Zbiórka Skaryszew 19 luty 2018 - miniaturka zdjęcia

Skaryszew 19 luty 2018

Zbiórka Skaryszew 19 luty 2018 - zdjęcie główne

Skaryszew 19 luty 2018

101 636 zł z 200 000 zł (Cel)
Wpłaciło 1 470 osób
Wpłać teraz
 

Zafón pisał, że „przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo sprzedawcą losów na loterie; to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć." My już za kilkadziesiąt godzin ruszamy. Do Skaryszewa. Zmieniony regulamin tegorocznych Wstępów znacznie utrudni handel końmi na rzeź w samym Skaryszewie. Ale nie mamy złudzeń, w okolicy będzie się odbywał handel życiem i śmiercią. Będziemy na miejscu i jeśli pomożecie to podarujemy życie choć kilku zwierzętom. Tym, które na tegoroczne Wstępy nie wjadą ale właściciele i tak dołożą wszelkich starań aby się ich pozbyć do ubojni. Ludzie o amputowanym sumieniu, za kilka srebrników skażą je na śmierć. Bo koń dla wielu wart jest tylko tyle ile waży. Nie liczy się jego życie, liczy się ile można na jego śmierci zarobić. 

W roku ubiegłym ocaliliście łącznie 54 zwierzęta, to imponująca ilość, one dzięki Wam żyją. W ich imieniu bardzo Wam dziękujemy i prosimy, pomóżcie kolejny raz ocalić choć kilka koni. One wszystkie zasługują by żyć. Ich los dziś w naszych rękach.

Prosimy, w ten ostatni już moment, wesprzyjcie naszą zbiórkę. Choć kilkoma złotymi. Każdy grosz jest na wagę życia. Pamiętaj, będzie tylko jedna szansa, aby je ocalić. Drugiej nigdy już nie dostaniemy. Odejdą, a ich rozpaczliwe rżenie zagłuszy huk opadających trapów rzeźnickich ciężarówek. Pozostanie tylko żal, a ich samych nikt nie zapamięta.
Pomóżcie zmienić ich los. Przeznaczeniem tych koni nie musi być rzeźnia.   


----------------------------------------------------------------------------------------------------


Targ koni jest jednym z takich miejsc, gdzie tworzy się maskarada łącząca ból i cierpienie z ulicznymi grajkami, zapachem chleba, kiełbasy i wina oraz wesołym gwarem turystów i odwiedzających. Wszystko się zlewa, śmierć staje się jakby niewidoczna, a nocna tragedia zwierząt prawie ginie w porannej mgle, gdy słychać pierwsze dźwięki muzyki, kiedy eleganckie buty rozchlapują kałuże, w których chwilę temu odbijał się przerażony wzrok koni prowadzonych prosto na rzeź.  

Kiedy w minionym roku, moknąc w dżdżystym, marcowym deszczu, pełni wzruszenia i skrajnych emocji wprowadzaliśmy do przyczep kolejne ocalone skaryszewskie konie - nie sądziliśmy, że wrócimy tu ponownie już za rok, a to miejsce będzie zupełnie inne. W sumie, w Skaryszewie i na spędach, gdzie udało nam się odnaleźć zwierzęta z targów, kupiliśmy, dzięki Wam, 52 konie. 

Niebawem minie rok, jak je ocaliliście. 52 konie ale 54 bijące serca (Czemu tyle? Wyjaśnimy niżej). Te pierwsze chwile po wykupie były bardzo trudne. Taka ilość nowych zwierząt jednocześnie przywiezione do naszego ośrodka to duże wyzwanie logistyczne. Prawie wszystkie były chore, wymagały intensywnego leczenia. Leki, kroplówki, dwóch weterynarzy praktycznie nie wychodziło poza bramy Szczedrzykowic. Bakteria, jaką przywiozły ze Skaryszewa i spędów, była odporna na większość antybiotyków. Ropa lała się im z nosa i pękających węzłów chłonnych na szyi, a stres jaki wywołał u nich sam targ, transporty, jak również zmiana otoczenia, stada, opiekunów, nie ułatwiały leczenia. Dziś to historia. Przed nami kolejny Skaryszew, tym razem w innej formule. Ale zanim napiszemy co się zmieniło, przedstawimy Wam choć kilka z ocalonych w ubiegłym roku, dzięki Wam, koni. Bo 52 to tylko liczba, która nic Wam nie powie, a to nie są liczby przecież, a czujące zwierzęta.

