, których stan nie pozwala na wypuszczenie.

W Mruczarni jesteśmy świadkami wielu szczęśliwych zakończeń. Łzy same płyną, gdy schorowany kociak znajduje dom. Gdy sponiewierane i wzgardzone przez Boga i ludzi zwierzątko trafia do kochającej rodziny… Gdy ciężkie rany w końcu się goją, a kot zalękniony i wycofany daje się pogłaskać i mruczy przez parę sekund…

W Mruczarni jest kwarantanna, w której przebywają koty w najcięższym lub niepewnym stanie. Pacjenci spędzają tu dwa tygodnie, skąd, jeśli są zdrowe, trafiają do jednego z pokoi. Tam mogą już biegać do woli, turlać się z innymi futrzakami lub zaszyć w koszyku na parapecie, pod fotelem, czy za kanapą i oddawać rozmyślaniom.

Lokatorzy w pokojach podzieleni są „charakterologicznie”. Spokojne, powolne i starsze kotełki – przebywają w sanatorium, natomiast młode i skore do figli — w którymś z pozostałych pomieszczeń.

Trafiają się nam też kotki, które za żadne skarby nie chcą się dogadać z resztą stada i musimy je izolować w oddzielnych boksach lub pokoikach. Obecnie w tych prowizorycznych izolatkach pomieszkują: Gucio, który kotów nie lubi, Bazyl i Zwinka – nosiciele kociej białaczki oraz kocice karmiące z kociętami. W tej chwili mamy cztery takie kicie, jeden miot już wykarmiony i odstawiony od matki, zamknięty w oddzielnym pomieszczeniu oraz około dziesięcioro osesków na smoczku. Około – ponieważ wolniutko uczymy się jeść z talerza. Pozostałe kocie dzieci pomieszkują w klatkach ponieważ czekamy aż nabiorą odporności po szczepieniach, byśmy mogli je połączyć i wypuścić do wspólnego pokoiku zwanego przedszkolem. W sumie mamy 35 kociąt.

Cóż jeszcze mamy? Kuchnię, pralki, lodówkę, małą aptekę w korytarzu, prowizoryczną łazienkę… Wszystko to, co jest niezbędne, by zachować czystość, przechowywać karmę, żwirek, kocyki, posłanka…

Wszystko co mamy — mamy dzięki naszym wspaniałym Fundatorom. Wszystko co mamy otrzymaliśmy od Was, od naszych Przyjaciół i Sympatyków Fundacji.

Pomieszczenia Mruczarni są wynajmowane. Co miesiąc płacimy czynsz – 930 zł.

Wiemy, że prosimy Was o wiele, lecz tylko dzięki Wam Mruczarnia może istnieć. Pod naszą opieką jest dzisiaj 89 zwierząt. Tylko dzięki Wam nasi podopieczni mają one nad głową, ciepły kąt i pełną miseczkę.

Komentarze


  • Krzysiolki - awatar

    Krzysiolki

    17.07.19
    17.07.19

    Kocham koty

1 010 zł z 950 zł (Cel)
Wpłaciły 34 osoby

Wpłaty: 34

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Gosia - awatar
Gosia
20
Olga - awatar
Olga
20
AgusiaMarek Cieply - awatar
AgusiaMarek Cieply
20
Adrianna - awatar
Adrianna
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Marcin Szymke - awatar
Marcin Szymke
40
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Maja Pinkowska - awatar
Maja Pinkowska
20
Marian Popiel - awatar
Marian Popiel
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij