Fundacja Przytul Kota
Przyjmując pod opiekę Tiarę, przeszło 13-letnią kotkę ważącą zaledwie 1,3 kg, doskonale zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że jej rokowania nie napawają optymizmem… Skrajnie wycieńczona seniorka, z chorymi nerkami i jelitami, którą po każdym posiłku męczyła potworna, wodnista biegunka, od początku była dla nas walką o cud. Wiemy jednak, że czasem i one się zdarzają, dlatego podjęliśmy próbę.
Niestety, Tiarze nie był pisany cud…
Mimo wdrożonych leków i najlepszej dostępnej karmy, kondycja koteczki nie poprawiała się przez kilkanaście dni. W sobotę nastąpił zaskakujący przełom - Tiara miała wspaniały dzień. Spacerowała po Mruczarni, z powodzeniem zaznaczyła swoją dominację wobec Krawacika, który posłusznie schodził jej z drogi, jadła z apetytem, po raz pierwszy załatwiła się bez biegunki. Pojawiła się nadzieja na prawdziwy przełom. W niedzielę rano zrozumieliśmy, że był to jedynie ostatni zryw umęczonego organizmu, który w chwilę po nim, poddał się zupełnie.
Tiara zasnęła w sobotni wieczór i już się nie obudziła - tak znaleźliśmy ją w niedzielę rano. W swoich ostatnich chwilach nie cierpiała, dzięki działaniu leków odeszła bez bólu i w spokoju. Za to jedno jesteśmy wdzięczni.
Niestety, mimo całej naszej mobilizacji, dla Tiary było po prostu za późno na pomoc. Dziękujemy losowi, że ostatnie dni życia spędziła w ciepłym schronieniu, bez bólu, otoczona czułą opieką - że koniec nie nadszedł w cierpieniu, gdzieś na ulicy, gdzie bytowała, zanim do nas trafiła.
Dziękujemy wszystkim za pomoc i serce, które okazaliście Tiarze, wiemy, jak bardzo poruszyła Was jej historia. Trudno opisać żal i smutek, który odczuwamy informując Was, że nie znalazła ona szczęśliwszego zakończenia…
Żegnaj Tiaro! Śpij spokojnie.











Anonimowy Darczyńca
Tiara bądź silna ❤️
Iwona
Walcz maleńka ❤️
Mariusz i Fiona
Na ratunek!!