Pierwszy koń jaki został w ubiegłym roku ocalony to Amelia. Kara, kilkuletnia klacz, bardzo urodziwa i... równie chora. Klacz ma problemy z kręgosłupem, zaburzenia motoryki, z tego też względu nie jest przeznaczona do adopcji. Nadal jest w trakcie leczenia, a rokowanie jest ostrożne. 

Ostatni ze Skaryszewa wyjechał z nami Kornel. Wtedy dziki, młody ogier, po złamaniu zadniej nogi. Stał cały oblepiony odchodami, nie miał szans na nabywcę innego niż ubojnia. Dziś to jeden z bardziej urodziwych i kontaktowych koni. Oczywiście to również stały rezydent fundacji, ze względu na trwałą kulawiznę wynikającą z przebytego złamania.  

Pogo również nadal mieszka w Szczedrzykowicach ale rozgląda się już za domem adopcyjnym. To młody, blisko trzyletni wałach.  

W nowym domu jest za to Pirat. Przyjechał jednym z pierwszych transportów ze Skaryszewa, a dziś jest pupilem swojej opiekunki.  

Aramis i Ramirez – dwa ogiery ocalone ze spędu koni rzeźnych. Konie, które z Litwy przyjechały do Polski po śmierć. Ocaleni w ostatniej chwili. Dziś chłopcy są wyleczeni, wykastrowani, w dobrej kondycji i mogą się rozglądać za dobrymi domami.Veni, Vidi, Vici – trzy klacze, również ocalone na spędzie po Skaryszewie. Miały już wycięte na sierści numery, miało ich już dawno nie być, tymczasem są u nas w stajni, a z trzech koni zrobiły się cztery, bo Vidi w grudniu urodziła zdrowego ogierka. To właśnie 53 życie, które zostało uratowane. 

A 54-tym jest córka Lambady – Layla. Przyszła na świat 8 maja, czyli chwilę po targu. Jej mama była wysokoźrebna, gdy właściciel usiłował sprzedać ją na ubój.

Te dwa ostatnie konie miały nieprawdopodobne szczęście. Bo żyją. Dzięki Wam. A przecież miały nie żyć. Były tylko dodatkowymi kilogramami na ubojową wagę dla matek. Niczym więcej. Dziś są naszymi oczkami w głowie. 

Klacze źrebne sprzedawane na ubój to nie jest rzadko spotykany proceder, nikt im nie robi USG. Liczą się tylko kilogramy. I to, ile na śmierci można zarobić. Sumienie, gdy się go nie ma, przecież nie swędzi. 

Wracając do tegorocznego targu w Skaryszewie. Dzięki porozumieniu, jakie zawarliśmy z gminą, po wielu miesiącach spędzonych na rozmowach i ustaleniach, kilkanaście tygodni temu wreszcie mogliśmy ogłosić, że Skaryszew przestał być targiem koni rzeźnych, a zwierzęta z tego targu nie będą wyruszać w tę jedną, ostatnią podróż.  Reakcje były różne - część organizacji, krytykując nasze działania i decyzje, postulowała za dalszym "męczeniem" gminy pochodami z zakrwawionymi figurkami koni, obrzucaniem handlarzy pomidorami i oblewaniem barszczem oraz prowokowaniem do agresywnych zachowań. Inni szukali luk prawnych, czekali na zmianę ustawodawstwa. Różne były metody. Ileż jednak barszczu wylano, iloma inwektywami obrzucono władze miasta, ileż agresji przelało się między organizacjami a handlarzami - a jednak targ z roku na rok rozrastał się i poza medialnym szumem efekt działań był niestety żaden.   

Dlatego zdecydowaliśmy się na ewolucję zamiast rewolucji, bo rewolucja zawsze niesie ze sobą ofiary. Nasz dialog z gminą był pokojowy. Tupanie dałoby zupełnie odwrotny efekt, a nie o realizację naszych walecznych ambicji tu chodziło, a o życie dziesiątek tysięcy koni, które przez wiele lat opuszczały Skaryszew, miasto w państwie ułanów, jadąc prosto do rzeźni, w ciszy własnej bezsilności.  Udało nam się wprowadzić do regulaminu targu wiele istotnych zmian, za rok zaś postaramy się o kolejne. Jednocześnie prowadzimy dialogi z władzami innych miast, w których odbywają się targi. W porozumieniu z gminą słowo "handel", który był w 90 procentach handlem rzeźnym, zostanie zastąpiony pokazami i zwyczajną sprzedażą koni, jak na pokazy przystało - choć mamy nadzieję, że w bliskiej przyszłości w ogóle zakaże się handlu w miejscach innych, niż teren własnej hodowli. Wjazd na targ będzie w tym roku możliwy dopiero od godziny 5 rano - 90 procent handlu końmi na rzeź odbywała się zawsze od godz 01:00. Kolejnym utrudnieniem będzie wprowadzenie ograniczenia tonażu pojazdów - żaden hurtowy odbiorca ani zbywca nie wjedzie już na teren targów. Współpracować będzie ITD, który będzie kontrolować na dojazdach do miasta wszystkie pojazdy. Co najważniejsze, każdy właściciel konia będzie musiał okazać zaświadczenie weterynaryjne, które może być wystawione jedynie przy dłuższym pobycie zwierzęcia u posiadacza, co uniemożliwi handel typowym handlarzom koni.  

Ta ostatnia zmiana to duży krok. Ubiegłoroczna walka jaką stoczyliśmy o życie przywiezionych po targu, chorych koni, zresztą nie tylko my, ale również inne organizacje i osoby prywatne, które nabyły tam zwierzęta wygenerowała ogromne koszta, ale to co było największą stratą to śmierć koni. Nam przyszło pożegnać Arwenę i Lukę. 

Dwie ocalone klacze, których organizmy, mimo intensywnego leczenia, przegrały walkę z chorobą. Sukces - bo ocalone, a finalnie jednak porażka okupiona słonymi łzami. To po dziś dzień boli. Ile innych koni zmarło, bo się zaraziły, nigdy się nie dowiemy. 

Za chwilę kolejny targ. Odbędzie się w dniach 19-20 lutego. Potrzebujemy Was, Waszego zaangażowania i pomocy. Jeśli możecie, wesprzyjcie finansowo naszą zbiórkę na akcję "Skaryszew", albowiem o ile jesteśmy pewni, że ochroniliśmy zmianami regulaminu konie w samym Skaryszewie (będziemy silną grupą na miejscu, dołożymy wszelkich starań, aby zmiany, jakie zaszły były wdrożone w życie), o tyle wiemy z doświadczenia, że wkoło Skaryszewa odbywać się będą spędy na prywatnych podwórzach, gdzie żadne regulaminy nie mają mocy. Póki co handlować można i będzie można, do momentu, aż uczynimy z konia zwierzę towarzyszące, nad czym pracujemy w chwili obecnej. Zmiany w Skaryszewie są bardzo ważne, są symbolem zmian, które nadchodzą. Ale pamiętamy z minionego roku nasze wizyty na spędach, gdzie kupiliśmy kilkadziesiąt koni "skaryszewskich" - tam nie mają żadnych praw, żadnej ochrony i wraz ze świętowaniem ewolucji na targu w Skaryszewie, chcemy podarować kilka żyć tym koniom, które będą ładowane tej lutowej nocy w swoją ostatnią już podróż, a kiedy opadnie trap, wraz z jego hukiem odpłyną wszelkie nadzieje. Podarować życie tym, które na Skaryszew w związku ze zmianą regulaminu, nie wjadą, ale zasilą okoliczne spędy koni rzeźnych. Bo dziś, gdy prawo ich nie chroni, każdy może sprzedać konia do rzeźni. Jedną decyzją można zabić, a kilkoma złotymi danymi z serca przez wiele osób, ocalić. Zróbcie to, nie dla nas, a dla nich. O to dziś Was prosimy. Nie zapomnijcie o nich. 

Potrzebne są środki na wykup, transport do naszego ośrodka, diagnostykę. Prosimy pomóżcie. 

Mamy jednocześnie nadzieję, że za rok lub dwa napiszemy naszym polskim, kochanym koniom zupełnie inną historię. Mamy nadzieję, że takie działania będą już tylko wspomnieniem, a polskie konie znowu staną się przede wszystkim dumnym symbolem naszej historycznej pamięci.

Możesz wesprzeć nasze działania w skaryszewską noc, możesz być tam też z nami.  

Za każdą pomoc, w ich imieniu, bardzo Wam dziękujemy!Fundacja Centaurus działa w imieniu zwierząt od 2006 roku. Jest organizacją non profit. Centaurus to blisko 1000 ocalonych koni, 50 osiołków, paręset psów, wiele kotów, liczne zwierzęta gospodarskie. One wszystkie żyją dzięki takim osobom jak Ty. Bez tego wsparcia ratowanie nie byłoby możliwe. Bardzo Ci za wszystko dziękujemy!


Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualizacje


  • Fundacja Centaurus - awatar

    Fundacja Centaurus

    15.04.20
    15.04.20

    Kochani ❤ ostatnie dni owocowały w pomoc od Was. Dziękujemy! Czekamy, aż słońce powróci. 🌞 Prosimy, pamiętajcie o azylu, to dzięki Wam w ogóle ciągle tu jesteśmy. 🌺 Bez Was nie pójdziemy dalej! Bardzo potrzebujemy Waszej pomocy. Dla tych zwierząt liczy się dziś każdy grosz. Pomóż, jeśli możesz: https://pomagam.pl/centaurus

    Zdjęcie aktualizacji 47 770

Komentarze


  • Gosia S. - awatar

    Gosia S.

    26.10.20
    26.10.20

    Dziękuję, że jesteście...że ocaliliście tyle koni❤️Życzę Wam zdrowia i energii do działania każdego dnia. Na pewno uda się uzbierać całą kwotę. Niech Bóg Was prowadzi.

  • Dorota - awatar

    Dorota

    24.03.20
    24.03.20

    W jedności siła, proszę ratujmy te bezbronne istoty. Właśnie teraz, nie odwracajmy się i bądźmy razem. Proszę wszystkich dobrych i wspaniałych ludzi o wielkich sercach ...pomóżmy!

  • Dorota - awatar

    Dorota

    27.02.20
    27.02.20

    Nie mogę zrozumieć, że konie można hodować na rzeź! Dziękuję wszystkim, którzy chcą to zmienić, dziękuję tym wszystkim, którzy pomagają je ratować.

  • Elżbieta Suchta - awatar

    Elżbieta Suchta

    26.07.19
    26.07.19

    Jak to dobrze, że macie tak dobre serca, bo przecież zwierzęta są bezbronne.

  • Janusz Pukaluk - awatar

    Janusz Pukaluk

    19.07.19
    19.07.19

    Mój przyjaciel zapytał mnie wczoraj "dlaczego zła jest więcej na świecie niż dobra?" Odpowiedziałem, że zło nic ludzi nie kosztuje, a dla dobra trzeba się wysilić, coś dać, czymś zaryzykować... Dziękuję tym , którzy to rozumieją

101 636 zł z 200 000 zł (Cel)
Wpłaciło 1 470 osób
Wpłać teraz
 

Wpłaty: 1 470

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
19
Gosia S. - awatar
Gosia S.
470
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Dariusz Jeziorski - awatar
Dariusz Jeziorski
50
Olga - awatar
Olga
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Iwona - awatar
Iwona
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Katarzyna Wiechowska - awatar
Katarzyna Wiechowska
100

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam. pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Opłaty:Założenie i prowadzenie zbiórki w serwisie jest darmowe, jednak od zebranej przez Ciebie kwoty potrącimy niewielki procent na pokrycie kosztów promocji serwisu i kosztów operatorów płatności (łącznie - 7,5 % od zebranej kwoty). Są to jedyne opłaty, jakie poniesiesz ! Dzięki nim Pomagam.pl jest najskuteczniejszym narzędziem do tworzenia zbiórek pieniężnych w internecie. Nigdy nie pobieramy dodatkowych lub ukrytych opłat.

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij